Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: BIOWIN - opinie o produktach oraz poziomie obsługi w sklepie Biowinu.
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
Jako początkujący zapaleniec zamówiłem trochę utensyliów w sklepie biowin, głównie szkło, spodobała mi się niska cena :)

Po otrzymaniu paczki - TRAGEDIA! szkło pobrudzone klejami (tzn. tak jakby była z nich odrywana naklejka), oczywiście chińskie, słoiki ozdobne miały powyginane nakrętki...termometr jakby się ktoś na nim wyżywał...

Po zareklamowaniu otrzymałem mail od niewiadomokogo z głupimi żądaniami, po czym w drugim mailu odpowiedź że już tego asortymentu nie mają, więc mogę im odesłać a oni naprawią!!!
ciekawe jak będą naprawiali powgniatane nakrętki :co_jest:

widać że interes prowadzą podlotki, sprzedające tanią chińszczyznę, nie mający o poprawnej sprzedaży pojęcia.

Tak więc ostrzegam wszystkich którzy zechcą polecieć na niską cenę tandetnej biowinowej chińszczyzny.

pozdrawiam
Montefalco
Mi drożdże Biowinu nie ruszały w 90% przypadków, nie używam ich od lat i pisałem o tym wielokrotnie. Nie tylko ja, zresztą. Bez żadnych dowodów. I - proszę uprzejmie - niech mi ktoś napisze, że bredzę, bełkoczę, jestem konkurencją i do tego chory.
JA również się zawiodłem na drożdżach Biowinu, ale Kolega pisze o szkle.
Że tak zapytam, te drożdż biowinowskie to kupowane były w firmowym sklepie?
Myślę że pisać możemy, ważne że z głową i spokojem.
Ponownie napiszę że co do Biowina na razie nie miałem problemów.
Poduszki zawsze odpalały (kupowałem na wiosnę i do lodówki).
Prawdą jest że kupowałem nie wysyłkowo, ale w OBI, bo ten ma jakąś kooperację z Biowinem.
Niestety miałeś pecha i trafiłeś na wadliwy towar.
Co do reklamacji, to powinni uwzględnić.
Ja bym odesłał i żądał zwrotu kosztów.

PS co dzisiaj z nowych rzeczy nie jest chińskie :kwasny:
jeszcze jedno, to że chińskie nie musi od razu oznaczać złe.
A czy przygotowywaliście je tak jak napisane było na odwrocie?
Pytam z ciekawości, bo znajomy po prostu wlewał zawartość torebki do nastawu i twierdził, że mu nie rusza....:co_jest:
Ja miałem z nimi styczność dwa razy, za każdym razem nastawiałem MD z dodatkiem rozdrobnionego jabłka i nie miałem problemów.
Ja na razie 3 razy używałem drożdży aktywnych sprzedawanych przez Biowin (co prawda nie kupowałem bezpośrednio u nich w sklepie, a przez znajomego, który prowadzi swój sklep i u nich się zaopatruje również), wszystko elegancko ruszało, tyle, że proces rehydratacji przeprowadzałem dość pieczołowicie. Oprócz tego balony i jakieś tam pierdółki typu wężyk, lejek też mam biowinowskie i nie mam powodów do narzekań.

W przyszły piątek na wino imbirowe mam zamiar zakupić, któreś z tych drożdży:

http://biowin.pl/?bio=1&lang=pol&str=4&g...a191161ca5

I zobaczymy jak to pójdzie.
Zamawiałem w Biowinie rożne winiarskie akcesoria, w tym min. szkło i drożdże różne, nie miałem nigdy żadnych problemów. Wszystko w dobrej jakości i w terminie. Nie piszę tego, żeby reklamować Biowin, ale by prawdzie stała się zadość.

pozdrawiam

Raz (kilka lat temu w Biedronce) dokonałem zakupu poduszeczek Biowinowskich z drożdżami. Zawartość byłą w płynie z jakimiś glutami o czarniawym zabarwieniu. Kontakt telefoniczny z Biowinem sprawił, iż przysłano mi bezpłatnie świeży towar.
Od tej pory nie stosuję tych drożdży.
Ocena:
Towar - marnie.
Obsługa - doskonale.


Rocznie od kilku lat kupuję ok. 25 poduszek z Biowinu. Na przestrzeni 8 lat tylko 7 poduszek mi nie wystartowało. Musiałem się posiłkować drożdżami aktywnymi (u których doświadczyłem okropny problem nieśmiertelności). Na marginesie - rehydratacja aktywnych odbywa się w moszczu, nie ma czasu na zabawę. Nigdy nie zawiodły.
Na drugim marginesie - poduszki namnażam, hartuję, namnażam, wzmacniam... Jedna spasiona daje radę 50-60 litrom moszczu.
Uważam, że jest do doskonały sklep z artykułami do produkcji wint itp. Nie raz już dokonywałem tam zakupów. Z drożdżami winnymi nigdy nie miałem kłopotów a kupiłem już ich wiele, korki jaki i korkownica też wysokiej klasy a ostatnio zakupiłem tam balon 34l. w którym to już pracuje winko ryżowe;) Zdecydowanie polecam ten sklep jak i produkty z niego wszystkim osobą robiącym winko domowej roboty;)
(04-03-2012, 22:27)kkrzysio2601 napisał(a): [ -> ]Uważam, że jest do doskonały sklep z artykułami do produkcji wint itp. Nie raz już dokonywałem tam zakupów. Z drożdżami winnymi nigdy nie miałem kłopotów a kupiłem już ich wiele, korki jaki i korkownica też wysokiej klasy a ostatnio zakupiłem tam balon 34l. w którym to już pracuje winko ryżowe;) Zdecydowanie polecam ten sklep jak i produkty z niego wszystkim osobą robiącym winko domowej roboty;)
I właśnie chciałeś się z nami pochwalić tą radosną nowiną i tylko dlatego, właśnie dziś postanowiłeś się zarejestrować i napisać 1szy post. :kwasny:
Mało wiarygodne, oj mało ...
Żeby była jasność - JA korki kupuję w Browamatorze.
(05-03-2012, 07:56)1stgreen napisał(a): [ -> ]
(04-03-2012, 22:27)kkrzysio2601 napisał(a): [ -> ]Uważam, że jest do doskonały sklep z artykułami do produkcji wint itp. Nie raz już dokonywałem tam zakupów. Z drożdżami winnymi nigdy nie miałem kłopotów a kupiłem już ich wiele, korki jaki i korkownica też wysokiej klasy.

I właśnie chciałeś się z nami pochwalić tą radosną nowiną i tylko dlatego, właśnie dziś postanowiłeś się zarejestrować i napisać 1szy post. :kwasny:
Mało wiarygodne, oj mało ...

Nie można dać się zdołować ,ale uwaga aby nie popaść w samozachwyt :)
Z drożdżami w poduszkach z Biowinu bywa różnie.
Pamiętam że kiedyś był wątek na ten temat.
Zwracano uwagę że poduszki są o wiele bardziej wrażliwe na temperaturę , nasłonecznienie itp., a leżą sobie na półce w różnych sklepikach, supermarketach itp.
Może te drożdże szlag trafić ? - może
Czasem rozwija się jakaś infekcja, chociaż nie powinna.
Ja miałem problemy z poduszkami Tokaya.Ponownie kupiłem w sklepie -wystartowały bez problemu.
Wspaniałe Fermicru VR potrafiące obniżać kwasowość - klasa sama w sobie.
Poza tym kwestia ścisłego stosowania instrukcji.
Ja jestem zadowolony.Ale też jestem zadowolony z Winohobby,Winnicy Wieczorków ,Eurowinu.
pozdrawiam
Równierz kupowałem różne rzeczy z Biowinu np. korki, pożywki ,termometr,rurki fermentacyjne i nie narzekam.
(04-03-2012, 17:19)GENERAL AIDID napisał(a): [ -> ]Przeniosłem swój post z innego wątku.

Rocznie od kilku lat kupuję ok. 25 poduszek z Biowinu. Na przestrzeni 8 lat tylko 7 poduszek mi nie wystartowało. Musiałem się posiłkować drożdżami aktywnymi (u których doświadczyłem okropny problem nieśmiertelności). Na marginesie - rehydratacja aktywnych odbywa się w moszczu, nie ma czasu na zabawę. Nigdy nie zawiodły.
Na drugim marginesie - poduszki namnażam, hartuję, namnażam, wzmacniam... Jedna spasiona daje radę 50-60 litrom moszczu.


Hmm Generale zaprzeczasz sam sobie :D

Najpierw piszesz że używasz od lat poduszek i to około 25 rocznie(a wiadomo że startują one nie raz 3 doby i dłużej).
A w następnym zdaniu piszesz że aktywne dodajesz wprost do nastawu bo nie masz czasu na zabawę :D

A co do biowinu to mam kilka rzeczy od nich od płatków dębowych po cukromierz czy balony i są dobrej jakości , natomiast drożdże w płynie kilka razy mnie zawiodły i teraz tylko aktywne z Entarisa .
Ja używam drożdży biowinowskich w płynie i jak na razie mnie nie zawiodły. Może akurat mam szczęście ;)
Jasiu83 BARDZO PROSZĘ CZYTAĆ ZE ZROZUMIENIEM.
Ale skoro wykazujesz się brakiem zrozumienia - wyklaruję lepiej, niż kurze białko:
nastawianie planuję, zatem poduszki przygotowuję odpowiednio wcześniej. Jeśli jednak mnie zawiodą, tudzież z nieba spada mi wsad, odwołuję się do znienawidzonych przeze mnie aktywnych. Czy to takie straszne zaprzeczenie samemu sobie?
PS niektóre poduszki są preparowane i 10 dni, potem ciach, do lodówki w oczekiwaniu na rewolucyjny zryw.
Ja doskonale rozumiem że aktywnye stosujesz tylko awaryjnie
a MD przygotowujesz odpowiednio wcześniej przed obróbką owoców.
Ale dla mnie nastawianie MD 3 dni wcześniej to jednak jest zbędna "zabawa".
Obecnie nawet aktywne można trafić z tol. do 13%
Jako, że nastawiłem wczoraj w nocy winko na wspomnianych "fatalnych" drożdżach biowinowskich (w płynie), mogę dla pełniejszego obrazu przedstawić również swoją opinię.

Otóż mimo, że Matkę Drożdżową sporządziłem nie do końca zgodnie z instrukcją (na opakowaniu napisane jest, by trzymać w temperaturze 26 stopni, ja trzymałem w 19-21 mniej więcej), drożdże wystartowały już po jakichś 7 godzinach od dodania ich do nastawu. Jak na razie złego słowa o nich nie można powiedzieć.
Ja tydzień temu nastawiłem także biowinowską poduszkę z dodatkiem jabłka, troszkę pożywki, dwie łyżki cukru. Na drugi dzień jabłuszko starte na tarce pływało już u góry. Ja póki co nie mam zastrzeżeń.
(20-03-2012, 14:01)Mared napisał(a): [ -> ]Ja tydzień temu nastawiłem także biowinowską poduszkę z dodatkiem jabłka, troszkę pożywki, dwie łyżki cukru. Na drugi dzień jabłuszko starte na tarce pływało już u góry. Ja póki co nie mam zastrzeżeń.

He, he, he - no właśnie, właśnie. Na taki dokładnie post czekałem, choć już wcześniej miałem ochotę zapytać: CO rusza w takiej MD? No co? Kto wie, czy ruszają drożdże z "poduszki", czy też dzikusy z jabłka, wody, powietrza, cukru? Po dodatku jabłka, cukru i pożywki do wody ZAWSZE rozpocznie się fermentacja, dodatek drożdży jest zupełnie zbędny.
I dlatego JA poduszki hoduję/namnażam na parszywie skonserwowanym soku kartonikowym, rzadko na własnym słoikowym, spasteryzowanym.
Czy poduszki są złe czy dobre nie mnie rozstrzygać. Wzbudzają jednak kontrowersje, z czego wynika wniosek, iż nie są one do końca pewne. Nic nie mówi się o innych drożdżach (np. suchych Zamojskich) w kontekście niepewnych startów, a o Biowinowskich płynnych i owszem dość często.
W całej tej sytuacji zastanawia mnie skąd w Biowinie taki upór, aby handlować drożdżami uznawanymi jednak za nie całkiem pewne. Czyżby przekonanie o własnej nieomylności było silniejsze od sygnałów z rynku?
Taka postawa godna jest producentów prezerwatyw - wiadomo, że bywa iż pękają a jednak produkcja trwa. Tutaj chociaż efekt defektów jest rozwojowy dlatego i wybaczyć czy zrozumieć łatwiej. ;)
Macieju, jesteś genialny.

Dzięki Tobie oświeciło mnie jak zdobyć drożdże, które dociągną do 10-11% i zechcą łaskawie zdechnąć. Nie jak te wszystkie wysokoalkoholizujące, które mi piwnicy już po 5 lat pracują.

PS

A tak przy okazji.
Dzisiaj w Leroy Merlin przyuważyłem leżące w pokojowej temperaturze "poduszeczki" Biowinu.
Już z triumfem chciałem wytknąć personelowi niewłaściwe ich przechowywanie ale na wszelki wypadek poczytałem co tam naskrobano na opakowaniu.
A tam jak byk stoi: przechowywać w temperaturze od 4 do 20 C (tu mnie pamięć zawodzi - mogło być nawet 22 C).

Zmieniły się standardy przechowywania czy drożdże?
Stron: 1 2