Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Jak miodosytnik robi wino (z wegierek)
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
:glupek:
Miodosytnik to za wiele powiedziane no ale jakoś musiałem nazwać tego posta.
Od jakiegoś roku nastawiam miody i idzie mi całkiem nieźle. Nastawiłem ich łącznie jakieś 10 (może 11) a głównie trójniaki i wyrobiłem sobie już jakiś sposób nastawiania i wyroby tychże.
Jakiś czas temu dostałem trochę śliwek węgierek i przetworzyłem na powidła ,nastawiłem parę kompotów a z reszty postanowiłem zrobić wino (bo akurat nie miałem miodu) a posiadałem 2 pięcio-litrowe pojemniki . Nie myśląc długo wziąłem zmiksowałem ok.1,5 kg śliwek co dało mi 1,1 musu śliwkowego (20%) i wrzuciłem to do wiadereczka zalałem wodą i dosłodziłem do 30 BLG (pół trójniak),dodałem do tego pożywki i pół paczki bayanusów (fermivin PDM ). Wszystko ładnie zaczęło pracować i miałem zamiar odcedzić ten mus śliwkowy po kilku dniach ale.... plan planem a tu telefon z firmy i jutro wyjazd a było to pond tydzień temu.
Najpierw nastawiłem a teraz czytam forum i widzę, że wszyscy robicie wina zupełnie inaczej, dodając cukier na raty obliczacie % itd. Ja do tej pory takich rzeczy nie robiłem i zastanawiam się co mi wyjdzie z tego wina. Wiem, że będzie długo się klarowało ale to akurat mi nie przeszkadza bo mam dużo czasu. Teraz jestem w pracy i będę w domu dopiero za jakieś 3 tyg. czyli prawie 5 tyg. po nastawieniu. Prosiłem żonę ,żeby mieszała wiaderkiem za każdym razem jak jest w garażu gdzie fermentuje swoje dobra.
Zastanawiam się czy mi ta miazga (a raczej mus) nie zakiśnie? Właśnie dlatego prosiłem żonę o bełtanie nastawem.
Druga sprawa to myśl co z tego za wino powstanie?
Pozdrawiam forumowiczów.
Jak dobrze fermentowało to powinno być ok, alkoholu się wystarczająco wytworzyło, a jak dalej fermentuje to CO2 pomaga izolować. Radzę użyć pektopolu, bo przy śliwkowym dużo pektyn jest i się może dżemik robić.
A jak tego pektopolu dorzucę za 3 tyg. to nie będzie za późno?
Nie, chyba raczej nie, ale przyda się ten enzym na czas klarowania.
W koncu tego pektopolu nie dodalem. Winko juz dawno przestalo pracowac a po zlaniu troszeczke doslodzilem bo takie bylo sobie... .
Zaczyna sie juz ladnie ukladac i w smaku jest juz dosc przyswoite. Co do klarowania to rzeczywiscie idzie dosc opornie. Jednakowoz nie spieszy mi sie nigdzie, niech sobie stoi jeszcze w bardzo zimnej piwnicy.
No i tak stało i stało aż dodałem odrobinkę pektopolu i po kilku dniach osad opadł na dno.
Pomyślałem, że czas by to zabutelkować bo dama jest mi potrzebna a wino od dawna się nie rusza, więc przeniosłem do domu iiii rano zaczęło niemrawo robić. No więc poczekam sobie jeszcze troszeczkę z tym butelkowaniem. a jeszcze chcialem Wam powiedzieć, że jestem bardzo ale to bardzo zadowolony z rezultatu. Zważywszy na to, że winko ma dopiero 4 miesiące to aż boję się co będzie później no i oczywiście bardzo żałuję, że nastawiłem tak malutko bo na dziś to zostało może jakieś 4 litry... szkoda...
Pozdrawiam i polecam uczciwie.
Nie lubię tematów na tym forum niepozamykanych (niedokończonych ) więc zdaję kolejną relację.
Po zakończeniu fermentacji troszkę dosłodziłem, tak do smaku i przelałem do mniejszego pojemnika 3l bo testowanie ma to do siebie, że ciągle towaru testowanego ubywa.
Wrzucam kilka zdjęć, tak dla samego pokazania.

[attachment=16703] [attachment=16704] [attachment=16705] [attachment=16706]
(26-02-2013, 20:51)stam222 napisał(a): [ -> ]Nie lubię tematów na tym forum niepozamykanych

Hehe, witaj w klubie ;)

Co do tematu, to zastanawia mnie jedna rzecz, mam śliwkowe postawione w podobnym czasie co Ty i moje jest jeszcze można powiedzieć całkowicie mętne... Zlewałem już chyba 6 raz i jak na razie nie wiele się z nim dzieje, za każdym zlaniem jest sporo osadu, ale do takiego efektu jak u Ciebie na zdjęciach to jeszcze daleka droga...
Dodawałeś jakiś "wspomagaczy" klarowania?
(09-01-2013, 21:18)stam222 napisał(a): [ -> ]No i tak stało i stało aż dodałem odrobinkę pektopolu i po kilku dniach osad opadł na dno.
Nie pamiętam dokładnie ale po pokto wyklarowało się wino chyba poniżej tygodnia.
(27-02-2013, 12:31)michal.m napisał(a): [ -> ]Zlewałem już chyba 6 raz ...

Strasznie się spieszysz. Daj mu trochę czasu.

Ja wina nawet szybko dojrzewające butelkuje min po 9 miesiącach. A były(i nadal są) też takie co 2 lata siedziały w szkle.
Wino nie lubi pośpiechu.

Moje ze śliwek, tyle że mirabelek, wyklarowało się po około roku.