Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: jak wykorzystać fermentujący miód?
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Witajcie,
tegoroczny miód malinowy rozsadza słój i fermentuje na całego. Czy nadaje się na krupnik? A może pozostawić go i spróbować zrobić trójniak albo czwórniak niesycony - powinienem wtedy dodać tylko wody i pozostawić do fermentacji? Czy wreszcie lepiej sycony - żeby w gotowaniu zabić jakieś zbędne bakterie?

Dopiero od roku eksperymentuję z nalewkami i temat miodów odłożyłem sobie na później, ale niestety - mój malinowy mnie przycisnął :)

pozdrawiam serdecznie
Chyba lepiej będzie zrobić miód pitny, ale poza wodą ja dodałbym jeszcze drożdży. Aaa wg. mnie na chłopski rozum to skoro fermentuje to zawiera za dużo wody.

Maciej

P.S. Też mam miód z malin, ale był dziadowsko drogi i kupiłem tylko mały słoik, a z niego nie zrobię miodu pitnego. Mój ubiegłoroczny też ma dużo wody, trzymany w chłodzie wytrąca tą wodę na powierzchni w postaci syropku.
Ja mając takie wypadki głównie z miodem rzepakowym zawsze sycę fermentujący miód. Tak na wszelki wypadek. Tak dzika fermentacja jakoś do mnie ni przemawia.
Pozdrawiam.
Sycenie jest niestety konieczne, bo nie wiesz "na czym" rozpoczęła się fermentacja i trudno przewidzie rezultat takiej dzikiej fermentacji. Jaka jest technologia dodania miodu do krupnika? Dodanie do % gorącego miodu pewnie też rozwiąże sprawe.
Samorodne truki to loteria, ale w przypadku samorodnych miodów pitnych najczęściej wygrana w tej loterii jest nadspodziewanie częsta.Jestem właśnie po degustacji 25-letniego trójniaka samorodnego i nigdy bym nie powiedział, że to był miód "bez drożdży".