Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: pleśń? pierwsze wino pomocy
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Witam,
w tym roku mialem bardzo dużo winogorna w domu i postanowilem je spozytkowac na wino. miało to byc moje pierwsze wino, wiec troche poczytalem o tym w internecie troche opowiedział mi dziadek mojej dziewcyzny który robi wino od wielu lat i o to co z tego wyszło. jako pojemnik fermentacyjny posłuzył mi okolo 40 litorwy garnek emaliowany który dokladnie wymyłem. Dziadek dziewczyny poradził mi zebym nie mył winogron ponieważ na skórkach ich sa naturalne drożdze i fermetacja moszczu przebiegła naturalnie a drożdze winiarskie dopiero dodał wraz z pożywka przy przelewaniu do balona. wiec zrobiłem to nastepująco, tydzien temu w sobote zmiazdzylem w garnku winogorno a nastepnie dodalem cukier i pirosiarczan potasu bo tam mi poradzono

- okolo 25 kg winogron
- 4 kg cukru w syropie
i do tego dodałem razem z cukrem bo mi tak doradzono pirosiarczak w dawce jakies 8-9 gram.
w ten sposob chcialem aby wino fermentowało sie przez 7-8 dni następnie planowałem przelać sam sok do balona i dodac pozywke i drożdze..

całość zakryłem gaza i raz dziennie mieszałem az wczoraj na powierzchni rano pojawiły sie małe plamki które do dziś bardzo urosły. dodam przez ostatni tydzien pogoda nie sprzyjało było raczej zimno.. Raczej na 100% to pleśn.. mozecie mi poradzić co zrobic? czy to napewno pleśn a moze cos innego.. ktos napisał na tym forum ze po dodaniu piro tez pojawiły mu sie takie plamy.. Prosze o pomoc, co zorbilem źle aby na przyszlosc juz nie popelnic tego samego błedu..

zalaczam zdjecie

pozdrawiam
Michał
Dodając pirosiarczyn zabiłeś drożdże dzikie.

Pirosiarczyn w nastawie wprawdzie konserwuje nastaw, ale niestety wietrzeje, więc po 1-2 dniach już go nie było - nastaw nie był chroniony.

Drożdży winiarskich nie dodałeś, więc nie miało co fermentować - a więc powstało idealne środowisko dla pleśni.

Jeśli to pleśń (a na to wygląda) - do wywalenia. Pleśń jest trująca. Trucizna jest nie tylko w tym kożuchu ale w całym nastawie.

Pozdrawiam
MILBAS

Ps. Sugeruję, aby kolejne wina robić ze zrozumieniem. Tzn. trzeba zrozumieć w jakim celu określone czynności związane z produkcją wina się robi - np. po co dodaje się pirosiarczyn. Zapewniam, że wszystko ma swój określony cel. Potem jest wiele postów typu "dodałem piro do pracującego wina i fermentacja stanęła - dlaczego" ?
dziekuje za odpowiedz, zdaje sobie sprawe ze popelnilem bledy ale to bylo moje pierwsze wino i potraktuje je bardziej doswiadczalnie.. tylko szkoda ze tyle owocow zmarnowalem bo mialem ochote pobawic sie w winiarza.;)
Nie zrażaj się - to naprawdę nie jest trudne - jeśli zachowasz minimum higieny i będziesz trzymał się sprawdzonego przepisu, to wino Ci wyjdzie. Lepsze lub gorsze, ale wyjdzie.

Pozdrawiam
MILBAS
nie zrazilem sie ;) mam zamiar jeszcze jakies wino sprobowac zrobic bo mam gasior i osprzet do tego.. a w poprzednim winie moim bledem bylo pomieszanie przepisu od dziadka dziewcyzny i tego co wyczytalem w internecie, nie slusznie sadzilem ze piro zabije te złe bakterie ktore niby zle wplywaja na smak winna a te dzikie drozdze beda sie wlasnie nadal rozwijac.. a jakie winno jest stosunkow latwe do zrobienia i nie zbyt drogie owoce sa do niego potrzebne? bo niestety zapas winogron z ogrodka sie skonczyl

pozdrawiam i dziekuje za rady:)
Obecnie resztki czeremchy jeszcze wiszą na drzewach.
A za miesiąc z hakiem dzika róża, głóg, tarnina itp .

za friko :D
Masa czarnego bzu !!

JAbłka - tani surowiec nawet jeśli nie masz swojego (nie ma to jak dobry jabcok :-)

Hej.