Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: PORTERÓWKA
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12
He he :rotfl:
ja do swojej dalem tylko 2 lyzki miodu - gorzkie to jak diabli! chyba doslodze...
Chciałem Wam podać przepis od kolegi z polibudy z Wrocka:
1l spirytusu
4 portery EB lub Żywiec (0.33l)
1 cukier waniliowy
1 szklanka cukru,karmel daje bardzo ciekawy smak
0.5 szklanki wody

Ja robiłem z portera EB i kukułka wyszła super, jednakże do żywca mam sentyment, bo w czasach liceum był on (porter) bardzo popularny, bo jak się nie miało kasy to można było szybko się upić.
A i szklanka cukru na litr spirytusu to wydaje mi się odpowiednia proporcja,polecam.

Hasło reklamowe z polibudy tego alkoholu:
Nie ma po niej kaca, i szybko przewraca!
Skąd Ty wziąłeś tego portera EB :pytajnik:
Studia skończyłem 2 lata temu i porter EB jeszcze był, teraz nie wiem. Napisałem, bo nikt o nim nie wspomniał, i chociaż nigdy nie przepadałem za EB zrobiłem z niego kukułkę. Pytasz się skąd, więc ze sklepu typu piwosz (no chyba że Ci chodzi o to, iż to kiepska marka, więc tak było w przepisie). Studenci raczej patrzyli na cenę więc EB czy Żywiec raczej im nie robił wielkiej różnicy (ale o Guinesie to zapomnij).

http://www.browar.biz/piwo.php?id=36
w wielu miastach EB już nie jest sprzedawane i ogólnodostępne :( ale wg mnie najlepiej zrobić z żywca bo wyszło naprawde :spoko:
Zrobiłem dzisiaj porteróke mniej słodka dodałęm 100 gram i o dziwo !! jest gorsza od tej poprzedniej O_O - przynajmniej tak mi sie wydaje - bardziej czuc alkohol, nie pije sie jej jak likieru no i tak jakos. chyba dodam troche karmelu. Naprawde jak dalem 150g wyszlo jak likier :D
Może poczekaj trochę, to się przegryzie, wódy nie będzie czuć za kilka tygodni :big:
teraz mi piszesz jak ja to juz wypiłem :D
Niecierpliwosc, to wielka wada. Wiele mozna stracic.
Przygotowałem dzisiaj Porterówkę wedłóg przepisu z pierwsze strony. Mam watpliwości czy czasami nie zwiodła mnie ilość cukru waniliowego (64g-na 250ml spirytusu),jak na mój smak za dużo tej wanili. Dość mocno zdominowała smak.Pozdrowienia .STARIK.:helo:
Gdzieś czytałem, że jeszcze łatwiej kajmak zrobić gotując mleko skondensowane na patelni teflonowej i ponoć szybciutko idzie, w dziesięć minut gotowe. Można wcześniej podsmażyć na tej patelni płatki migdałów, dodają smaku całej masie.

Osobiście nie próbowałem nigdy tej metody może warto...:niewiem:
edit
Dopiero teraz widzę gdzie to walnąłem:glowa_w_mur:miało być tu http://wino.org.pl/forum/showthread.php?pid=0#pid0
może mod to przeniesie:helo:
"Rozcieńczyłem" smak swojej Porterówki dolewając alkoholu 45% i Porteru - 2*0,5l ,dzisiaj po wcześniejszym i dzisiejszym filtrowaniu rozlałem do butelek. Wstawiłem do zimnej mazurskiej piwnicy....Moja nalewka nr 1... Pozdrowienia . STARIK:sloik:
Witam Wszystkich,
na podstawie przepisu z Wielkiej Księgi Nalewek jakiś czas temu zrobiłem( z pół roku temu, albo i lepiej) porterówkę, a śćiślej Kaziówkę opartą na 1 ciemnym piwie i 1 porterze z browaru Krajan (wg mnie, to chyba najlepszy producent w Polsce ciemnych piw) i niestety ale trunek wyszedł mocno wytrawny. Próbowałem dosładzać płynnym, lekko upalonym miodem i nadal czuć intensywny wytrawny smak choć aromat jest bardzo ładny. Czym najlepiej ją dosłodzić ? Pozdrawiam
Ta "wytrawność" to prawdopodobnie smak palonego słodu. Powinno się uleżeć - zostaw naleweczkę w spokoju na rok :)
tak zrobię, dzięki. Pozdrawiam
znalazłem przepis na "liker porterowy" z "Domowe wina, nalewki, likery i owoce w alkoholu" autrorstwa Biruty Markuza-Bienieckej, a oto i przepis:

Proporcje na 1,5 L: 2 butelki porteru [autorka nie podała jakie mają być te butelki ale z przepisu wynika, że 2 x 0,5 L], 1/2 kg cukru, 0,5 L spirytusu 95%, 7,5 dag miodu. [autorka nie napisała w tym miejscu jeszcze o cynamonie, goździkach i gałce muszkatołowej ale jest napisane w dalszej częszći przepisu]

Do wysokiego garnka emaliowanego wlewa sie jedną butelkę porteru, ogrzewa do około 80*C i rozpuszcze w gorącym piwie cuker oraz miód, którego ilość można zwiększyć do 10 dag. Dodać przyprawy korzenne (2 goździki, kawałek cynamonu i gałki muszkatołowej). Garnek należy ogrzewać na wolnym ogniu, ostrożnie, bo tworzy się bardzo dużo piany i zawartośc może wykipieć. Syrop ogrzać aż do wrzenia, a następnie pogotować jeszcze przez kilka minut zbierając tworzące się szumowiny i pianę.
Po zdjęciu garnka z ognia - wlać drugą butelkę porteru, całość dobrze wymieszać i powoli, przy stałym mieszaniu, wlac 0,5 L spirytusu 95%.
Otrzyma się 1,5 L gotowego likeru o mocy około 32% nadające się do natychmiastowego podania, lepszy jednak jeszt na zajutrz.

_____________________

mam pytnie do osób które już robiły taki liker albo podobny, a mianowice, jakiego porteru używliście, jaki jest lepszy?
Przyznam że nigdy tego nie próbowałem. Tak chwalicie że na pewno zrobię ale czy to aby nie za słabe ???? Próbował kto 1:1 prorera ze spirytem ?????
Jak pisałem wcześniej, robiłem z 1l spirytu i 1,3 portera + 0.5 l wody i wychodziło bardzo mocne, chociaż w smaku nie było czuć tej mocy, dopiero po kilku głębszych...(ale w głowie). W stosunku 1:1 otrzymałbyś nalewkę o mocy ponad 50 %, chyba troszkę za dużo.
Zrobiłem tak:
2 x 0,5 l portera z Żywca ( no nie całe przecie trzeba było spróbować czy aby na pewno dobry )
0,5 l spirytusu
2 opakowania cukru waniliowego
2/3 szklanki cukru
2 goździki ( przecież nie zaszkodzi)
laska kory cynamonowej

Wyszło naprawdę wspaniale już po dwóch dniach nadaje się do spożycia. Skoro już dobre co mam zrobić żeby spróbować tego po 6 miesiącach ???? Może weźmie kto na przechowanie przecie u mnie tyle nie postoi ????
:pomocy:
kusi mnie ten przepis ale juz spirytus wyszedł mi dokumentnie
ale nastawiłem kontuszówke, imbirówke, kardamonke, jałowcówkę, gruszkową i na dniach pójdzie jarzębiak wiec trudno sie dziwić :lol:
No i moja Porterówka wyszła((((((
trzeba nastwic nastepną i tu pytanie a gdyby dodać do portera jeszcze KARMI ???
np tak
3 x 0,5 portera
1 x 0,5 piwa KARMI
1 l spirytusu reszta jak w przepisie ????
ja to od lat robie tak :
1l. spirytusu
1l. portera ( żywiec)
1 szklanka wody
1 szklanka cukru
2 paczki cukru waniliowego
wszystko dobrze wymieszać i kto:) by czekał miesiące , zawsze zdarzało mi się to robić i przerabiać na gorąco;] , polecam , nawet tak mocnej nie trzeba zapijać , jest delikatna ......no i robi swoje.
Ja po przeczytaniu większości postów w temacie zrobiłem mało ryzykowny test porównawczy:
0,5L spirytusu
2 portery żywiec (2x0.33)
32g cukru waniliowego
150g cukru

I drugi identyczny nastaw tylko porter Witnica.

Po dzisiejszej degustacji (ja i małżonka) po 150 gram tego i tego komentarze są takie:

Witnica: jest delikatniejsza w smaku i zapachem bardziej budzi zaufanie. Bardziej chwalona przez kobietę, ja stawiam ją równo z żywcem.

Żywiec: „prawie tak samo dobry” ale ostrzejszy w smaku. Moim zdaniem bardziej męski. Małżonka wybrała zdecydowanie Witnicę.

Konkluzja jest zależna od grona przewidywanych biesiadników.
Pozdrawiam sympatyków tego trunku.
Właśnie spróbowałam obu moich porterówek - jednej na Żywcu, a drugiej na Strzelcu. Obie mają już ponad rok. I muszę przyznać, że choć obie są smaczne, to nadal preferuję tę strzelecką. Zauważyłam też, że długi czas leżakowania pozytywnie wpłynął na żywiecką (pewnie dlatego, że jest tam dużo słodów palonych, a ich smak zawsze długo się układa), natomiast strzelecka na tym leżakowaniu niewiele zyskała. Smak przypraw w obu przypadkach jest właściwie niezauważalny po tym czasie. Lepiej je było czuć rok temu :big:
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12