Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Dzikie gruszki
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Polazłam w pola głogu szukać (znalazłam garstkę:() Przytargałam natomiast około 20 kilo dzikich gruszeczek , nie wiem czy bardziej cierpkich czy słodkich .Przewaliłam forum, pytałam googla i prawie nic :( część pewnie przerobię na smakołyki stałe (w cukrze albo occie ) ale płynnego też bym coś chciała (jeczcze ze 20 kilo mogłabym zebrać) .
Czy ktoś coś smacznego z ulęgałek robił ??
Winko,cydr ... ? same gruszeczki czy z dodatkami ?
Pomóżcie , zainspirujcie ....
:pomocy:
Jaga, mój znajomy działkowiec/działkowicz (nie wiem, która forma poprawna - proszę sobie wybrać) mówi, że wino jest dobre z gruszek. Ja nie jestem przekonany, bo jakieś superaromatyczne to nie są owoce.
Ale jeśli dodasz rodzynek, może daktyli to wyjdzie coś ciekawego.
Pozdrawiam
Karol
Dzikie gruszki są chyba bardziej aromatyczne od zwykłych. Do tego zawsze możesz się pobawić gruszkową odmianą cydru(perry bodajże). Z tego co pamiętam, to i dobrą nalewkę idzie z nich zrobić, byłem kiedyś takową częstowany.
Z tym aromatem to srednio , one są ciut niedojrzałe, ale gdybym zostawiła miałyby sarny uciechę , kilka drzewek już wyczyściły .
Na razie przepuszczam gruszeczki przez sokowyżymałkę , potem ściera i do butli . (matko czy ja naprawdę lubię robić wina ?) Sok ma 12 blg i na razie na tym pójdzie ( na aktywnych drożdzach )a ja będę miała chwilę żeby pomyśleć co z tym dalej :)
Wiem za to na pewno, że nie pójdę po drugą porcję gruszek , chyba że w przyszłym roku jeśli wyjdzie coś miłego :)
Cydr gruszkowy jest rewelacyjny w smaku, w letni gorący dzień z lodem. Mniam
Zdecydowałam że jednak winko .
Rewelacja to chyba nie będzie a sklaruje się za jakieś dwa lata .
W przypadku wyjątkowego paskudztwa pójdzie na pomnik (czy tam kolumnę :chytry: ).
Pochwal się efektami swojej pracy? Powiem Ci, że jak wino będzie przez dłuższy czas stać to MUSI zajść proces sendymentacji, czyli opadania cząsteczek cięższych niż woda na dno. Ja zlewałem wino winogronowe i zostało na dnie balona 10 litrów. Było zanieczyszczone osadem. Po 2 miesiącach odstania wino jest idealnie klarowne.
Piłem gruszkowe winko, nalewke i "Tradycje" i powiem tak że z dzikich jest suuper.
Także miałem okazje kosztować takie wino - bardzo dobre , w przyszłym roku mam zamiar sam zrobić :D