Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: muddy13!!
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Dziś doleciała przesyłka z jagodą kamczacką. A więc do dzieła!

Dzieło ma kolor bardzo ciemnej wiśni. Klarowna jak trzeba. Aromat owocowy, słodki. W smaku mocno słodka, lekko kwaskowa, dosyć drapieżna na początku. po chwili ostrość ulega rozlewającej się w ustach słodyczy i lekkiej goryczce.

Do nalewu dodałeś cały uzyskany syrop?

Bardzo dziękuję za możliwość spróbowania Twojej naleweczki i piszę się na następne ( jak będą).

Dałem cały syrop który uzyskałem z owoców. Z 400 g cukru.
Co do następnych to nie ma problemu, tyle że ja robię głównie czarną porzeczkę i aronię - dla zdrowotności:)
Ale mam z żurawiną - chyba się spodoba:)

Generalnie co do tej nalewki to wyszła lepsza niż myślałem. Takie moje wyobrażenie, że z jagód trudno coś wyraźnego wydobyć.
Pozdrawiam i dziękuję
Karol

Prostuję: dodałem jeszcze 50 g cukru kandyzowanego na ten cały nastaw. Nalewki razem było 1,2l
Dużo zależy od smaku jagódek. Zobaczymy jak Tobie posmakuje moja.

Pozdrawiam drajla
Dostałem od Karola 2 nalewki:
z czarnej porzeczki- z 2009 roku, dosyć jasna jak na cz.p. w kolorze średniej herbaty.
Aromat charakterystyczny dla tego owocu ale z jakimś dodatkiem, którego nie rozpoznaję. W smaku bardzo dobra: wyrównanie kwasowości i słodyczy, może nawet trochę za słodka jak dla mnie, nalewka mocna i dobra.

Druga nalewka z kolejnej jagody kamczackiej. Ta jaśniejsza niż poprzednia, bardzo ciemna wiśnia, aromat przypraw na przedzie i tyle hahaha. Jagody nie czuję. W smaku mocno kwaśna z posmakiem...... no właśnie co tu dodałeś?

Bardzo dziękuję i pozdrawiam.
Paweł

No właśnie, tak jak napisałem w Twoim wątku, Twoja jagoda jest dużo bardziej wyczuwalna niż u mnie. Nie wiem czemu. Z przypraw miałem 2 goździki, cynamon i wanilię - wydaje mi się że dobrze się komponuje z tym owocem.
Co do czarnej porzeczki to zawsze wychodzi mi tak jasna - owoce kupuję na rynku od babć, więc są już zawsze dojrzałe. Paweł, gdy się spotkamy, to powiem Ci co jeszcze mogłeś wyczuć:)
Dzięki i pozdrawiam
Karol
I ja dostałem jagodę, i nie tylko.

Jagoda kamczacka 2011

kolor: gęsta wiśnia, klarowna, głęboka

aromat: początkowo bakaliowy-świąteczny, później nuty jagodowe

smak: bardzo dobre, pikantne, wyraźna granica między przyprawami a jagodą, jagoda cierpka, przyprawy korzenne, za dużo cynamonu na finiszu

czerwona porzeczka 2011

kolor: czerwień wpadająca w oranż, herbatę

aromat: porzeczka na całej linii, w oddali jakieś migdały, aromat trochę przytłumiony

smak: za ostra, za mocna i przez to wodnista, może za młoda?

czarna porzeczka 2009

kolor: identyczny jak poprzedniej prawie, bardziej herbaciany

aromat: porzeczka z czymś, ale to coś jest dobrze ukryte, nie stara się wyjść przed szereg, troszkę nuty spirytusowe na finiszu

smak: bardzo dobre, ułożone, przypomina troszkę porto-posmak suszu, ale ogólnie bardzo przyjazny trunek

a na deser materiał pod starkę

kolor: szybkie, grube łzy, mało oleisty, wodnisty

aromat: owocowy-może mi w nosie została ta porzeczka, ale tutaj też jest, migdałowy, zapach słodki i rześki, na samym dole spektrum aromatów chleb żytni, kwas chlebowy, koźlak, troszkę dymu idącego w spaleniznę

smak: krągły, rozgrzewający, moc w sam raz, za dużo owoców, za mało chleba, brakuje mu neutralności, finisz długi, lekko jednak przypalony.

do tego beczka z dębu amerykańskiego-potrzebujemy wydobyć słodkie nuty i prawdopodobnie mocno palone klepki, żeby się ta spalenizna rozmyła. Trunek jest na granicy okowity a winiaku, więc trzeba wybrać, w którą stronę go pchnąć.