Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Miód Ruski
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Przymierzam się do kolejnego miodku i obrałem na celownik miód ruski.
Pojawiło się jednak kilka wątpliwosci - które mam nadzieję że pomożecie mi wyjasnic:
1.) czy informacja o czarnej porzeczce (50g) dotyczy porzeczki suszonej i dodawanej do sycenia razem z chmielem i kozłkiem lekarskim? czy też może swieża i dodana po prostu do fermentującego miodku?
2.) Czy kozłek lekarski i korzeń waleriany to to samo?
Pozdrawiam miodosytniczą brac :spoko:
Ad.1. POrzeczka czarna raczej suszona wraz z chmielem i kozłkiem podczas warzenia.
Ad.2. Kozłek lekarski to faktycznie korzeń waleriany (Valeriana offcionalis).

Info na podstawie "Miodosytnictwo" dr Teofila Ciesielskiego.

Ps. Do miodku polecam chmiel aromatyczny. Przy okazji zlotu moche trochę odstąpic.
Dzięki Wesoły!
A co do chmielu to chętnie :big:
Zamierzam nastawić miód ruski.
Zgromadziłem już wszystkie składniki.
Planuję trójniak niesycony.I tu pytanie:jak dodać aromatyzujące składniki (porzeczka,kozłek,chmiel)?
Czy zrobić napar, czy dodać do fermentacji?
Może ktoś robił ruski niesycony?
Pozdrawiam.
voy
Niewielką ilość brzeczki sycić z przyprawami.
Ruskiego jeszcze nie mam w kolekcji ale inne korzenne tak robię.
Napar z czystą wodą gorzej aromaty przenosi.
Jacek
A co z dodaniem przypraw/składników do fermentacji do czasu pierwszego zlania lub w woreczku na określony okres ?
Wygotowanie jest zdecydowanie lepsze ?
Osobiście nie mam tu zdania, mało korzennych robię.
Mam przygotowane kilka zaprawek korzennych czyli esencji na alkoholu 70 % , stosuję je do tworzenia krupników ale mam zamiar dodać do miodu po zakończonej fermentacji - od 100 do 150 ml.
Nie słyszałem aby ktoś tak aromatyzował miody, ale spróbuję.
(18-12-2011, 08:42)SziszMisz napisał(a): [ -> ]Mam przygotowane kilka zaprawek korzennych czyli esencji na alkoholu 70 % , ... ale mam zamiar dodać do miodu po zakończonej fermentacji - od 100 do 150 ml.
Nie słyszałem aby ktoś tak aromatyzował miody, ale spróbuję.
Nie godzi się tak z miodkami robić :ksiazka:
Nie idź na łatwiznę ...

W wielu wątkach i teraz powraca pytanie czy i jak sycić z dodatkami. Kiedyś to poniekąd była konieczność, potem niby zrobiła się tradycja ... A teraz - sycić nie musimy (ewentualnie krótkie, mocne zagrzanie jak miód jest 'niepewny' lub dodatki 'brudne').
Dodatki można dodać na czas burzliwej fermentacji, w połowie jej trwania lub pod koniec. Można do woreczka dać wszystkie lub do paru i kolejno usuwać to co już nie potrzebne lub jakiś inny potrzebny nam wariant obrać.