Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Pleśń na śliwkach
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Witam wszystkich!

Dwa tygodnie temu urwałem 3 wiadra śliwek (no dobra, było ich więcej, ale jakieś kompociki też trzeba zrobić). Z racji natłoku zajęć śliwki stały około tygodnia w wiadrach. Potem zmobilizowałem się, wypestkowałem je i wpakowałem do baniaka, gdzie stały 2 dni tak sobie bez niczego. Potem wlałem wodę z cukrem i drożdżami (kuchennymi, ale nie bijcie... jedyny sklep w okolicy gdzie można było dostać winne był zamknięty, a latać i szukać nie mam po prostu czasu...). Winko zaczęło ładnie pracować, chociaż wczoraj pojawiła się spleśniała śliwka. Wyciągnąłem ją, ale dziś pleśń zaczęła wyłazić na wszystkich śliwkach na wierzchu baniaka.
Jeśli ktoś ma pomysł co z tym robić niech mnie ratuje ino szybko.
WC:(
To jest zły pomysł... zdecydowanie... prędzej dam świniakom, może nic im nie będzie. Ale wolałbym to wino uratować...
... przekonany jesteś, że to pleśń, a nie piana - wynik fermentacji?
Wino prawie na pewno do wylania. W jakiej temperaturze stały śliwki przez ten tydzień ??
Ja po 2 dniach w chłodnej piwnicy musiałem ostro przebrać te spleśniałe, po 3 dniach pewnie bym już dał se spokój.
Nie wiem jak szybko ruszają drożdże kuchenne, ale bym nie ryzykował.
Wywalić i nastawić nowe.
Mieszałeś owocami od czasu dodania drożdży?
Jesteś 100% pewny że to pleśń? Czasami drożdże unoszą się razem z CO2 i oblepiają owoce, tworząc taki kożuch nieco przypominający pleśń.
Sary nalot wyglądający jak pleśń na powierzchni owoców, oblepia śliwki tylko od strony gdzie była przecięta, na skórkach nie ma nic... Na pewno to nie piana...

Drożdże ruszyły prawie natychmiast, ale od kiedy pojawiła się pleśń przestało bulkać...
Możesz wkleić zdjęcie??
Dobra to definitywnie pleśń, śliwki nie do uratowania. Może przynajmniej prosiaki zeżrą... Ale narwę nowych śliwek i nastawię winko na spokojnie...
(10-09-2011, 23:44)Ussop napisał(a): [ -> ]Dobra to definitywnie pleśń, śliwki nie do uratowania. ..

To temat wyczerpany.
Powodzenia przy kolejnym nastawie.