Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: po dosłodzeniu biały osad w butelkach???
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.

Marcepan

Witam,

dzięki Wam zrobiłem pierwsze wino wisniowe - jest doskonale. Wyszło oczywiscie wytrawne, większość zlałem do butelek (było to na początku listopada), trochę wina zostawile i dosłodzilem. Trzymałem jeszcze trzy tygodnie w balonie i tez zlałem do butelek. No i tu problem....powstał w butelkach biały osad i po otwarciu widac malutkie bąbelki.
Co zrobiłem nie tak???, czy je otworzyc i jeszcze poczekac w balonie??? Proszę o radę

dzięki
no w takim razie drożdże jeszcze żyły i dostały jedzonko więc się rozbudziły. ja jeszcze takiej sytuacji nie miałem, bo zawsze siarkuję wino, więc nie wiem co robić. poszukaj na forum cos takiego chyba juz było. pozdrowienia
Jak to co zrobić? Siarkować! :).
Cytat:Wysłane przez deg
Jak to co zrobić? Siarkować! :).
"Szukaj" - "pirosiarczyn potasu", albo "Podstawy technologii" - "chemia" - "pirosiarczyn" i kupa innych tematów.
Marcepan>"większość zlałem do butelek (było to na początku listopada)," to rozumiem ze wino z roku 2003 ? bo jezeli tegoroczne to mocno przyspieszyles tempo.
ja bylm wlal do baniaka, zasiarkowal, zlal kilka razy (przez kilka miesiecy) az osad juz by sie nie wytracal, i dopiero butelkowal.
peace
A moze zapasteryzowac? :)
jawna prowokacja? ;)
Cytat:Wysłane przez DarekRz
A moze zapasteryzowac? :)

W słoikach typu Weck i z tą piękną sprężynką koniecznie !!!
A uszczelka? Bez uszczelki nie przejdzie :)

/sasza
A Wy chłopaki znowu popadacie a skrajności. Wszystko jest dla ludzi. Nastawu pasteryzować na pewno nie warto - tudzież win lekkich , stołowych, wszystkich białych (no moze poza dziką różą), ale wiśniowe o mocy ponad 13% i półsłodkie lub słodkie, zrobione z przyzwoitej proporcji owocu do wody to właściwie nic, lub niewiele traci po pasteryzacji. Takie jest moje zdanie - bo pasteryzowałem kiedys takie mocniejsze wina z porzeczek (mix) i nie rózniły się właściwie od niepasteryzowanych. A mówimy o winie z wisni - prawda?