Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Nalewka mojego Dziadunia
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Witam. w roku 2010 spotkałem się z dziadkiem opowiadał mi o tym jak się kiedyś pozyskiwało alkohol pędziło bimber itd. aż w końcu weszliśmy w temat jego nalewki, dał mi przepis na podobno najlepszą nalewkę którą pił i częstował rodzinę w święta.Kiedy wróciłem do domu przez kilka godzin myślałem o tym napoju alkoholowym, a więc następnego dnia skoczyłem do sklepu po spirytus 0,5l

Składniki
0,5l spirytusu 96%
9 ziaren kawy
7 goździków
1/2 łyżeczki cukru waniljowego
1 łyżeczka cukru białego

Przepis:
wszystkie składniki włożyć w butelkę 0,7 szczelnie zakręcić i odstawić w pozycji poziomej na 14 dni po tym czasie odcedzić nalewkę przez gazę lub pończochę do butelki


.
Nalewka jest pyszna, można też rozcięczyć pół na pół z wodą
w taki sposób można zrobić bardzo dobrą kolorową wódka.
Rano po wypiciu 0,5l na głowę czułem się jak świeżo narodzony 0 kaca 0 bólu głowy nic naprawdę polecam.


P.S. nalewka ma bardzo ładny żółtawy kolorek ;)
Wydaje się jakaś cienka. A ile musi dojrzewać?
Kto pierwszy raz sporządził ten trunek? I skąd jego staropolskość?
(31-07-2011, 20:18)Megana napisał(a): [ -> ]Wydaje się jakaś cienka.

96% i cienka ? Można spróbować z bezwodnego... :)

pozdrawiam
pluton
Po pół litra takiej "cienkiej 96%" nalewki nie miałeś kaca? No no, jestem pełen podziwu :)
(31-07-2011, 21:01)pluton napisał(a): [ -> ]
(31-07-2011, 20:18)Megana napisał(a): [ -> ]Wydaje się jakaś cienka.

96% i cienka ? Można spróbować z bezwodnego... :)

pozdrawiam
pluton
W smaku cienka, w smaku... :jezor:
Nie... ma bardzo dobry smak jakby korzenno-migdałowy. a nie wiem ile dojrzewa trzymałem ją w piwnicy jakieś 2 miechy.
Próbowałem - niezła faza po wypiciu wszystkiego :)