Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Wino z winogron
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Zbliża się czas, kiedy muszę zebrać winogrona. Są to winogrona różowe, nie wiem jaka to jest odmiana.
Posiadam balonik 54l, winogron mam aż nadmiar. Zamierzam umyć winogrona, a następnie fermentować miazgę tak jak robiłem to rok temu. Jednak w tym roku zamierzam skorzystać z drożdży winnych, a nie jechać na dzikusach. Zakupiłem szlachetne drożdże winiarskie od Zamojskiego oraz drożdże w płynie Madera. Których lepiej użyć do tej produkcji?
A jakie wino chcesz uzyskać? Jaką tolerancję na alkohol mają te drożdże? Drożdże powinno się dobierać do planowanej mocy wina(wyjątkiem są wina wytrawne - tam można dać mocniejsze drożdże).
Myślę, że chcę osiągnąć 15%, a wino ma być winem deserowym. Mam następujący plan produkcyjny:
1. Zrywam owoce i myje je. Następnie zrywam grona i gniotę tłuczkiem w plastikowym wiadrze. Przy okazji pewnie wycieknie troszkę soku, a ja zmierzam Blg cukromierzem.
2. Owoce wrzucam do wymytego gąsiora, dosypuje odpowiednią ilość piro, wstrząsam gąsiorem i czekam 1-2 dni na neutralizację piro. Gąsior zatykam rurką fermentacyjną i korkiem.
3. Wlewam 1/2 roztworu cukru potrzebną do osiągnięcia 15% oraz MD, w połowie fermentacji dolewam drugą porcję roztworu cukrowego.
4. Po przerwaniu bukania zmierzam jeszcze raz Blg, kosztuje wina, można dolać jeszcze roztworu cukru do osiągnięcia odpowiedniego smaku.
5. Klaruje wino, a po kilku tygodniach butelkuje.
Ja polecam drożdze cherry od zamojskiego miałem też inne od zamojskiego ale te zawsze po 2 dniach fajnie pracują.
Od jakiegoś czasu zawsze będę tych używać.

Jak masz winiogrona na działce nie pryskane z dala od ruchu ulicznego nie musisz myć.Takl gniecie tluczkiem.Blg musisz zmierzyć jeśli chcesz znać dokładny procent tylko i wyłącznie bo blg ważniejsze jest przy dosładzaniu w ratach żeby nie przesłodzić.
2.Ja nie wiem co to piro nie używam takich dodatków.
3.Cukru daj w 3 ratach z tą ostatnią ratą uważaj lepiej żeby nie zostało za dużo cukru nieprzerobionego chyba że lubisz słodkie.Proponuje na początku kontrolować cukier bo szybko przerabia i nie pozwolić zejść za bardzo.
4.Tak ja nie lubię słodkich więc staram się aby było blisko 0 gdy za cierpkie lub lekko kwaskowe dosładzam.
5.Tak jest.
6.Pamiętaj by sciągać z nad osadu 3-4 razy gdy się odkłada więcej jak 1-2 cm na dnie to ściągaj bo psuje smak wina, gdy dużo zrzuci jasnego osadu to pod koniec będzie już malo zrzucać.Sam zobaczysz.
2.Fermentuj z 2-3 dni w otwartym balonie później wywal przez sito trociny i fermentuj z rurką.

(27-09-2012, 14:00)sonne2 napisał(a): [ -> ]3. Wlewam 1/2 roztworu cukru potrzebną do osiągnięcia 15% oraz MD, w połowie fermentacji dolewam drugą porcję roztworu cukrowego.
.

Jak BLG winogron różowych będzie przykładowo 24 BLG z poprawką 20BLG i dołożysz 1/2 roztworu z cukrem to nie ma opcji, żeby nastaw Tobie wystartował na wspomnianych drożdżach. Z cukrem trzeba ostrożnie. Przy wyrobie wina z winogron czerwonych na początku w ogóle nie dodaję cukru, czekam aż BLG zjedzie do niskiego poziomu i dopiero wtedy pierwszą ratę cukru dodaję, tak żeby BLG nie było wyższe niż 20BLG.


(27-09-2012, 14:48)fanta87 napisał(a): [ -> ]3.Cukru daj w 3 ratach z tą ostatnią ratą uważaj lepiej żeby nie zostało za dużo cukru nieprzerobionego chyba że lubisz słodkie.Proponuje na początku kontrolować cukier bo szybko przerabia i nie pozwolić zejść za bardzo.
Raty uzależnione są od pojemności nastawu i mocy jaką się chce osiągnąć, mając na uwadze, iż w nastawie nie powinno być więcej niż 20 BLG. Nieprzerobiony cukier to znaczy, że zostanie dodane za duże stężenie cukru albo użyto drożdży niskoalkoholizujących i giną od niskiej tolerancji na alkohol czego trzeba się wystrzegać. I generalnie nic się nie stanie nastawowi jak drożdże nie będą miały cukru przez kilka dni, ba nawet tygodni. Jak dostaną dawkę cukru to się obudzą, ale lepiej mierzyć BLG i pilnować rat cukru.
Zerwałem ponad 30 kg winogron, wrzuciłem po lekkim zmiażdżeniu tłuczkiem do gąsiora. Myślałem, że drożdże od Zamojskiego wystarczy zalać wodą o temp. ok. 25 oC, dodać łyżkę cukru i za 30 minut można to ładować do gąsiora. Po przeczytaniu instrukcji okazało się, że muszę czekać co najmniej 2 dni. Zostało mi ok 1/4 opakowania drożdży Fermiwin, które są gotowe do fermentacji po 30 minutach. Co mam zrobić? Wrzucić do gąsiora kilka gram piro i czekać 2 dni, czy wlać te drożdże Fermwin, a jak drożdże od Zamojskich dojdą to je też wlać?
Jeśli różowe fermiviny to ja bym ich użył, jeśli PDMy to niekoniecznie. Jeśli chcesz MD przygotowywać zasiarkuj winogrona - ubije wszelkie niechciane żyjątka a wywietrzeje po jakiś 24-48 godzinach, akurat by MD doszła...
Mam pytanko... ile dni mogę trzymać gotową MD w butelce?? nastawiłem ją 2 dni temu, w sumie jest już gotowa. Planowałem jutro zbiór winogron, w niedzielę dodanie MD. Jednak nie będę miał możliwości zbioru przez najbliższe dni, dopiero koło środy, czwartku. Czy MD będzie jeszcze "sprawna" powiedzmy za tydzień ?
(05-10-2012, 17:22)ajron napisał(a): [ -> ]Mam pytanko... ile dni mogę trzymać gotową MD w butelce??

P.J.ZAMOJSCY - OFERTA HANDLOWA

info ze stronty
,, W temperaturze 25-28 st.C matka drożdżowa powinna zacząć fermentację w ciągu 48 godzin ( gdy jest chłodniej , może to trwać nieco dłużej ) , co objawia się najpierw pojedynczymi maleńkimi pęcherzykami gazu odrywającymi się od dna i podążającymi szybko w górę ( przy delikatnym poruszaniu butelką pęcherzyki są widoczne najlepiej pod światło ) , a potem burzeniem się cieczy , pianą na wierzchu ( niekoniecznie ) , podpłynięciem suszu do góry i licznymi pęcherzykami gazu w całej objętości płynu . Można przetrzymać matkę drożdżową w tym stanie nawet ok. 2 tygodnie , w razie ustania objawów fermentacji dodając szczyptę cukru i parę kryształków pożywki i zapewniając cały czas temperaturę 25-28 st. C . Powrót ,,