Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Winogronowe - FERMENTACJA NIE RUSZA (Za dużo piro?)
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Panowie ratunku!!!
Zerwałem 9 kg ciemnego małoziarnistego winogrona. Umyłem je i wygniotłem. Blg wynosiło 15, czyli 15 - 4 = 11 Blg Następnie dodałem piro i po 12h pektopolu. Po 24h od dodania pekto dodałem ładnie pracujące drożdże malagi zamoyskich. I tu jest problem, bo po 12h nic się nie dzieję. Nie ma czapy i to mnie martwi. Nie wiem czy wcześniej nie dałem za dużo piro, bo waliło siarą ostro. Mogła przeżyć i zabić te drożdże? Mieszałem to często po dodaniu piro. Wstawiłem już drugą MD
Strasznie dużo informacji - tylko nie tych co trzeba. Za dużo piro????? To znaczy ile?? Na ile miazgi??
Skoro owoców było 9kg i wszystkie wycisnąłem, to 9 kg. Czystego soku wyjdzie z tego może 4-5l Pestki i skórki też tam są. Nie dodawałem żadnej wody i cukru na razie. A ile piro to ciężko powiedzieć, bo nie mam miarki. Powiedzmy pół łyżeczki do cukru. Sypie na oko.
To przesadziłeś i to sporo. Pewnie poszło z 3-6g. A max to było 0,9g.
Przelej to kilkanaście razy tak żeby się napowietrzało. Z wiadra do wiadra i mieszaj.
Moża zredukować SO2 wodą utlenioną, ale w domu tego bym nie ryzykował.
Ok tak zrobię, ale MD już jest dodane. Dodać od razu następne MD jak ruszy czy dopiero do balonu?

Przeżyje to?
Koniecznie rób nowe MD, te drożdże już nie żyją(tak, mając piro jesteś panem życia i śmierci :diabelek: ), a gdy już MD będzie ładnie wyglądała to wtedy przelej kilkukrotnie między balonami/pojemnikami fermentacyjnymi. Najlepiej do momentu, w którym wino po kilku minutach w baniaku nie będzie już wyraźnie śmierdziało siarą.
Teraz nic nie dodawaj. Musi SO2 się związać. Kolor winogron też wróci do normy. Będziesz czuł czy jeszcze jest siarka jak zamieszasz.
Jak już przestanie działać weź porcję 0,5kg tej miazgi i dodaj syropu 0,5l wody i z 50g cukru. Do tego dodaj drożdże. Jak ruszą to po ok 24h wlejesz do całości, dodając wodę i cukier.
Przelałem z wiadra do garnka około 15 razy i intensywnie mieszałem. Siarkę czuć już trochę mniej, albo się po prostu przyzwyczaiłem. MD jest nastawiona od rana. Przemieszam jeszcze dzisiaj wieczorem i tak jeszcze 2 razy dziennie do piątku, aż MD ruszy.

Kolorem przypomina jagody

Miazga jest w garnku i jest przykryta, to dobrze? W sumie lepiej by się wietrzyło gdyby nie było zakryte, ale może coś wlecieć do środka.
Wszystko ładnie ruszyło o dziwo samo, ale potem dodałem drugiej MD i pracuje jak szalone. Dzięki Panowie za dobre rady. Pierwszy toast będzie za Was :D
Nastawiłem co następuje:

29.10.2014 - nastaw ~8l winogron + piro + pekto
31.10.2014 - Blg 19 (-4=15), Fermivin PDM + pożywka, +3 litry wody, +1kg cukru; nastaw ustawiony przy grzejniku
3.11.2014 - nastaw ruszył

Przesadziłem trochę z piro, gdyż dodałem go na oko 2-3x za dużo i dlatego nastaw nie ruszył.

Pytanie moje brzmi: czy mogę być w 100% pewny, że te drożdże, które wystartowały to Fermivin PDM, a nie jakieś dzikusy? Według mnie wystartowanie nastawu na dzikusach jest bardzo mało prawdopodobne, ale jednak wolę się zapytać osoby bardziej doświadczone :-)
Takiej dawki piro dzikusy na 100% nie przeżyły. Co innego bayanusy one są prawie nie zniszczalne.:diabelek:
Rozumiem, wolałem się upewnić. Dziękuję :-) Ostatnio (hm... z trzy miesiące temu) miałem podobne przygody z nastawem z truskawek, też za dużo piro, ale po kilku dniach ładnie ruszyło.