Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: PORTERÓWKA
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12
Wczoraj piłem rewelacyjną nalewkę. Wysępiłem przepis od gospodarza więc się chwalę:

250ml spirytusu
64g cukru waniliowego
200g cukru ( dla mnie była trochę za słodka więc planuję ok 150g )
0,6L piwa PORTER ( Lech lub Żywiec)

Piwo wlac do wysokiego garnka, podgrzewac na małym ogniu, dodac cukier, rozpuscic cukier. NIE ZAGOTOWAc!!! Po rozpuszczeniu cukru wsypac cukier wanilinowy. Lekko wystudzic do ok 30C, dodac spirytus. Przelac do butelek i czekac ok 6 miesięcy:hahaha:
Ja to piłem po kilku dniach od zrobienia i swietna sprawa. Lekko karmelowa, lekko ziołowa, słodka, mocna, ale pije się dosc przyjemnie
POLECAM na zimowe wieczory
Potwierdzm ,sam ostatnio spróbowałem i byłem zdziwiony że tak łatwo się robi.
Porterówka dochodzi b.szybko i tydzień w zupełnosci wystarczy.Ja cukier zastąpiłem miodkiem.Należy pamiętac żeby spir. wlewac do porteru a nie odwrotnie.
ps.W kwestji formalnej,poterówka to nie nalewka ,a półsłodka wódka smakowa.
Cytat:ps.W kwestji formalnej,poterówka to nie nalewka ,a półsłodka wódka smakowa.
A to przepraszam. Nie znam podziału wódek, a przepis opiewał na nalewkę i tak poszło dalej
Nie zmienia to faktu że smakuje dobrze
Zastanawia mnie jaka ilosc (w gramach) naturalnej wanilii odpowiada tym 64 gr. cukru waniliowego. Czy przypadkiem ktos z Was to wie ?
Myslę, że jak dasz od 1/3 do 1/2 laski wanilii (rozkrojonej i podzielonej na mniejsze częsci) to będzie OK.
porterówka- wsród Wrocławskich studentów zwana kukułką...
naprawdę ciekawa nalewka a jaka smaczna :D
hm, slyszałem ze do "kukułki" uzywa sie cukierków o tejze nazwie. aczkolwiek w sumie to chyba jedyny składnik którym sie roznia owe przepisy.
milego
brat
Witam,
Kukulkowka - bo chyba o to Bratu chodzi (przepraszam ze nie stosuje polskich znakow, ale dzisiaj pierwszy chyba raz sprobowalem - i pojawily sie "?" wiec dalej pisze bez nich) powinna byc ponoc robiona z calych kukulek, a nie tych z nadzieniem.. Ze niby powinny sie te cukierki cale rozpuscic, a nadzienie niebardzo chce to robic.. Brat raz zalal czystym spirytusem kukulki z nadzieniem, i zostawil na strychu (ciemno, cieplo) i po kilku tygodniach (miesiacach ?) wypil z kolegami. Kukulki sie nie rozuscily, byla to taka metna woda z kilkudziesiecioma % alkoholu :diabelek: ...

Przy okazji: w czym porterowka jest staropolska ???
Właśnie 2 dni temu zrobiłem swoją pierwszą porterówkę i już mam pewne wnioski:
- piwo Królewskie Porter jest po prostu ochydne. Nie kupujcie go! W związku z tym zastanawiam się jakie portery (najlepiej polskie) mogą być dobre. Może skuszę się na Guinessa, tylko trochę $ szkoda.
- do osłodzenia użyłem cukru zwykłego, waniliowego oraz kukułek nadziewanych. Składniki te dodałem do piwa podczas jego podgrzewania. W Kukułkach rozpuściła się tylko zewnętzna warstwa. Reszta pozostała na dnie garnka... Reszta, wydawało by się że się dobrze rozpuściła... Ale teraz widzę, że właściwie cały "kukułkowy materiał" osadza się na dnie butelek. :( Nie wiem co powinienem zrobić? Chyba po prostu przefiltruję to jescze dokładniej niż na początku...
Swoją drogą koledzy próbowali już po kieliszku i im bardzo smakowało. Porterówka ma ok. 38%. Ciekawe tylko jak by smakowała z lepszym piwem...
Z porterów proponuję żywieckiego.. Guinessa zdecydowanie nie - żywiec jest bardzo dobry, a guinessa zwyczajnie szkoda :)
Słodzić warto, jak już pisał dzidek, miodem - daje naprawdę ciekawy posmak.
Ja dałem również 3 (a może 2, nie pamiętam już) goździki (do łącznie 2l płynu) - bardzo miły efekt, można dać mniej, ale myślę, że zdecydowanie nie więcej, bo zdominują smak

/sasza
A jak mam postępować tym osadem na dnie butelki? Czy mam to wszystko mieszać przez kilka dni (aby się jeszcze napój trochę kukułkami wzbogacił), a potem pozostawić na jakiś czas w spokoju aby w końcu zlać napój znad osadu? Czy może już nie mieszać? Dodam, że mam 3 butelki i chyba wszystkie szybko pójdą (takie życie studenta :D) ), bo chcę zrobić porterówkę z lepszymi browarami i wtedy ją odstawię na dłużej.
Też polecam Żywca, raz z braku takowego zrobiłem z Broka i wyszła bardzo kiepska, ale po dwóch czy trzech miesiącach była już dość dobra (choć nie taka jak z Żywca). Tak, że lepiej ją odstawić, niech trochę dojrzeje, sklaruje się - na pewno będzie lepsze niż po dwóch dniach.
przem
A ja w ciężkich czasach PRL-u robiłem ze zwykłego jasnego piwa i też było dobre.:big:
Moim zdaniem w nalewkach nie powinno byc wiecej cukru jak w ilosci 20% na 1 litr.
A w tym przepisie jest go zbyt duzo.

Pozdrawiam
To prawda co pisze Mirek-R. Ja daję około 2/3 ilości podanej w przepisie
Przyznaję, że porterówka jest genialna. Najlepiej wychodzi na żywcu.
Cytat:Wysłane przez Agnieszka
Myslę, że jak dasz od 1/3 do 1/2 laski wanilii (rozkrojonej i podzielonej na mniejsze częsci) to będzie OK.

Dałem 1/2 laski. Efekty pozytywne.
Ciekawa sprawa - goryczka typowa dla piwa - robi wrażenie jakby była wspomnieniem po gorzkiej czekoladzie.
Nawet moja żona, która piwa nie uznaje w żadnej postaci ze względu na gorycz, jest porterówką zachwycona i co raz to próbuje.
Cytat:Wysłane przez dzidek
.Ja cukier zastąpiłem miodkiem.
W jakich proporcjach cukier zastąpić miodem:pytajnik:
Cytat:Wysłane przez gorzkim
W jakich proporcjach cukier zastąpić miodem:pytajnik:

A opierając się na zawartości cukru w miodzie.
Zakładając, że litr miodu waży 1,4 kilo, to jeśli miód zawiera 75% cukru (co oczywiście jest uśrednieniem, no ale coś założyć trzeba), to 1 kilogram cukru odpowiada 1,05 kilograma cukru (czyli z grubsza 1 litr miodu = 1 kilo cukru).

/sasza
Dzięki za baaardzo wyczerpującą odpowiedz:D
Cytat:Wysłane przez Mirek-R
Moim zdaniem w nalewkach nie powinno byc wiecej cukru jak w ilosci 20% na 1 litr.
A w tym przepisie jest go zbyt duzo.

Pozdrawiam
szkoda, że nie trafiłem na forum wcześniej... wszystkie nalewki, ktróre zrobiłem mam za słodkie
pozdrawiam,
kukiz
Poniewaz zrozumialem, ze Guinnesa nie polecacie ze wzgledu na cene lub cos w tym rodzaju (" Guinnesa zwyczajnie szkoda"), wiec jednak uzyje go, bo mnie nie szkoda, a tu jest to jednak najprzedniejszy porter, a zywieckiego zwyczajnie brakuje. A cukru uzywam nie wiecej jak 15%, lubie porterowke nieco bardziej wytrawna.
Sluchajcie, w przypadku niedostepnosci polskich porterow i nieistnienia lokalnych (sprzedaja guinessa, ale dla mnie za drogi), co radzicie dac, piwo jasne czy ciemne (Adam pisal ze robil z jasnego i bylo spoxowe)
Kto to może wiedzieć - na pewno nie będzie to już porterówka :) Ja bym dał ciemne, to jednak bliższe w smaku do portera niż jasne. Co do guinessa - to jest dość wydajny napój - jeśli będziesz słodzić miodem, co IMHO jest świetnym pomysłem, z 4 guinessów dostaniesz dwa litry porterówki, więc może nie jest to aż tak duży wydatek?

/sasza
Do nastepnej rzeczywiscie dam guinessa. Wczoraj w nocy zrobilem wg podawanej receptury, ale dalem lokalne ciemne piwo zamiast portera. Dalem mniej cukru, ale i tak wyszlo za slodkie. Dalem tez ze 3 gozdziki. Wiecie co mi ten trunek przypomina? Przypomina mi Gorzka Zolodkowa. Chcialem zniwelowac jakos ta slodycz wiec sypnalem mielonego czarnego pieprzu i wyszlo cos bardzo ciekawego. Aromat pieprzu pieknie sie wkomponowal w trunek, krory stal sie pikantny. Pikantny ale pikantnosc czuje sie na jezyku przez jakies 5 sekund, potem mija. Polecam :):)
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12