Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Nalewka dereniowa na grappie
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Co myślicie o takim pomyśle? Dereniówka na grappie?

Zostało mi 0,5 kg derenia i 0,5 litra grappy?
Ewentualnie mam też ciemny rum Bacardi Gold
Lepsza grappa, pod warunkiem, że z tych pijalnych i nie zasmrodzi derenia.
Pijalna oznacza, że jest w smaku lepsza od czystej wódki (której nie lubię) ?
Zalej alkoholem zrobionym na spirytusie. Szkoda paprać tak zacnego surowca.

PS Grappa to odmiana bimbru. Przynajmniej dla mnie. Jak lubisz to kto komu zabroni :)
Pijalna, że jest w stylu grappy Pircher'a czy Roner'a. Inne to niestety destylat z gu i właśnie dlatego śmierdzą. Grappa to destylat z wytłoków, z moszczu, 95% używa też gałązek, robaczków, zgnitych owoców, cokolwiek wpadnie, stąd problem.

Tu zgodzę się z Krzyśkiem-mało kto lubi, bo naprawdę potrafią być wersje masakryczne, kacotwórcze, niepijalne.
Powiem tak, przerobiliśmy z kumplem 24 kilogramy derenia i zostało mi 0,7 kg na razie zasypałem to cukrem i zakryłem gazą.

Może macie jakiś ciekawy pomysł co zrobić z pozostałym dereniem? Tak mi teraz wpadło do głowy aby zrobić nalew z suszonych wiśni i połączyć z sokiem dereniowym który wyciągnie cukier, co Wy na to?
Pomysł jest dobry. Pamiętaj, że dereń zasypany cukrem zacznie po jakimś czasie fermentować. Nalewki można też robić na podfermentowanym soku ale nie każdemu to smakuje.

W 2011 roku, podczas pobytu we Włoszech miałem okazję wizytować winiarnio-grappiarnię. Zostałem tam poczęstowany naprawdę zacną grappą. Wytwórnia i ceny ichnich trunków też były zacne. Trunek był na tyle zacny, że ja bym go do nalewki nie dodał.

W większości grappy, jak pisze Boguś, są podłe.
5 kilo derenia zasypałem cukrem na 6 tygodni, rok temu zalęgły mi się w tym muszki i przez rok ta nalewka nie daje mi spokoju:) Ostatnio zrobiłem coś podobnego z wiśni, sam podfermentowany sok smakował mi bardzo, zobaczymy jak to będzie jak się przegryzie ze spirytusem.

Dużo derenia przeznaczyłem na nalewkę z dodatkiem miodu. Robię też dwa likiery, jeden na brandy drugi na winie czerwonym wytrawnym.

Robię też dużo klasycznej nalewki, czyli wódka, cukier i 5 łyżek suszonych jagód na kilo owoców.

Macie jakieś inne pomysły na coś nietypowego?
Nalewka wiśniowo i malinowo - dereniowa. Pierwsza w proporcji 1:1 a druga 1:2. Nalewki zrobione osobno a potem pomieszane.

PS Nalewki na bazie derenia im starsze tym lepsze
@krzysztof1970

Robię wytrawną wiśniową i wytrawną malinową (owoce zalane 40% wódką tak aby alkohol był odrobinę powyżej), czy takie nalewki można połączyć z sokiem który wyciągnie cukier z derenia?
Możesz. Pamiętaj tylko, że sok osłabi moc nalewki. Ale zawsze możesz ją wzmocnić %.

PS Ja miękkie owoce zalewam 70% alkoholem zrobionym ze spirytusu. Finalny produk ma wtedy ok 40%. Kupnej wódki nie używam bo nie ufam co we flaszce siedzi :( Ale to takie moje upodobania :)
(18-08-2012, 19:46)krzysztof1970 napisał(a): [ -> ]Możesz. Pamiętaj tylko, że sok osłabi moc nalewki. Ale zawsze możesz ją wzmocnić %.

PS Ja miękkie owoce zalewam 70% alkoholem zrobionym ze spirytusu. Finalny produk ma wtedy ok 40%. Kupnej wódki nie używam bo nie ufam co we flaszce siedzi :( Ale to takie moje upodobania :)

Nastawiłem takiej jak opisujesz dosyć sporo. Na 1 kg owoców, 1 litr alkoholu, do tego 5 łyżek suszonych jagód.

Miałem dereniówkę zrobioną ze wsypu z "Darów Natury", nie da się tego pić:) Ale po wzmocnieniu spirytusem użyłem tego jako bazy do wspomnianej naleweczki, zapowiada się obiecująco:)

Do jednej takiej nalewki wrzuciłem mniej jagód i do tego skórkę z cytryny, zobaczymy jak się bukiet skomponuje:)
Ja nie daję jagód wcale :) Kiedyś to robiłem ale teraz nie. Podana przez Ciebie ilość moim zdanie wpływa tylko na przyciemnienie koloru finalnego produktu.
Po to właśnie je daje:) Chociaż na mój gust smak minimalnie też się zmienia.
Podobnie jak i dziabol4 ostrzegam przed "Darem Natury". Szkoda czasu i atłasu, alkoholu, a pic się tego nie da:-(