Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Kłopot z trójniakiem
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Witam,
Proszę bardziej doświadczonych kolegów o pomoc w ocenie fermentacji.
Trójniak sycony, początkowo 35 Blg, drożdże aktywne bayanus zaraz po pierwszym dodaniu pożywki w ilości 0,4g/l DAF i 0,5g/l Kombi fermentacja kórtka (0.5h) ale bardzo burzliwa (aż się bałem że mi wykipi) potem prze 6 dni spokojna około 4 pyknięć na minutę.
Po 6 dniu 1 pyknięcie na 2 minuty sprawdziłem cukier spadek do 17 Blg, dodałem drugą porcję pożywki 0,3 g/l DAF i 0,4g/l Kombi znowu burzliwa fermentacja przez jakieś 10 minut potem spokój (1 pyk/2minuty).
Czy fermentacja przebiega prawidłowo???
(30-09-2011, 16:27)uka napisał(a): [ -> ]Witam,
Proszę bardziej doświadczonych kolegów o pomoc
Czy fermentacja przebiega prawidłowo???

Niestety,masz problem.Najbardziej prawdopodobny jest spadek pH poniżej 3,2.Dodaj K2CO3.
czy jest jakaś nazwa handlowa tego specyfiku :)
Węglan potasu, można kupić np na allegro

EDIT tutaj

Możesz też kupić kwaśny węglan potasu KHCO3.
witam. Przepraszam że sie podpinam do tematu. To mój pierwszy post na tym forum. Witam wszystkich. Mam pytanie odnośnie miodu trójniaka. A właściwie dodawania kwasku cytrynowego.
czy mam kwasek dodać na początku nastawu czy dopiero po ustaniu fermentacji???
Z góry dzięki za odpowiedz.
Doświadczeni użytkownicy forum radzą dawać na koniec.
Prace końcowe.

W sobotę (17-XII-2011) nastawiłem trójniak z miodu wielokwiatowego. Miód niesycony. Blg startowe 34-35 (ciężko dokładnie ocenić bo skala kończy się na 35). Spodziewałem się piany więc nastaw był ok 3/4 pojemności butla (ok 7,5L w 10L). Dodana tylko pożywka Activit (DFA mi się skończyła). Dodane 4g kwasku cytrynowego (tylko tyle miałem i doszedłem do wniosku, że dokwasić można później jak piszą koledzy wyżej) MD (0,4L) zrobiona z rozcieńczonego nastawu do 23 Blg na drożdżach Bayanus G995. Strasznie ciężko to startowało. Nawet MD jakaś taka niespecjalna była. Nie pieni się ale "musuje" i "bulka". Zmartwiony kiepskim startem zacząłem ponownie czytać dawkowanie drożdży i dotarłem do daty przydatności. Zmroziło mnie - drożdżaki sporo po terminie. Ale jakoś ruszyło, to drożdżaki żyją. Po dwóch dniach czyli dziś (19-XII-2011) Zmierzyłem Blg = 25. Czyli w dwa dni zjadły 10 Blg. Ponieważ nastaw nie pieni się i żadnych rewelacji fermentacyjnych znanych mi z win nie ma, postanowiłem uzupełnić miejsce w balonie. Rozpuściłem miód w proporcji trójniaka. Wyrównałem temperatury i dodałem (ok 1,5L) do nastawu. Obecnie nastaw ma pojemność ok 9L w butli 10L i Blg = 26. Po zmieszaniu miodu początkowo "bulkanie" spowolniło by po jakimś czasie znacząco przyspieszyć. Piany nadal brak i straciłem już nadzieję na burzliwą z efektami :).
Miód ten jest moim pierwszym miodem. Z tejże przyczyny proszę podobnie jak założyciel wątku o ocenę tej relacji czy wszystko jest OK? Czy uzupełnienie nastawu w tym momencie w czymś przeszkadza? Czy prędkość fermentacji odpowiednia? Czy przeterminowane bayanusy mogą coś popsuć (w końcu żyją i pracują). Skoro nie dodaję soków, przypraw i nie sycę to ten trójniak może nazywać się "naturalny panieński" ?. Określenie to widziałem gdzieś (może u Ciesielskiego?) i nie mogę skojarzyć czego dotyczyło.
Czy coś powinienem jeszcze zrobić?
Wszystko jest OK.
Teraz poczekaj spokojnie do końca fermentacji i po pierwszym zlaniu uzupełnij ewentualnie kwasek do smaki.