Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Jarzębiniak i miody z dodatkiem owoców jarzębiny...?
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Czy macie jakieś doświadcznie z miodem na suszonych owocach jarzębu pospolitego?
Czy sycenie pozbawi suszone owoce goryczki?

Może są jakieś inne owoce, które ładnie uzupełniają jarzębinę dodatkowo maskując goruczkę.W przepisach na jarzębiak czasami pojawia się suszona węgierka, rodzynki,suszony głóg, figi i daktyle, czy dzika róża, ale chyba nic nie przykryje tej goryczy.

Co myślicie o takim przepiaise na 10 l trójniaka?
400 g suszonej jarzębiny
100 g suszonej DR
50 g rodzynek
40 g węgierki bez pestek
20 g suszonego owocu głogu
+ sok z 4 cytryn
Nie wiem jak z miodami, ale odpowiednie sparzenie wrzątkiem wysuszonej jarzębiny i dodanie innych ciekawych ingrediencji-w przypadku jarzębiaku, jarzębinki czy koniferynki podkreśla charakter winiakowy, a goryczka jest minimalna.
Robiłem jarzębiniaka ale na owocach świeżych. Miód nie był sycony. Sok z jarzębiny został pozyskany za pomocą sokownika, co dało jego istotne odgoryczenie. Niestety ta metoda w przypadku owoców suchych nie jest do zastosowania.

Jarzębiniak póki co dojrzewa sobie. Zapowiada sie na bardzo dobry. Generalnie miód i jarzębina pasują do siebie bardzo. Poziom słodyczy trójniaka powinien być wyższy niż w innych miodach w celu zrównoważenia goryczki. Tak około 12 - 14 Blg (imho).
Zrobiłem w tym roku testową 15. Jarzębina pospolita (2,75kg)została przed fermentacją w brzeczce "upieczona" w piekarniku (taki sposób podawała Frida jeśli chodziło o wino) a po dwutygodniowej fermentacji delikatnie odciśnięta. Miód wielokawiat powinien nby w tym przypadku neutralny ale pozostawiłem sobie możliwośc ew. dosłodzenia innym gatunkiem.
Jak Jerzy mają się dzisiaj walory smakowe tego miodu?
Ostatnio testowałem ponad rok temu i pewne absmaki (powstałe pewnie w wyniku podpiekania jarzębiny) zaczęły się ładnie wtapiać w tło. Zupełnym zaskoczeniem było kiedy powiedziałem z czego (z czym) jest ten miodzik. Niestety brak mi czasu, by zobaczyć jak zmienił się na dzień dzisiejszy i warto by porównać kiedyś z tym jaki zrobił Krzysztof przy pomocy sokownika.
To może kiedyś, przy okazji i większym zasobie czasu sprawdzisz. Będę czekał i czytał wątek z zaciekawieniem.Dziękuję.