Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Wino Wiśniowe - Dosładzanie po skończonej fermentacji.
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Przepraszam, jeśli dla was moje pytanie wyda się banalne. Ale czym więcej czytam tym mniej wiem i nabrałem wątpliwości.

Wino zacząłem robić jak dostałem owoce i nie za bardzo wiedziałem jak. Zrobilem tak:

12kg owoców
7kg cukru
około 20l wody
dodałem drożdze tescowe:) farmiavin czy cos.
Niestety nie mialem jeszcze wtedy winomierza i nie sprawdzałem BLG.

Po 5tg od nastawu, winko postanowiłem sprawdzić. Pachniało i wyglądało idealnie, sprawdziłem BLG i wyszło "0" (to dobrze czy źle?). Niestety jest bardzo mało slodkie, chyba dałem za mało cukru, chciałbym uzyskać winko słodkie lub półsłodkie. Czy teraz mogę dosłodzić ? Jeśli tak to w jakich proporcjach ?

I jak to zrobić ? Tak jak nastaw ? Tzn. wode zagotować, rozpuścić cukier i poczekać aż trochę przestygnie i wtedy wlać do balonu ?

Aha, dodam że jest około 25l winka.

Proszę o porady
Najpierw to je zlej z nad osadu, dodaj pirosiarczynu potasu (m.in. celem ubicia drożdży) i zostaw do sklarowania. Dodanie cukru na obecnym etapie prawdopodobnie spowoduje wznowienie fermentacji.
Krzysztof.. Wino z nad osadu zlałem dziasiaj. Balon umyłem ale nie dodawałem piro.
Popraw mnie jeśli się mylę,
Biorę troszkę wina i rozrabiam w nim 2g pirosiarczanu potasu. Całość wlewam do baniaka i mieszam razem z winem.
I nic więcej nie robię, czekam aż się sklaruje (ile to mniej więcej trwa?) i co dalej ? Kiedy dosłodzić i w jakich proporcjach ?
Tak jak piszesz. Czekasz aż się nazbiera na dnie osad. Myślę że po ok miesiącu zlej ponownie. Wtedy dosłodzisz. Cukier rozpuść w części wina. Proponuję najpierw 20-30 g/ litr wina. Jak będzie mało to dodawaj porcjami po powiedzmy 10-20g/litr. Wino oczywiście po dosłodzeniu musi być w balonie zaopatrzonym w rurkę fermentacyjną. Dlaczego? Siarkowanie wina nie zabezpiecza go w 100% przed wznowieniem fermentacji. Zlewaj z nad osadu tak długo aż wino będzie klarowne. Gdyby fermentacja się wznowiła to dasz kolejną porcję pirosiarczynu. Myślę że nie będzie takiej potrzeby.
Dzięki Krzyś. Odważyłem 2g na wadze kuchennej, rozrobiłem w kubku winka, wlałem do balona i dokładnie wymieszałem. Tak jak mówisz, teraz poczekam aż się nazbiera osad. I wtedy dostosuję się do dalszych Twoich wskazówek.

Dzieki za pomoc
Pozdrawiam
W wątku o tytule "dosładzanie'' autora Cambridgei , kolega Maciej doradza inne rozwiązanie. Cukier i piro jednocześnie .Podobno daje to najlepszą gwarancję ubicia drożdży.
(21-08-2011, 07:56)R0MAN napisał(a): [ -> ]W wątku o tytule "dosładzanie'' autora Cambridgei , kolega Maciej doradza inne rozwiązanie. Cukier i piro jednocześnie .Podobno daje to najlepszą gwarancję ubicia drożdży.

Sposobów dojścia do celu jest wiele :) Gwarancji 100% nigdy nie ma. Drożdże są czasami bardzo oporne na piro.
Właśnie gdzieś wyczytałem na forum, że najlepiej teraz zasiarować za pomocą piro. A po 12-24h dosłodzić ? Czy to dobre rozwiązanie ?
Możesz tak zrobić. Niestety z doborem poziomu słodyczy "na smak" będziesz miał problem. Smak siary:diabelek: Ja tego nie lubię więc dosładzam na dalszym etapie.
Ja np odlewam 1 litr wina , słodzę je po 5-10gram do smaku jaki mi pasuje. Potem wystarczy to pomnożyć przez pozostałą ilość wina i po problemie . W drugim etapie rozrabiam piro i wszystko idzie wg planu.
Dzieki wszystkim za odpowiedzi. Juz wiem co i jak :)