Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Jak przygotować jezyny
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Dzień dobry wszystkim, jako amator chce wystartować z winem z jeżyn:) Doświadczenie mam na ryżu a w tym problemu nie ma, jednak jako że to moje pierwsze owocowe wino mam pytanie jak przygotować jeżyny przed wrzuceniem do fermentatora (wiadro z biowinu:)), Naturalne jest ze po zebraniu przejrzalem ale nieproszonych gości nie pozbędę się paluszkami, czy można je spłukiwać pod bieżąca wodą w grubym sicie? Nie stracą za dużo cennego surowca?

Pozdrawiam
Jeżyny są delikatne, już sama nie pamiętam, czy swoje płukałam, bo robiłam ze dwa lata temu, ale jak znam swoją pracowitość, to raczej nie.
Zazwyczaj się robaczkami nie przejmuję, tak jak nie przejmują się ci, co robią wino z kilku ton winogron...

Ja ostatnie 2 lata robiłem jeżynowe. Bez żadnego płukania ani zbytniego przebierania.
Pierwsze wino robiłem z samego soku (miazga + pektopol + worek filtracyjny) z dodatkiem dużym wody bo były bardzo kwaśne + herbata. Wino 14%, półsłodkie.
Drugie było fermentowane w miazdze z 10 dni, 16%, prawiesłodkie.

Zdecydowanie polecam opcje nr jeden - winko było bardzo dobre, lekkie, owocowe i bardzo przyjemne do picia. W tym roku powtórzę ten przepis. Z tym że zakupiłem Lalvin 71B i mam nadzieję na jeszcze lepsze efekty.

Opcja nr 2 dała wino średnie, za mocne, za mało ekstraktywne jak na tą moc i przy tym dość kwaśne i gorzkawe. Właśnie degustuje sobie jego lampkę :) Wpić się da, ale tego przepisu nie powtórzę.
Rozumiem. Zostaje opcja wyrwij co się da a jak samo nie wyjdzie trafi do wiadra :)

Dziękuje za pomoc
A ja robiąc również dwa lata temu jeżynowe płukałem w ten sposób, że do wiadra napełnionego wodą do 3/4 wrzucałem trochę jeżyn (tak, że mogły swobodnie pływać), większość śmieci opadała na dno i znów rękami lub sitkiem wyciągałem.
Co do uzyskiwania soku, to tak samo jak opcja nr 1 Zbyszka T.
a ja nie polecam plukać jeżyn, są zbierane w lesie wiec czyste powietrze itd., po za tym jeżyny powinno się zbierać dojrzałe, nie nadpsute a zielone czy czerwone to w ogole odpadają, dojrzale jeżyny już podczas zbierania puszczają soki wiec od razu trzeba zbierać bez listków i innych nieporządanych obcych ciał do pojemnika fermentacyjnego, dolać później pektopolu i 7 dni, przecedzić przez pieluchę i gotowe, ważne żeby dobrze przecedzić, wtedy w nastawie będzie mniej pestek, które powodują gorzki posmak.
Bez płukania, wytrawne, tylko z dojrzałych owoców,ok 11%, było (niestety) bardzo dobre.
(03-09-2015, 13:02)RaV_NH napisał(a): [ -> ]a ja nie polecam plukać jeżyn, są zbierane w lesie wiec czyste powietrze itd.,(...)

a bąblowica?
O ile nie masz dwumetrowych lisów u siebie w lesie to raczej na jeżyny nie narobią :)
Kurcze, jestem leśnikiem a nie myję owoców. Raz tylko jak naleciało mi dużo paprochów:D. Od Lisów gorsze mogą być myszy i popielice łażące po krzaczorach.

W przypadku moich doświadczeń jeżynowych a miałem takich kilka, polecam dodanie aroni w proporcji jeżyna : aronia 4:1, 3:1 ;ub nawet 1:1 jeżeli mamy słodkie smaczne aronie. Smak niezapomniany i naprawdę warto spróbować. :)

Z mrożonych owoców robiłem tylko raz (nazbierać trochę, zamrozić i tak do uzbierania nastawu). Niestety eksperyment nie udał się i to mnie zraziło nieco do mrożenia moszczu czy miazgi owoców. Wino początkowo doprze pracowało, bardzo ładne dwie fermentacje i po 3 miesiącach można było pic soczek ale po roku już kwas. Smak nie do opisania.

Z samej jeżyny nie mrożonej robię dopiero po raz drugi. I tu jestem zaskoczony jak szybko drożdże zjadają cukier. Na początku jeżyny miały 12blg. Pierwsza szybka fermentacja trwała ok 6 dni z nastawu 15 litrów moszczu.

I tu mam pytanie do was :) Jakie ilości wody dodajecie do swoich win owocowych, tudzież jeżynowych?
Ilość dodawanej wody wynika z poziomu kwasowości moszczu i za każdym razem może być inna.
Przy czarnej porzeczce wody dodasz np. 2:1, przy wiśni 1:2, przy jabłku wcale.
(22-09-2015, 06:40)Miłosz napisał(a): [ -> ]Kurcze, jestem leśnikiem a nie myję owoców. Raz tylko jak naleciało mi dużo paprochów:D. Od Lisów gorsze mogą być myszy i popielice łażące po krzaczorach.

W przypadku moich doświadczeń jeżynowych a miałem takich kilka, polecam dodanie aroni w proporcji jeżyna : aronia 4:1, 3:1 ;ub nawet 1:1 jeżeli mamy słodkie smaczne aronie. Smak niezapomniany i naprawdę warto spróbować. :)

Z mrożonych owoców robiłem tylko raz (nazbierać trochę, zamrozić i tak do uzbierania nastawu). Niestety eksperyment nie udał się i to mnie zraziło nieco do mrożenia moszczu czy miazgi owoców. Wino początkowo doprze pracowało, bardzo ładne dwie fermentacje i po 3 miesiącach można było pic soczek ale po roku już kwas. Smak nie do opisania.

Z samej jeżyny nie mrożonej robię dopiero po raz drugi. I tu jestem zaskoczony jak szybko drożdże zjadają cukier. Na początku jeżyny miały 12blg. Pierwsza szybka fermentacja trwała ok 6 dni z nastawu 15 litrów moszczu.

I tu mam pytanie do was :) Jakie ilości wody dodajecie do swoich win owocowych, tudzież jeżynowych?

Robilem w tym roku wino z połączenia aronia /jeżyna, proporcje 1:2..Tzn. 5 litrowy balon, aronia litr, jeżyna 2 litry. Bardzo dobre tylko nadal zrzuca ciemny osad, ale to nie problem. Wino z samych jeżyn, bez dodatku wody może być robione nawet na dzikusach.
Do jeżyny jeśli jest mało soczysta dodaje minimalne ilości wody. Owoc: 3/4 balonu, woda aby go dopełnić plus rezerwa miejsca na burzliwa fermentacje.
Dziękuję za wszystkie rady. Mam nadzieję skorzystać z nich w tym roku. Później opiszę "wrażenia"..