Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: razem czy rozdzielnie
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Witam.
Mam taka sprawe. W pazdzierniku, po zapoznaniu sie z lektura (cieslak i old.wino.org.pl) nastawilem dwa winka z bialych winogron (moje pierwsze winne wyroby).

Pierwsze:
5 l moszczu + 4,4 l wody + 2,5 kg cukru + 0,25l MD(Burgund)

Poniewaz to wydawalo mi sie jakies zbyt rozwodnione, rozpoczalem drugie z mniejsza iloscia wody dla porownania wynikow.

Drugie:
3l moszczu + 0,5l wody + 0,5 kg cukru + 0,33l MD(Tokay)
Wody tylko tyle zeby troche kwasy obnizyc (liczylem naiwnie ze moszcz ma 9g/l)

Obydwie fermentacje przebiegly bardzo burzliwie i sprawnie (pierwszy obciag po ok. 3 tygodniach). Pozniej rozkazalem sobie zapomniec o winach, coby w spokoju sobie dochodzily i zajrzalem do nich na poczatku stycznia. Efekt: pierwsze w smaku calkiem niezle, ale brak klarownosci, drugie tez brak klarownosci,silny,ladny zapach winogron, ale straszny kwasior. Nie bardzo wiedzac co zrobic zostawilem niech sie dalej klaruje. W miedzyczasie poczytalem forum i doszedlem do wniosku ze jednak moje winogrona byly znacznie bardziej kwasne. Uznalem, ze lepiej bedzie polaczyc wina, pierwsze zyska troche smaku,a kwasowosc wyjdzie akurat. Tymczasem (poczatek lutego) okazalo sie ze pierwsze (ku mojemu zdziwieniu) sklarowalo sie elegancko i az szkoda mi go brudzic tym drugim.
No i co powinienem zrobic poczekac, az sie oba sklaruja i polaczyc, czy zostawic oddzielnie i liczyc na to ze to drugie sie jakos ulozy (jakies fjm albo inny cud)? Problem niby blachy, ale nie chce schrzanic tego wina, bo mam nad glowa silna presje rodzinna, wszyscy sie dopytuja i chca probowac.
ups...troche dlugawo wyszlo.
pozdr

ps.fajne to forum, sympatycznie i DUZO informacji, lektury jest na ladnych pare(nascie) godzin.

pps.spdodobalo mi sie to winkowanie i nastawilem kolejne (rodzynkowe)...mhm ciekawe ile tego jeszcze bedzie...byc moze to efekt czytania forum:)
Skoro pierwsze się już wyklarowało to poczekaj aż wyklaruje się drugie. W międzyczasie może się nieco ułozy. Jesli za jakis czas nadal ci nie będzie odpowiadało te drugie to zawsze możesz połaczyc już gototwe winka. Wtedy też będziez mógł spokojnie dobrac proporcje na smak np 1cz pierwszego i 2cz drugiego.
Myslę że i tak trzeba poczekac, ażeby smak się dopiero wyłuszczył z jednego jak i z drugiego wina
Tak, czekac to teraz chyba najwlasciwsze co moge zrobic

Ale jakiez to okrutne slowo "czekac". Szczegolnie teraz, gdy piwniczka jeszcze pusta, a pierwsze winka dopiero sie robia i czekaja...