Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Dzika róża- ile dosłodzić?
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Witam, mam pytanie odnośnie wina z DR, nastawione 16.102010 raz już było ściągane znad osadu, kolor jak dla mnie oki BLG 2 .Chciałbym na dniach dokonać drugiego odciągu znad osadu, i od razu dosłodzić do smaku, i tu mam problem wszyscy piszą o najlepszym winie słodkim lub półsłodkim, do jakiego BLG najlepiej dosłodzić DR ?To jest pierwsze moje z DR,i nie mam żadnego rozeznania w tym temacie, dosładzać i próbować też ryzykowna sprawa bo smak wina jeszcze nie bardzo (zapach drożdzy) Chciałbym dosłodzić do smaku i wynieść do piwnicy, piro nie dodaje. Objętość wina 14L.
Musisz wiedziieć, że dosładzając i nie dodając piro ryzykujesz wznowienie fermentacji, więc później ponownie będziesz musiał ściagać znad osadu, dosładzać do smaku i tak do momentu kiedy wino będzie miało tyle alkoholu i taką słodkość, że drożdże padną. Słodkość to rzecz gustu, najbezpieczniej jeśli będziesz dosładzał partiami i próbował, nawet takie nieułożone jeszcze wino. Powtarzam po raz kolejny taką ciekawsotkę, że wina, które dla mnie są półsłodkie, idące nawet w słodkie, dla mojej mamy są wytrawne. Słodkość to rzecz gustu i podawanie konkretnie do jakiego blg masz dosłodzić może Cię w pełni nie zadowolić.
(23-01-2011, 09:33)robert75n napisał(a): [ -> ]Witam, mam pytanie odnośnie wina z DR, nastawione 16.102010 raz już było ściągane znad osadu, kolor jak dla mnie oki BLG 2 .Chciałbym na dniach dokonać drugiego odciągu znad osadu, i od razu dosłodzić do smaku, i tu mam problem wszyscy piszą o najlepszym winie słodkim lub półsłodkim, do jakiego BLG najlepiej dosłodzić DR ?To jest pierwsze moje z DR,i nie mam żadnego rozeznania w tym temacie, dosładzać i próbować też ryzykowna sprawa bo smak wina jeszcze nie bardzo (zapach drożdzy) Chciałbym dosłodzić do smaku i wynieść do piwnicy, piro nie dodaje. Objętość wina 14L.

Skoro wino już przefermentowało, i blg=2, to znaczy, że wino jest mocna, pewnie ze 16%. A skoro blg=2 i alko = 16%, to poprawka na alkohol wynosi około 4-5 blg, A wino z DR niecukrów chyba dużo nie ma, powiedzmy 1 blg. Więc twoje wino ma 2+4.5-1 = 5.5 % cukru około. Czyli jest już lekko słodkie. Ja bym nie dosładzał.
W tym roku swoją DR zrobiłem na 15% alc i 6% cukru i wyjdaje mi się OK, ale to jeszcze troche za wcześnie żeby oceniać.
Może jako nowy użytkownik nie powinienem się wypowiadać, ale spróbuję wprowadzić małą korektę.

(23-01-2011, 10:18)emto napisał(a): [ -> ]Słodkość to rzecz gustu, najbezpieczniej jeśli będziesz dosładzał partiami i próbował, nawet takie nieułożone jeszcze wino.

To nie do końca prawda, ponieważ wina dzielimy ze względu na zawartość cukru. I jak następuje:
Wino wytrawne - do 1,5% cukru,
Wino półwytrawne - od 2% do 4% cukru,
Wino półsłodkie - od 4,5% do 7,5% cukru,
Wino słodkie - od 8% do 16% cukru (tutaj myślę, że max 11% później to już raczej inna "kategoria", czyli bardzo słodkie:D)

(23-01-2011, 10:18)emto napisał(a): [ -> ]Powtarzam po raz kolejny taką ciekawsotkę, że wina, które dla mnie są półsłodkie, idące nawet w słodkie, dla mojej mamy są wytrawne. Słodkość to rzecz gustu i podawanie konkretnie do jakiego blg masz dosłodzić może Cię w pełni nie zadowolić.

Z tym nie da się nie zgodzić, ale smak nie definiuje rodzaju wina, a upodobania konsumenta :D Dlatego jedni lubią wina słodkie inni wytrawne.

To tyle uwag, a przy okazji autor posta otrzymał informację ile dosłodzić swoje winko. Wystarczy przeliczyć % na BLG.

Pozdrawiam serdecznie.
To jest "prawda" ostateczna: ;) ;) ;)

ROZPORZĄDZENIE
MINISTRA ROLNICTWA I ROZWOJU WSI1)

z dnia 9 grudnia 2004 r.

w sprawie szczególnych rodzajów fermentowanych napojów winiarskich oraz szczegółowych wymagań organoleptycznych, fizycznych i chemicznych dla tych napojów

(Dz. U. z dnia 24 grudnia 2004 r.)

§ 9. "Polskie Wino/Polish Wine" spokojne, "Polskie Wino/Polish Wine" półmusujące, "Polskie Wino/Polish Wine" musujące, "Polskie Wino/Polish Wine" półmusujące gazowane oraz "Polskie Wino/Polish Wine " musujące gazowane zawierają:
1) cukry redukujące po inwersji:
a) do 10 gramów na litr - w przypadku win wytrawnych,
b) od 10 do 30 gramów na litr - w przypadku win półwytrawnych,
c) od 30 do 60 gramów na litr - w przypadku win półsłodkich,
d) od 60 do 150 gramów na litr - w przypadku win słodkich,
e) powyżej 150 gramów na litr - w przypadku win bardzo słodkich;
2) popiołu nie mniej niż 1 gram na litr.


(23-01-2011, 12:32)Angelos napisał(a): [ -> ]Może jako nowy użytkownik nie powinienem się wypowiadać, ale spróbuję wprowadzić małą korektę.

(23-01-2011, 10:18)emto napisał(a): [ -> ]Słodkość to rzecz gustu, najbezpieczniej jeśli będziesz dosładzał partiami i próbował, nawet takie nieułożone jeszcze wino.

To nie do końca prawda, ponieważ wina dzielimy ze względu na zawartość cukru. I jak następuje:
Wino wytrawne - do 1,5% cukru,
Wino półwytrawne - od 2% do 4% cukru,
Wino półsłodkie - od 4,5% do 7,5% cukru,
Wino słodkie - od 8% do 16% cukru (tutaj myślę, że max 11% później to już raczej inna "kategoria", czyli bardzo słodkie:D)

(23-01-2011, 10:18)emto napisał(a): [ -> ]Powtarzam po raz kolejny taką ciekawsotkę, że wina, które dla mnie są półsłodkie, idące nawet w słodkie, dla mojej mamy są wytrawne. Słodkość to rzecz gustu i podawanie konkretnie do jakiego blg masz dosłodzić może Cię w pełni nie zadowolić.

Z tym nie da się nie zgodzić, ale smak nie definiuje rodzaju wina, a upodobania konsumenta :D Dlatego jedni lubią wina słodkie inni wytrawne.

To tyle uwag, a przy okazji autor posta otrzymał informację ile dosłodzić swoje winko. Wystarczy przeliczyć % na BLG.

Pozdrawiam serdecznie.
Angelos,
ja uważam, ze to smak decyduje o rodzaju wina. Nie zamierzam się kłócić, bo Twoje wyliczenia są poprawne, ale tabelarycznie. Ja wolę dosładzać partiami, aż wino osiągnie odpowiednią słodkość, bo kierując się tabelkami można przesłodzić, lub osiagnąć za mało slodkie. Mój domowy wyrób ma mi smakować, a nie odpowiadać jakimś tam tabelkom dopasowującym % cukru do rodzaju wina. Jeżeli wino jest wyjątkowo kwaśne, doslodzić trzeba więcej aby zamaskować kwas, jeżeli wino jest mało kwasne, trzeba dosłodzić odpowiednio mniej.
Marek
Marku,
jest dokładnie tak jak mówisz. Napisałem to w swoim poście. Jednak to są upodobania i z tym nie można dyskutować. Ja jestem tego samego zdania co Ty, że wino ma smakować i to jest najważniejszy wskaźnik.
Chciałem jedynie odpowiedzieć na pytanie, które brzmiało ile dosłodzić, żeby było półsłodkie. Takiej odpowiedzi udzielają właśnie tabele. Największym problemem tabel jednak jest tworzenie ich dla win gronowych. W owocowych ten sam procent cukru może dać inny efekt, ale nadal będziemy trzymali się jakichś reguł.
Też nie chciałem się kłócić, jedyny cel mojej wypowiedzi, to odpowiedź na pytanie. Sam również nie mam zamiaru trzymać się rygorystycznie tabelek, tylko swojego własnego smaku (no może jeszcze smaku żony :D w końcu z kimś ten pyszny trunek trzeba pić :cool:)

Pozdrawiam.
(23-01-2011, 10:18)emto napisał(a): [ -> ]Musisz wiedziieć, że dosładzając i nie dodając piro ryzykujesz wznowienie fermentacji, więc później ponownie będziesz musiał ściagać znad osadu, dosładzać do smaku i tak do momentu kiedy wino będzie miało tyle alkoholu i taką słodkość, że drożdże padną.
Mam nadzieje że już padły.
Proporcje nastawu;
3,9kg oczyszczonej i przemrożonej DR
10Lwody +2,5kg cukru
3,5g kwasku cytronowego
7g pożywki
MD Madera
BLG 21na starcie
po tygodniu dodałem 1kg cukru rozpuszczony w2l wody,po dwóch tygodniach rozpuściłem 0,7kg cukru w niewielkiej ilości "wina'które ściągnełem z baniaka.
Dla tego uważam że drożdże przerobiły już tyle ile mogły (~`15%alk) i dodawanie piro jest zbyteczne,proszę mnie poprawić jeśli jestem w błędzie.

Drugie pytanie czy to prawda co wyliczył p.Zbyszek T. że te wino już ma w granicach 5,5 cukru w sobie.

pozdrawiam Robert