Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Głóg+Dzika Róża
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3
4 - 5 blg to według mnie dla głogu akurat.
Leciutka goryczka jest zawsze, ale duża?
Zagubiłam się w opisach proporcji wyżej, ile w końcu dałeś głogu na 10 litrów wina?
4 miesiące dla głogu czy róży to bardzo krótko. Po 2-3 latach to co innego. Nie dosładzaj tylko czekaj.

Pozdrawiam Edek
(26-02-2012, 20:02)Megana napisał(a): [ -> ]Zagubiłam się w opisach proporcji wyżej, ile w końcu dałeś głogu na 10 litrów wina?

Robiłem według takich proporcji;
-głóg 2,9kg
-DR 1,6kg
-12L wody
-4,2kg cukru
-10g kwasku cytrynowego
Wydaje mi się że gorycz jest spora, ale tak jak napisałem to dopiero pierwsze wino z głogu :mad: .

Proporcje mogą być, nic nie rób tylko czekaj.
Najlepiej zapomnij o nim na dłuzszy czas:D

Edek:)
Edek ma rację - z tym, że zapomnij o próbowaniu ale nie zapominaj o zlewaniu znad osadu, jak się pojawi.
Dziękuje za odpowiedź, No to czekam :lol: Tylko widzę że się szybko klaruje, i mam pytanie czy po około roku można to butelkować żeby szkła nie blokować ? :nie:
Zależnie od tempa klarowania. Jeśli przez 3 miesiące nie będzie już śladu osadu na dnie, wino będzie odgazowane i będziesz miał pewność, że nie pracuje, to można butelkować. Ale znam lepszą metodę - zawsze to dobry powód na dokupienie dodatkowych balonów. :diabelek:
Zbyt wczesne butelkowanie = same problemy. Kontroluj blg, jeżeli nie zmienia się przez dłuższy czas, możesz przelewć do butelek.
Ja jednak radziłbym poczekać jeszcze kilka miesiecy.Wino lubi zaskakiwać:hahaha:
Mała ilość szkła,to zawsze problem,najlepiej dokupić kilka sztuk.:lol:

Edek
Witam.
Oto moje winko z dzikiej róży oraz głogu już wyklarowane.

[attachment=20551]
Po bokach baniaka moje 3 ulubione lektury winiarskie.
Po prawej stronie dwie bardzo ciekawe pozycje w języku angielskim (polecam) a natomiast po lewej biblia każdego dobrego winiarza czyli Jan Cieślak- domowy wyrób win.

PS To moja pierwsza próba połączenia DR z głogiem w jednym nastawie.
Dotychczas DR i głóg nastawiałem osobno.
Bardzo ciekawi mnie końcowy rezultat :)

Ładnie wygląda to winko.
Ja też planuję zrobić coś takiego, tylko w ramach drugiego nastawu.
Generalnie idzie o to, że mam DR i głogu na 10l z każdego i pierwsze nastawy robię osobno.
Natomiast drugi nastaw chcę połączyć, raz żeby spróbować taki smak, dwa żeby nie bujać się z czterema balonami 10l.
Problem w tym, że 1 DR już mi dochodzi w fermentatorze, a głóg się jeszcze trochę pomrozi ze względów na priorytety.

Czy dobrze będzie połączyć te drugie nastawy dopiero na fermentację cichą? Co sądzicie?
Do tego czasu podwójna robota, no ale inaczej nie dam rady.
Witam
Wczoraj wyjąłem z zamrażalki głóg i dziką róże. Zarówno jedo jak i drugie było pięknie czerwone. Dzisiaj ku mojemu zdziwieniu patrzę rano a tu taki widok. Kolor głogu szary nijaki :ksiazka: DR natomiast pachnie obłędnie :jupi:

Czy tak powinno być?

[attachment=21768]
Tak.
Ciekawostka nt. doboru drożdży... zagadnąłem firmę Zamojscy o to, czy ich Uniwersalne nadadzą się na mocne wino głóg/DR (zbieram co popadnie i nastawię co zbiorę na ok. 20 litrów; na pewno dodam tarniny) bo normalnie to się rekomenduje Tokay... na co dostałem bardzo szybką odpowiedź, że Uniwersalne będą OK ale najlepsza będzie Malaga.
Mam nadzieję, że nie podpada to pod ujawnianie prywatnej korespondencji (netykieta :)
Uważam, że opinię fachowca warto przytoczyć. Na forum przyjęły się Tokaje do głogu/DR ale tym razem wypróbuję Malagę. Uniwersalne pójdą na tarninę i/lub rodzynki i/lub żurawinę... :D
Witam
Mam pytanie odnośnie głogu, dzisiaj sporo nazbierałem i część zamierzam wysuszyć ale część chciałbym jakoś przechować np do nalewki ale nie w zamrażarce. Czy można świeży głóg po dokładnym umyciu wsypać do dużego słoika i zasypać cukrem???  Czy w takiej formie przetrwa kilka miesięcy np?
Tak nie robiłem.
Mam obawy, że może ruszyć fermentacja na dzikusach, nawet w niskiej temperaturze.

Może zapakuj próżniowo? Może wytrzyma tyle czasu. :niewiem: :niewiem:
A skoro Aromatic Wine Complex zawiera pektoenzymy to czy to faktycznie jakoś ogranicza możliwość uzyskania dobrego, drugiego nastawu? Pomyślałem, że najwyżej dozbieram po kilogramie DR, głogu i tarniny i nastawię na całości 15 litrów wina, zamiast 20+ (które to litry właśnie pracują jako pierwszy nastaw). Pomysł był taki, żeby drugi nastaw z grubsza nie ustępował pierwszemu i żeby oba nastawy po zlaniu połączyć w jednym balonie 34 L :D
Kurcze ja już nie mam miejsca w zamrażalniku, trochę się zwolniło po nastawieniu DR i głogu, ale niestety doszła tarnina, w związku z tym kończę w tym roku ze zbieraniem, aktualnie mam 27kg w dwóch zamrażalnikach:D, ach aktualnie suszę drugą partię DR.:)
Po zakończeniu fermentacji solo DR i głogu, znowu nastawię mieszańca na nich jako drugi nastaw ze wszystkim co tam siedzi w zamrażarce, bo moim zdaniem sprawdzają się bardzo dobrze.
(27-10-2016, 11:47)lech.kuba napisał(a): [ -> ]Kurcze ja już nie mam miejsca w zamrażalniku, trochę się zwolniło po nastawieniu DR i głogu, ale niestety doszła tarnina, w związku z tym kończę w tym roku ze zbieraniem, aktualnie mam 27kg w dwóch zamrażalnikach:D, ach aktualnie suszę drugą partię DR.:)
Po zakończeniu fermentacji solo DR i głogu, znowu nastawię mieszańca na nich jako drugi nastaw ze wszystkim co tam siedzi w zamrażarce, bo moim zdaniem sprawdzają się bardzo dobrze.

A moj plan jak widzisz? ;)
Ja mam tylko jeden zamrażalnik, zapchały go porzeczki z marketu ale parę kilo dzikich owocków zawsze się upcha na zaś.
Czemu nie, natomiast spróbował bym przed ewentualnym połączeniem zrobić prób w niewielkiej objętości np. 1 litr, i dopiero po degustacji łączyć.
Ja jednak pierwsze nastawy pozostawiam osobno, a dopiero z drugimi kombinuję, z tym że bazą jest DR i głóg. Lubię cierpkość głogu.:)
Z tarniną dopiero w tym roku zaszaleję bo kupiłem od kolegi z forum, a prócz tego znalazłem bogate miejsce u siebie.:)
Mam mało szkła a surowiec cenny wiec jak to widzicie:
nastawiam głóg, 3 tygodnie, zlewam bez osadu i owoców do balona. Wlewam do owoców nową porcję syropu + pożywka i czekam kolejne 3 tygodnie, uzupełniam balon z pierwszym nastawem do pełna. Czy będzie dobry efekt, czy zrobić jeden nastaw i dać sobie spokój?
Trzy tygodni maceracji całego głogu to moim zdaniem za krótko, ja trzymam głóg 6 tygodni, a później na tym głogu robię drugi nastaw ale już z różnymi dodatkami.:)
Moim zdaniem jeden nastaw na całą burzliwą 6 tygodni. 4kg głogu + 8l wody i cukier według założonego planu procentowego (ja stosuję tę proporcje 1:2 i nie narzekam na ekstraktywność, no cóż ale ja lubię głóg:D).
Mój nastaw (głóg+DR) stoi już 3 tygodnie i na dnie pojemnika fermentacyjnego zauważyłem jakiś osad. Nie wiem co to jest, ale się zastanawiam czy można dalej trzymać owoce, czy też lepiej zlać znad tego osadu i oddzielić już owoce? Fermentacja jeszcze trwa, ale słabnie. Cały cukier na 14% już dodałem.
Już 3 tygodnie??? Dopiero 3 tygodnie. Nic nie kombinuj. Zostaw to w spokoju na jeszcze co najmniej 3 tygodnie. Osad na dnie na tym etapie to normalna rzecz.
Ostatnia partia głogu poszła do lodówki, wyszło tego 5,3kg.
Plan jest taki:
5,3kg głogu (w tym ze 3 garście dr)
13l wody
3,3kg cukru
drożdże enovini ws (13%)
pożywki

Czekam na drożdże i zdam relację.
(03-11-2016, 18:12)krzysztof1970 napisał(a): [ -> ]Już 3 tygodnie??? Dopiero 3 tygodnie. Nic nie kombinuj. Zostaw to w spokoju na jeszcze co najmniej 3 tygodnie. Osad na dnie na tym etapie to normalna rzecz.

Ok, ale czy jest sens przetrzymywania owoców, gdy zgaśnie fermentacja burzliwa? Czy osad obumarłych drożdży nie wpłynie negatywnie na smak?
Stron: 1 2 3