Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Aktualizacja strony Winnicy Golesz
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
M. in. nowe odmiany winorosli
http://winnica.golesz.pl

Pozdr. Marcin
A może "sekcja gronowa" Domowych Winiarzy miałaby ochotę wspólnie wziąc udział w szkoleniach (intensywnych :)) z uprawy winorosli i winiarstwa u Jasle? Co koleżeństwo o tym sądzi?

Pozdr. Marcin
Marcinie zapytaj Wesołego :D:D:D
On co nieco wie na ten temat.
Poza tym pisał o tym o ile dobrze pamiętam pod tematem uprzejmosc RM.
Tak jest to tu::D

P.S. Tak zmodernizował stronę że nie działa.
Rano jeszcze działała :)
Tak, znam ten topic:( Starałem się wytłumaczyc to sobie niekorzystnym działaniem dwudziestoletnich bojów z urzędnikami na organizm RM...
Ale fotka ze strony Golesz'a (gdy jeszcze działała:)) przedstawiająca kursantów z kieliszkiem białego wina w dłoni zrobiła na mnie wrażenie:)
Może najazd 10-15 osób oraz ze dwa szkolenia pod rząd wydałyby się byc dla RM atrakcyjne?
Tak bardzo chciałbym spróbowac win z Bianki, Sibery, Ronda... :big: :big: :big:

POzdr. Marcin
Nie chcialbym byc bezszczelny ale wyczulem pewną atmosferę napięcia (czy tez spiecia, zadęcia) na tych zdjęciach, jakże różną od tego co gosci na naszych zlotach i spotkaniach. I powiem Ci Marcinie szczerze, ze osobiscie to juz wole pic burka cukrowego, Aldena i inne wynalzki będące prawdziwym wyzwaniem dla powonienia ale za to w super doborowym towarzystwie, niż jeszcze raz prosic o szkolenie czy spotkanie. Nie mam żadnej urazy (a wrecz przecienie, olbrzymi szacunek za dokonania) bo rozumiem ze Pan Roman nie ma czasu (nikt by chyba nie mial przy tej skali prac do wykonania w winnicy) ale tez pytał czy prosił juz wiecej nie bede.

POZDR K
Jestem jak najbardziej ZA skrzyknięciem się na wypad do winnicy Golesz.
Nie zraziły mnie na razie informacje na temat traktowania potencjalnych gosci przez własciela winnicy - "nie kropla drąży kamień lecz częstosc spadania" oraz "per aspera ad astra" a także "cudze chwalicie swego nie znacie" itd, itp.
Czy są jacys chętni z Warszawy i okolic?

Pozdrawiam
Tomek
Cytat:Originally posted by KrzychoG
I powiem Ci Marcinie szczerze, ze osobiscie to juz wole pic burka cukrowego, Aldena i inne wynalzki będące prawdziwym wyzwaniem dla powonienia ale za to w super doborowym towarzystwie, niż jeszcze raz prosic o szkolenie czy spotkanie.

Krzychu, wiem, że masz rację... Tylko tak trudno mi doczekac się na własne winogrona...
Oj Marcinie mi tez, mi tez...
Wiec na razie, aż do pierwszych zbiorow robie z kupnych i musi starczyc. Ale to nie to co z wlasnej ziemi, nad ktora trzeba bylo wylac potu i przygiac nisko kark zeby w koncu zebrac owoce. Ach, smak własnego terroir od kropli potu na polu po kroplę wina w kielichu... marzenie po prostu.

POZDR K