Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: PORTERÓWKA
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12
wysłane przez Mycha:
Cytat:zamiast podgrzewać piwo z przyprawami, zmieszałam wszystkie składniki w słoikach i zostawiłam do miesięcznej maceracji
robiłem w taki sposób porterówkę i uważam, że na ciepło jest lepsza i klaruje sie zdecydowanie lepiej. Może to być moje odczucie. Napisz jak smakowała Twoja porterówka na zimno.
Oki! To eksperyment, zobaczymy :big:
A tak podsumowujac to jakie piwo jest najlepsze do porterowki bo kazdy mowi co innego ?? :) Jesli chodzi o Guinessa to jest troszke przydrogi 5,66zl za 0,33 wiec co polecacie w zastepstwie i zeby dalo sie kupic w Lublinie :)
Cytat:Wysłane przez Mat
[...]
Jeszcze jedno, wagowo czy objętościowo podaje się moc?[...]
Jak tradycja nakazuje, objętościowo.
Moc zależy od słodkości i od Twoich potrzeb :) Ja robię gdzieś na 35-37%, cayose zrobił na ponad 50% i też była dobra.

Jak nie Guinnes, to żywiecki, witnicki (Wielki Boss chyba) albo strzelecko-rybnicko-brokowy (najmniej gorzki).
Czy próbował ktoś robić porterówkę z tego Piwa? Czy moze sie podzielić wrażeniami?

EDIT:
Ech... jakoś nie wypowiadałem sie jeszcze na tym forum i mam problemy... to miało być w porterówkach nie wiem jak wrzucić tam ten post.
Nie zawracam sobie głowy kontrakcją :big:
Cytat: Czy próbował ktoś robić porterówkę z tego Piwa? Czy moze sie podzielić wrażeniami?
Okocim Palone robione jest z takiego syfu, że szkoda paprać nim spirytus...
To w takim razie zrobie chyba na Zywcu bo Guines jest dla mnie troszecczke za drogi :/ ciekawe co z tego wyjdzie
Wyjdzie świetne, nie bój żaby :big:
Oby bo zamierzam zrobic z 2,5 L tego napoju :)
Żywiecki porter jest dość gorzki, więc wódeczka też wyjdzie bardziej goryczkowa niż ze strzeleckiego, jeśli Ci to nie przeszkadza :D
W Leclerku w Lublinie niebylo zadnego portera poza Guinessem za prawie 6zl wiec musze chyba zaczac szukac w bardziej specjalistycznych sklepach. Jak bym mial wybor to wolal bym zeby wyszlo slodsze :)
Ja bym się jednak Żywca trzymał. Nieistotne, jak ten posmak nazywać- chodzi własnie o taki! Ta gorycz doskonale komponuje się z cukrem i całą resztą.
Porterówka, inaczej "babskie łzy" to specjalność mojej drugiej połowy. Zawsze robi nalewkę z Portera z Witnicy, do tego jest najlepszy. Ostatnio do tego cudnego napoju dodaliśmy troche rumu. Naprawdę warto! Spróbujcie. Pycha.
A Guinnes do tego sie nie nadaje, ma trochę inny skład i nalewka się nie udaje. Nasza naleka ostatnio ma powodzenie w Hiszpanii - tam niestety nie mają porterka.
pozdr
Iris
Cytat:Wysłane przez Mat
No to modyfikujemy na 36% vol i 12% cukru:
1 litr 95%
4*0,33=1320 piwa
500g cukru
do jednej laska wanilii
do drugiej laska cynamonu
przyjąłem że cały % z piwa wyparuje podczes podgrzewania i stracie przy kontraktacji
Wyszło mi, że przy takiej ilości cukru nalewka będzie prawie 2x słodsza niz zakładałeś. Ilość spirytusu jest dość dobra, choć spokojnie może być o ok. 200 ml mniejsza, bo przy podgrzewaniu alkohol z piwa wyparowywuje tylko troszkę, a porter z natury jest mocny.
Wiórki dębowe bardzo poprawiają smak porterówki .:pomysl:
Ja swoja porterówkę zrobiłem z Żywca i z przyprawami , tak jak Cieślak każe . Ale była dla mnie za mdła i za słodka . Więc zacząłem na niej eksperymentować . Dodałem troszkę czystej wódki żeby rozcieńczyć tę słodycz, i wiórów dębowych z browamatora . Stało to sobie od nowego roku do dzisiaj . No mówię wam jest duża różnica na plus , częściowo pewnie z odstania , ale smak dębiny też wyraźnie polepsza tę wódeczkę .
Wiorki debowe musza byc jakos specjalnie przygotowane? bo mam troche wysuszonej debiny i tak sie wlasnie zastanawiam czy by nie zrobic z tego wiorow ktorymi mozna by bylo troszeczke "doprawiac" naleweczki :)
Są specjalnie wypalane. W dziale winnym jest sporo na temat robienia ich w domu.
Cytat:[i]
Okocim Palone robione jest z takiego syfu, że szkoda paprać nim spirytus...
Z jakiegoż to "syfu" , według Ciebie, jest robione to piwo ?
Na etykiecie piszą jedynie o słodzikach. Jak wiadomo, są one rakotwórcze. Reszta składników oraz zawartość ekstraktu jest tajemnicą handlową :jezor: , którą rozwikłać może pewnie tylko Pan Prezes i Główny Piwowar :big: A już jawną kpiną z konsumenta jest poinformowanie go, że piwo wyprodukowano ze słodu jęczmiennego :rotfl: Wszystko to razem wzięte (no i wiedza z zakresu piwowarstwa domowego) napawa mnie dużą nieufnością w stosunku do tego piwa oraz dobrej woli jego producentów.
A propos mojego eksperymentu z porteróweczką strzelecką i żywiecką - właśnie zabutelkowałam obie :big: . Strzelecka nadawała się do picia od razu, ale klarowała dłużej niż żywiecka. Natomiast w żywieckiej posmak palonego słodu był tak intensywny, że zharmonizował się dopiero po paru miesiącach. Z tego powodu porteróweczkę strzelecką nazwałabym wersją soft dla Pań :big: . W obu smak przypraw za bardzo się nie przebija, nie czuć też curacao, choć na początku ładnie pachniało pomarańczą. Może powinnam była dodać go więcej? Zrobiłam je w wersji półwytrawnej/półsłodkiej, przez co przypominają gorzką czekoladę :slinka:
a ja dzisiaj nastawilem :

1,66 litra Żywca Portera (5 butelek)
0,85 litra spirytusu
2 łyżki miodu
laska wanilii
kora cynamonu
garsc rodzynek

ciemne to jak smola, zobaczymy jak sie przegryzie po tygodniu ;)

mam tylko problem z gazem, mianowicie portery jakby do konca sie nie wygazowuja, jak pomerdalem troche sloikiem to takie cisnienie sie w srodku zrobilo ze przestraszylem sie wizji pekajacego sloja :> portery podgrzewalem, merdalem, nawet odstawilem na kilka godzin zeby resztki ulecialy...
dzisiaj zlalem do butelek te porterowke - alez grzeje! w smaku bardzo gorzka (mysle zeby dodac troche miodku) i jeszcze troche czuc spirytus - zapach taki jakis nijaki ;)

zobaczymy za miesiac
ZAtem moja porterówka zostala zrobiona w ten sposób.
-pani marysiu da pani 0.5 litra spirytusu za 10 złoty
- Anoo panie juz koniec tygodnia, weekend to trzeba sie napic
Nastepnie poszedłem kupić żywca porter :D :
- Dziendobry poprosze Zywca porter
- dowód tożsamosci poprosze
po ukazaniu legitymacji:
- niestetry legitymacja nie uprawnia do kupowania alkoholu! :glowa_w_mur:
Po licznych przygodach wreszcie kupiłem portera, który był w 4 sklepie z kolei :big:
Następnie gdy już miałem portera i rodzice zostawili mnie samego w domu wlalem do gara jego zawartośc i grzejąc na małym ogniu dałem 150g cukru i 62 g cukru waniliowego potem wlałem 250 ml spirytusu - no i co? - no i słodkie jest :big: ale takie ma chyba być więc pędze na juwenalia :polewam: Smak jakby lekko kawowy? korzenny? Waniliowy? jak na 38 % to w ogle nie siarzy" bez zapojki można pic, wiem ze powtarzam to co było wyzej w postach ale chcialem juz w pelni opisac to dzielo :D polecam naprawde... W nalewkach ma byc 15-20% cukru taak? no to żeby było 20 % powinienem dac 100g cukru i cukier waniliowy :D może nie byłoby aż takie slodkie.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12