Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: mirabelka + daktyle ?
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
W związku z tym, że mirabelki (nie ałyczy ;) ) u mnie na działce w tym roku oberwanie nastawiłem już jeden balon z mirabelkowym, ale owoce jeszcze zostały. Są mocno dojrzałe, miąższ mają słodki ale skórki fest kwaśne. Pomyślałem że można by to zmieszać z daktylami i tak obliczyłem na 10L:

4kg mirabelek (mogę wydrylować, pestki odchodzą bez problemu)
0,6kg daktyli
5,8l wody
2,4kg cukru
5g pożywki

Jako że póki co zrobiłem tylko 3 nastawy to mam pytanie do bardziej doświadczonych: co o tym sądzicie? :eyes:
Ja bym dodała do tego rodzynek (oprócz daktyli), które wzbogacają smak każdego wina
Han_ka ma rację. Rodzynki. Ponadto daktyle zwykle się zagotowuje przed dodaniem i potem może wydłużyć się klarowanie.
Mirabelka czerwona czy żółta? Spada szybko z drzewa czy się trzymają owocki wytrwale?
Mirabelka jest żółta, a owoce trzymały się dzielnie, ale parę dni temu bardzo mocno padało i pozrzucało. Teraz niewiele na drzewku zostało. Nie wiem dokładnie jaka to odmiana - wiem, że sadzonka dostana z uprawy :)

Zatem dodam rodzynki :) jaka ilość? 0,4kg czy więcej? oczywiście wtedy odejmę nieco cukru :)

Co do klarowania to z tego co wiem, to mirabelkowe i tak bardzo długo się klaruje :)
O mirabelkę pytałem, bo szukam czerwonej z długo utrzymującymi się owocami (moja żółta miesią temu spadła w kilka dni).
Gdybyś mirabelkę rozdusił rękami i dodał piro oraz pektopol to po dobie mógłbyś wycisnąć sok (przez tetrę) i zyskasz w ten sposób miejsce w balonie na np. kilo rodzynek. Winko z mirabelek bywa smaczne i bez dodatków.
Z samych mirabelek już balon nastawiłem :) dokładnie w taki sposób jak napisałeś, tzn.: owocne zgniotłem w rękach, dałem piro, po paru godzinach pektopol, a za 24h wycisnąłem sok :) Tylko zostało mi jeszcze więcej owoców i chcę coś poeksperymentować ;)