Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: dlaczeg wino mi zgorzknialo?
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
po niezalych dwoch tygodniach fermentacji wina jabłkowego i skosztowaniu go stwierdzilem ze wino zrobilo sie gorzkie [trzy dni wczesniej tak nie bylo], czy to moze byc wina tego, ze za pozno dodalem kolejna porcje cukru rozpuszczonego w wodzie? po dodaniu kolejnej porcji wody z cukrem nie bylo poprawy, powstalo wino o smaku gorzko-słodkim, czy mozna to wino jakos uratowac zeby znikl gorzki posmak?
z góry dzieki
Więcej informacji?
Jak dodawałęs cukier to czy pracowało?
Czy teraz nadal pyka itp.
Poza tym po 2 tygodnaich od nastawienia to ty smakujesz drożdże a nie wino daj mu przynajmniej 2 miesiące.
A może po prostu wino jest wytrawne bo przerobiło wszystki cukier?
Zdecydowanie zgadzam się z Mariuszem. Na pewno nie "zrobiło się" gorzkie. Byc może faktycznie czujesz to reraz po przefermentowaniu cukru. Poczekaj az fermentacja się zakończy, winko się wyklaruje i dopiero zacznij się martwic. Bedzie wtedy czas np. na dosłodzenie winka. Poza tym wino potrzebuje trochę czasu na uformowanie (może to słowo trochę na wyrost jesli chodzi o jabolka)
Tak jak pisze mój szacowny przedmówca: to co próbujesz to nastaw a nie winko.
ukłony
S.
Popieram przedmówców. Zresztą jak można próbowac co kilka dni smak.
Po dodaniu ostatniej porcji syropu cukrowego najlepiej nie otwierac do czasu pierwszego obciągu. Po co niepotrzebnie w nim babrac. Jeszcze winko zachoruje i będzie problem.
mam podobny problem dotyczący gorzkiego smaku nastawu...

Postanowiłem zrobić bowiem eksperyment. Nastaw zrobiłem 30-ego marca 2009r głównie z kilkuletnich kompotów i soków. W zależności od ich roku produkcji a co za tym idzie ich słodkości postanowiłem dodać syrop 7kg cukru/10 litrów wody (ponieważ była to mieszanka chyba wszystkich owoców o bardzo różnej słodkości). Niestety nie zrobiłem pomiaru blg. Zrobiłem matkę drożdżową z drożdży silnie fermentujących(niestety w tym momencie nie pamiętam nazwy drożdży) i sobie (nie)spokojnie fermentowało:big: I oto dziś-12.05.2009 r. po uznaniu że wstępna burzliwa fermentacja minęła postanowiłem obciągnąć to co było w gąsiorku. Jakież było moje zdziwienie gdy przy smakowaniu okazało się że co prawda wyczuwalny jest dość silnie posmak alkoholu ale smak jest wielce odbiegający od tego co oczekiwałem. Jest bowiem gorzki i trochę "nijaki"... Prosiłbym o radę jak można (i kiedy) dosłodzić i czy można dodać czegoś do wzmocnienia smaku nastawu??

...z góry dziękuję...:big:

Skrzych

Cóż, niczego dobrego nie oczekiwałbym po winie z kompotów rozcieńczonych dodatkowo syropem.
Sam piszesz - nie zrobiłem pomiarów Bllg - a jest to jedna z podstawowych czynności winiarza. Kompoty należało zlać do kupy, zmierzyć i dopiero wtedy decydować się na rozcieńczanie (bo cukru za dużo) lub dosładzanie (bo cukru za mało)

Inna rzecz, że to jeszcze nie wino. Więcej cierpliwości - daj mu dojrzeć i się ułożyć; cudów jednak bym nie oczekiwał.

Krzysztof
Wielkie dzięki Krzysztof. Tak jak napisałem był to raczej pewnego rodzaju eksperyment a na dodatek co pewnie nietrudno zauważyć jestem początkujący..:ysz:

W takim razie korzystam ze wskazówek i uzbrajam się w cierpliwość. Bo nadzieję jeszcze mam...

Skrzych

Możesz spokojnie poczekać kilka miesięcy - np. do wysypu wiśni. Jeżeli smak nadal będzie niezadowalający można by spróbować zrobić mocno ekstraktywne wino wiśniowe i skupażować z kompotowym.
Na odległość trudno jednak cokolwiek jednoznacznie doradzić... tak OT to wpisz swoja lokalizację w Panelu Użytkownika, może masz jakiegoś winiarza pod bokiem?

Krzysztof
Przyznam że pomysł przedni:spoko: Tak też zrobię bo nie chciałbym pozbywać się 20l braku mojego doświadczenia :kwasny:...

pozdrawiam
20l???
no jak 5 litrów soku, czy kompotu tym bardziej, i do tego 15 litrów syropu, to się nie dziwię, że wino jest "nijakie". Właściwie, to w ogóle wino nie jest. Ratuje Cię kupaż z dużą ilością bardzo ekstraktywnego ( może się to ekstraktywne zmarnować), albo dolanie dużej ilości soku albo dodanie owoców i ponowna fermentacja, ale tego sposobu nie polecam raczej.
Drogi Mr AntoniBanan, już wyjaśniam bo wkradła się tu mała pomyłka...

...otóż soków/kompotów miałem ok 20l i dopiero do tego dodałem w/w ilość syropu..Uzbrajam się więc w cierpliwość i czekam. Dziękuję za rady i słowa dla mnie konstruktywnej mimo wszystko krytyki;) Pozdrawiam