Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: wina BOTRYZOWANE
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
Czy ktos słyszał o winach BOTRYZOWANYCH – np. Rumuńskich, są to ponoc wina produkowane przy pomocy nie drożdży tylko plesni? – ja niestety nic o nich nie wiem ale można je kupic w Polsce.
Sa to wina powstajace z fermentowania winogron zarazonych plesnia szlachetna, ktora m.in powoduje ich pewne podsuszenie, a wiec zwiekszenie ilosci cukru. Dzieki temu wina moga miec wyzszy procent alkoholu bez dosladzania, co byloby konieczne przy fermentowaniu z normalnych winogron.
Klasycznym przykladem win botrytyzowanych na naszym rynku sa wina Tokaj. Nie wszystkie, ale - mowiac krotko - te w tzw. cwiercflaszkach, czyli butelkach 0,5ltr.

PS. Twoj topik przenosze do win gronowych
tak jakies pół roku temu piłem takiego tokaja TOKAJ FRUMINT był półsłodki procentu już nie pamietam i w butelce półlitrowej stosunkowo tani ceny tez nie pamiętam ale w okolicach 15 pln chyba. O winach takich słyszałem ale nie wiem czy to było jedno z nich. Jakkolwiek polecam dla zainteresowanych Dobre winko. A jak ktos kupi to niech sprawdzi czy to moze jeden z tych BOTRYZOWANYCH
Furmint? Nie wiem. Prawie jestem natomiast pewien, ze Tokaj Aszu, ktory jest od groma drogi.
Tokay Furmint to jest normalne białe wino z winogrono Furmint wytrawne o bardzo wyraźnym smaku mięty, baaardzo rzadkie słodsze, ale własnie przeważnie z winogron Furmint przez kilka winnic jest wytwarzany w Węgrzech tokaj aszu' przez botryzowanie. Dobry artykuł o winach węgierskich jest tutaj: http://przewodnik.onet.pl/1257,5857,1140...tykul.html
Pozdrawiam Heniek
Inne przykłady win z gron zaatakowanych przez botrytis cinerea:
Francuskie: Sauternes, Cadillac, Bonnezeaux, Coteaux du Layon
Niemieckie: Beerenauslese, Trockenbeerenauslese.
W Tokaju to własnie Aszu wytwarza się z botrytyzowanych gron głównie odmian Furmint i Harslevelu.
W Polsce sie nie da, chyba że w szklarni z bardzo drogą instalacją do kontroli temperatury oraz wilgotnosci.
Natomiast samego grzyba "botrytis cinerea" pozyskac bardzo łatwo - wystarczy znalezc zaplesnialą na krzaku truskawkę - ale szczerze odradzam eksperymenty z szarą plesnią. :kwasny:
A moze sie da? Przy "sprzyjajacych okolicznosciach przyrody"? Nie co roku Botrytis sie udaje dobrze np w Niemczech (zreszta gdzie indziej tez)
Gorące lato, wczesne i b dobre dojrzewanie gron do ok 24% cos jak w tym roku w Jasle. Zostawic to na krzakach niech powisi nawet po przymrozkach, przy duzym stezeniu cukru chyba to nie bedzie zbyt szkodliwe dla dojrzalych gron. (zdaje sie ze robiono w dawnej Polsce lodowe..) Potem troche wilgosci i ladne jesienne dni. W tym roku w Nowym Sączu notowano w listopadzie kilka dni po 15-17 stopni. Przydalaby sie tez pewnie lokalizacja w poblizu rzeki i poranne jesienne mgly ;)
Jasło, jak nic tylko Jasło mi tu pasuje :D:D:D

POZDR K
Lodowe to pewnie, ze mozna próbowac, ale d9o botrytyzowanego winka to po gorącym lecie musiałbys miec suchą i ciepłą jesien, na dodatek przełom lata ui jesieni musiałby odznaczac sie wzrostem wilgotnosci (np. te poranne mgły - no ale w październiku nie mogłyby wystrepowac). Generalnie potrzebny jest specyficzny mikroklimat. Moze w takim Jasle udałoby sie takie winko raz na pare lat ale jak by Ci sie nie udało to cały plon diabli wzięli i jeszcze narażasz sie na uciążliwą walkę z szara plesnią w przyszłym roku.
Nie, nie. To juz lepiej stroch wein - słomkowe wykombinowac - za przykładem RM zresztą.
Zapomni9ałem dodac, ze takze Tokay Szamorodnyj jest robiony przy udziale gron zbotrytyzowanych. Różnica polega na tym, że do Aszu selekcjonuje się grona i wybiera tylko te zbotrytyzowne a nastepnie robi sie z nich aszu eszencja - natomiast w przypadku Szamorodnego Takaja - zbiera sie grona jak leci (czyli jak sie same zrodziły na krzaku) i te zbotrytyzowane i te nie.
Zaraz zaraz, skoro mam super dojrzale owoce to albo plesn bedzie szlachetna i nic mi juz nie zgnije albo nie bedzie zadnej i bede mial lodowe. Zreszta tak to w Niemczech jest, startuja na botryzowane a wychodzi czasem lodowe. W lutym nawet zbiory. (no powiedzmy konkretnie przy pierwszym nocnym spdaku do -6,-7 bo tloczenie musi sie odbyc w takiej temp.) Zreszta sa tez lodowe z czesciowo zbotryzowanych gron.

Skad wiesz ze RM nie probowal?
On jest ambitny i ewidentnie ma dusze pioniera. W koncu slomkowe wyszlo przypadkiem na jaw po czasie...
No ale generalnie sie zgadzam, slomkowe mozna co roku z tym ze Botrytis daje najlepsze aromaty, raczej wyzej cenione niz Eiswein. A te Eisweiny niemieckie stoja w sklepie i tak mnie kusza bo jeszcze nie pilem. 120 Pln za 0,375 l, 8,5% i pewnie koncentrat cukru i aromatu. Mniam.

POZDR K
okreslają "puttonyos" - najmniej 3, max. - 6 (taki 6 puttonyosowy Tokaj Aszu kosztuje niestety ponad 100 zet za 0,5L). Winko z samocieku wyłącznie botrytyzowanych furmintów to Aszu essencia - cudo niesamowite, ok. 7% alkoholu i do 900 :o g cukru w litrze (dziewięcset, nie dopisało mi się zero).
Niestety nawet na Węgrzech nie co roku botrytyzacja udaje się dobrze. Wystarczy popatrzec po rocznikach Tokaju Aszu - ostatni w dużych ilosciach, który widac to 1995.
Przestrzegam stanowczo przed "Tokajami" za 7 zet. One z botrytyzowanymi gronami nic wspólnego nie mają, a podejrzenie, że z gronami w ogóle, nie jest bez sensu.
Rumuńskie botrytyzowane polecam szczerze Murfatlar Megdida z Pinot Gris. Fajne, półsłodkie, aromatyczne - ok. 11 zet w Makro Cash.
Cytat:Zaraz zaraz, skoro mam super dojrzale owoce to albo plesn bedzie szlachetna i nic mi juz nie zgnije albo nie bedzie zadnej i bede mial lodowe. Zreszta tak to w Niemczech jest, startuja na botryzowane a wychodzi czasem lodowe.

No nie zupełnie. Tylko w przypadku kiedy jesień jest po prostu zbyt chłodna aby rozwinęła sie botrytis ale dosc sucha, inaczej- czyli kiedy jest deszczowo to przetrzymanie jagód na krzakach skończy sie zwykłym atakiem szarej plesni i wywaleniem zbioru .

Może jednak poprzestańmy na degustowaniu win botrytyzowanych zrobionych przez fachowców w odpowiednich regionach i odpowiednich roczników - dzięki Macieju za namiar na Rumuna.:D
Cytat:Originally posted by Maciej
Winko z samocieku wyłącznie botrytyzowanych furmintów to Aszu essencia - cudo niesamowite, ok. 7% alkoholu i do 900 :o g cukru w litrze (dziewięcset, nie dopisało mi się zero).

Pomyliłes Uszu Eszencia z Eszencią. To nie to samo. To o czym piszesz (samociek) to Eszencia. Aszu Eszencia to 6ty puton. Ilosc cukru też trochę przesadzona, Eszencia ma zazwyczaj w granicach 700g cukru w litrze.
Inna kwestia że po kileliszeczku eszencji dostaje się jakby kopa energetycznego.
Miałem okazję próbowac Chateau Pajzos Eszencia 1993 - i szczerze mówiąc spodziewałem się troszkę czego innego. Wino było dosc zamknięte (jeszcze chyba), oleiste i bardzo ekstraktywne - ale spodziewałem się czegos bardziej aromatycznego - ale może to kwestia czasu.
Patricus dzieki za uscislenie i uwidocznienie kwestii Aszu Eszencia -Eszencia.

Jednak Aszu Eszenzcia to wino 7koszykowe (puttonowe), tak pamietalem i tak to podaje m.in. Atlas WIn Swiata, z tym ze nigdy czegos takiego nie widzialem w Polsce w sprzedazy.

Eszencia to samociek tylko i wylacznie z gron aszu bez dodawania zadnego wina bazowego. Jest faktycznie slodka w sposob niewyobrazalny. Atlas Win Swiata podaje liczbe do 800g/l i ze ... prawie nie fermentuje. No ponc dociaga do 4-5% :D
(tutaj to niech sie wypowiedza miodziarze i zwolnenicy Anki C o takim poziomie cukru :D:D:D)
Wydaje mi sie, ze tez gdzies slyszalem ze to moze byc nawet 900g/l ale moze od Macieja ;)
No ale jasny mamy przedzial 700-800 g/l
Tego to juz ponoc w ogole nie mozna kupic ale sprobowac tylko u producentow co z racji na branze chyba bylo Ci dane i czego Ci zazdrosze w sposob wrecz nie do opisania. Prawdopodnobnie masz calkowita racje, moglo byc jeszcze zamkniete bo ze wzgledu na ten cukier uchodzi wrecz za niesmiertelne wiec to Twoje to byl bobasek ;). Swego czasu byl numer Magazynu Wino i tam m.in recenzje z wielu przednich Tokaji w tym Eszencia.


POZDR K

PS Uczestnikom nalotu przypomne ze konczylismy Aszu 5 Putt 1988 :D
Cytat:Originally posted by KrzychoG
Jednak Aszu Eszenzcia to wino 7koszykowe (puttonowe), tak pamietalem i tak to podaje m.in. Atlas WIn Swiata, z tym ze nigdy czegos takiego nie widzialem w Polsce w sprzedazy.

Krzycho, oczywiscie masz rację - to 7my puton, mea culpa.

A Eszencii próbowałem nie ze względu na profesję - tego lata wybrałem się na 3 dni do Tokaju (muszę przynajmniej raz w roku po winnicach połazic) - zupełnie prywatnie i incognito.
W wielu winiarniach jest możliwosc degustacji robionych tam win. Degustacja Eszencii (odrobiny) kosztuje około 70 PLN - to sporo, ale za to za degustację 5 win (np. Aszu 3put, samorodni, szczepowy Furmint, Harslevelu Late harvest i cos jeszcze) zapłaciłe 30 PLN.
Jak już wspominałem w innym topicu naprawdę warto się tam wybrac - jest niedrogo, blisko i rajsko dla miłosników wina.
W tym temacie sie do Ciebie odezwe na priva, bo tez zamierzm sie wybrac wiosna do Tokaju, przydadza sie sprawdzone adresy- oczywiscie incognito ;) :D:D

POZDR K
Ja tak znalazłem nocleg:

http://www.tokaj.hu/english/index.php

Myslę że można pojechac nawet w ciemno i szukac na miejscu - ale jesli mogę - to oczywiscie chętnie pomogę.
No ja na winogronach to sie jeszcze tak nie znam ale fajnie sie czyta i uczy czegos nowego bardzo ciekawa dyskusja. Nadrabiam zaległosci bardzo szybko i na wiosne juz sadze własne krzaczki odmian jeszcze mi nie znanych ale dam znac jak najprędzej
No i lokalizacji, oczywiscie, ale tu nie zawsze mamy wybór.
Sam własnie wybieram i zamawiam i to jest kłopot. Mniej, niż 10 krzaczków jednej odmiany jest raczej bez sensu (robic 5 l wina ? czy też od razu miec przymus cuvee ?), a z kolei sadzic od razu hektary, kiedy nie dokładnie wiadomo, jak ono się sprawdzi w boju, też nie ochota...
Cytat:Mniej, niż 10 krzaczków jednej odmiany jest raczej bez sensu (robic 5 l wina ? czy też od razu miec przymus cuvee ?),

I tu Macieju sie z toba nie zgodzę. Oczywiscie wszystko zalezy od skali produkcji i własnych preferencji. Niemniej 5 L wina to ilosc jaką uzyskuje się z 2 krzaków nisko obciążonych owocowaniem.
Wystarczą juz 4 krzaki jednej odmiany by zrobic jakąs sensowną ilosc wina (10-12 litrów) a 6 krzaków to ilosc w sam raz na 15 - 18 l wina czyli 20 do 24 butelek.
Poza tym zauwaz, że wsród wielkich win przewazają jednak chyba cuvee; a nawet wina jednoszczepowe zgodnie z przepisami francuskich apelacji mogą zawierac do 15% innych gron. Dlaczego na to pozwalają? Bo wino z jedego szczepu z tej samej winnicy byłoby po prostu nudne - co roku prawie to samo.

Przemysl to - ja proponowałbym Ci posadzenie na poczatek po 6 krzaków kazdej odmiany - miał bedziesz wówczas np. 5 odmian zamiast trzech, na tym samym areale (ok. 70 m2).
No ale sie trochę off topicowo zjechało :D - bo co to ma wspólnego z Botrytis Cinerea? ;)
A że off topicowo ? Zawsze można zmienic tytuł topica :big:
Dzięki za radę, wczoraj własnie zwiększyłem zamówienie do min. 10 krzaczków w odmianie, ale za to wybrałem tylko 8 odmian. Będę miał okrągłe 100 krzaczorków, co na własne potrzeby może wystarczyc.
Co do cuvee, to jasne, że warto.
Ale co innego podejmowac swiadome próby na własne życzenie, a co innego byc zmuszonym.
1.
Cytat:Originally posted by patricus
W Tokaju to własnie Aszu wytwarza się z botrytyzowanych gron głównie odmian Furmint i Harslevelu.

Aszu - chyba tylko z gron furmint, z harslevelu robi się Tokaj Harslevelu.

2.
Cytat:Originally posted by KrzychoG Jednak Aszu Eszenzcia to wino 7koszykowe (puttonowe), tak pamietalem i tak to podaje m.in. Atlas WIn Swiata, z tym ze nigdy czegos takiego nie widzialem w Polsce w sprzedazy.

Ja nie widziałem nigdzie, na Węgrzech też.
Wg. Festus to jest tak: Bardzo rzadko i za wysoką cenę można kupic Tokaji Aszú Essencia, nadzwyczajne wino wytwarzane z wyselekcjonowanego 6 puttonowego Aszú z dodatkiem tzw. Esencji tokajskiej, która dojrzewa w niewielkich pojemnikach przez około 15 lat.


3.
Cytat: Eszencia to samociek tylko i wylacznie z gron aszu bez dodawania zadnego wina bazowego.

A Essencia: Esencja tokajska (Tokaji Eszencia) z kolei powstaje w wyniku nawet 20 letniej, powolnej maceracji przesuszonych na wolnym powietrzu wyborowych gron. W wyniku tej operacji otrzymuje się zaledwie 0,5 - 1,5 litra esencji z początkowych 25-28 litrów „moszczu”. Esencja ta zawiera od 45 - 65% naturalnego cukru, niezwykłą koncentrację aromatów i zaledwie kilka procent alkoholu.

4.
Cytat: Jest faktycznie slodka w sposob niewyobrazalny. Atlas Win Swiata podaje liczbe do 800g/l i ze ... prawie nie fermentuje. No ponc dociaga do 4-5% (...) Wydaje mi sie, ze tez gdzies slyszalem ze to moze byc nawet 900g/l ale moze od Macieja


To ode mnie :big:
A ja nie mogę odnaleźc źródła. Zostajemy na 800.
Co do 1. to wcale nie bylbym taki pewien ze tylko Furmint. A wrecz przeciwnie podejrzewam ze bez dodatkow Sargi i Harslevelu to by nie bylo to, choc na pewno Furmint jest podstawą. Zeta to pomylka, dodawana raczej dla podniesienia cukru.

Co do 2. to ponownie zglaszam swoje zastrzezenie, ze Tokaj Aszu Essenzia powstaje ze zmieszania Aszu 6-puttonowego z dodatkiem Essenzi tokajskiej. Raczej poprzez dodanie wiekszej liczby puttonów choc byc moze takze i w ten sposób co podales.

Co do 4. to ponizszy link tez podaje liczbe do 900 g/l. Swoja drogą takze że na miano Aszu Essenzia zasługuje już wino 6 -puttonowe ale nie wiem czy to nie pomyłka w swietle informacji z Atlasu Win Swiata ze jednak musi to byc co najmniej 7 puttonow. Swoja droga ponoc producenci tworza dla wlasnych potrzeb takze 8 i 9 puttonowe.

http://www.collegiumvini.pl/cv/011_region-tokaj.htm
No jest tu takze o kilku innych winach z TOKAJ-HEGYALJA.




POZDR K
Ad. 1. Z tego co mi wiadomo to można używac kilku szczepów do produkcji Aszu. Jesli mamy zas Tokaj Harslevelu, czy Sargamuskotaly czy Furmint - to jest to po prostu wino jednoszczepowe.
Nawet jesli w putonach jest tylko Furmint (nie jestem przekonany), to na pewno do wina bazowego można używac też innych szczepów.
Ad. 2. Na 100% Aszu Eszencia i Eszencia to 2 różne rzeczy. Sprowadzam tokaje i wiem co jest w ofercie (to jedno), po drugie - cytat: "Tokaji Aszú Eszencia is not to be confused with Tokaji Eszencia, which is the free-run juice of exclusively the aszú-berries, racked off without pressing and giving a nectar of unequalled, almost honey-like concentration." - z serwisu o Tokaju.
Ad. 3. Pierwsze słyszę o suszeniu, zobacz np. to: http://www.tokaj.com/LesVins/eszencia/eszen-uk.htm
Pozdrawiam:spoko:
Stron: 1 2