Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: MOJA WINNICA w Wielkopolskiem - Winnica Złote Piaski
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7
Pierwsze pytania:

Zakopcowałem swoje regenty na wysokość 20-25 cm, i jak na razie puszczają mi tylko z pędów które były zakopcowane, zaś te odkryte nic. Pędy częściowo przemarznięte (suche), częściowo zielone.
Czy Regent puści mi jeszcze pędy z tego co do tej pory nie puściło? Czy puści pomimo niedawnych przymrozków (na 2 metrach było -4,1 stopni)?
Jak to jest z regeneracją po zimie i do kiedy ewentualnie mam czekać z obcinaniem?

Dobrze, że osłoniłem częściowo, to co puszczało, słomą i włókniną, bo zachowałem trochę zielonego.
Ale sezon zapowiada się bardzo kiepski.
Pozdrawiam.
Odpowiadam:
Niestety nie puściło.
Ok 90 % pędów poszło na kompost.
Szkoda, ale natury nie oszukasz :)
Czy nie wydaje się wam, że w tym roku zbiory mogą być ok. tydzień prędzej, niż zazwyczaj ma to miejsce?
U mnie winogrona cieeemne już i słodziutkie niektóre :)
Ale ze zrywaniem to nie wiem kiedy, bo pierwszy raz zamierzam z nich robić winko. Jak to ma się kalendarzowo? Jednoznacznie nie da się tego określić, ale tak ogólnie ;)
Refraktometr musisz kupić i decyzję o zbiorze musisz podjąć po pomiarach.
Kiedyś ludzie nie mieli refraktometrów i tez dało się "wyczuć" kiedy zbierać.
Tak. Można to zrobić "profesjonalnie", ale mi chodzi po prostu o mniej więcej termin zbioru ; )
Do zajadania niektóre owoce już są bardzo dobre, ale z winem pewnie trzeba jeszcze poczekać.
Może ocenić po pestkach ????

JAk zielone - to jeszcze czekać , jak brązowe - winogrono jest dojrzałe ...
(27-08-2011, 20:48)Mared napisał(a): [ -> ]...ale mi chodzi po prostu o mniej więcej termin zbioru ; )
Mared - jak mniej więcej, to mniej więcej: w zalezności od odmiany, lokalizacji i przebiegu pogody - od połowy sierpnia do końca października. Pomogło?
MUSISZ mierzyć cukier i kwasowość, jeśli chcesz robić wino świadomie. Poczytaj sobie np to.
Moje winogrona są już ulepkami. Cukru mają ponad 150g/l. Dla porównania pepsi ma cukru ok 110 g/l.

Regent 17,8Bx kwas 15,4g/l
Rondo 16,2Bx kwas 16,5g/l
Gdybym dosypał łyżkę cukru na każdy litr otrzymałbym wino 10-11%.
Po fermentacji przy tym kwasie mógłbym używać go jako odkamieniacza do WC. Dalej chcesz zbierać na oko?
Cukier, kwas, pestki, pH przydało by się znać by podjąć dobrą decyzję.

Paweł
Aha, to tak się ma sprawa. Trzeba będzie pobawić się w pomiary cukru.

Skoro już temat winnic, to posiadam jakieś 30 krzaczków różnych odmian - tak mi się wydaje. Nie które są dojrzałe, a niektóre dopiero dochodzą do kolorków. Większość to ciemne, 5 krzaczków białe.

Sadzonki dostałem od znajomego, który pracuje we Francji w winnicy i prawdopodobnie stamtąd je zabrał, a później rozmnożył. Jeden biały krzak jest bardzo dziwny, małe kuleczki, jakiś nie rozrośnięty.
Z takiej zbieraniny to raczej dobrego wina nie będzie. A i jakość owocu kiepska (choroby)

U mnie wingrona mają tyle kwasów:
Regent : 12,6 g/l
Rondo : 13,0 g/l

A jak tam u Was? Jeszcze dużo aby zbierać, tak więc czekam jeszcze kolejny tydzień na pomiary, a że pogoda ma być w miarę słoneczna (lecz nie ma być gorąca) to owocki mogą poczekać.
Dzieńdobry (dobry wieczór)
Po pięciu latach od posadzenia sadzonek Ronda, Regenta, Marszałka Focha, Fastburgundera(może niepoprawnie zapisałem nazwę), Pinot Noira, Muskata Blue, Fenixa mogę już powiedzieć, że w Gdańsku najlepiej radzi sobie Rondo i Marszałek Foch. Fastburgunder też ma owoce ale jest wyraźnie słabszy. Pinot Noir skarlał i nie owocuje (to tylko jedna sadzonka, więc może za mało na wyrok). Regent też nie owocuje (jedna sadzona posadzona w nienajlepszym miejscu). Muskat Blue też nie owocował. Fenix owocuje ale słabo.
Pestki Ronda zbrązowiały, ale nie wszystkie. Owoce są bardzo słodkie i smaczne. Wina jeszcze nie zrobiłem. Nie wiem, czy owoce są wystarczająco słodkie.
Winorośl rośnie właściwie na dziko. Jest tylko przycinana i czasami podsypywana nawozem.
Przy takim podejściu do winorośli, najlepiej radzi sobie w Gdańsku Rondo i Marszałek Foch( i być może uda się z nich zrobić wino)

Pozdrawiam starych i młodych forumowiczów.



Ja mam zamówione 10szt Leon Millot co myślicie o tej odmianie tak na początek :)
(16-12-2011, 19:50)pinki30 napisał(a): [ -> ]Ja mam zamówione 10szt Leon Millot co myślicie o tej odmianie tak na początek :)

W Bytomiu? - Dobra odmiana dla leniwych i nie wymagających. ;)
Moje rondo wypuszcza z 3 pąków z jednego węzła. Czy to normalne?
Około 40-50% pąków mi tak puszcza.
Czy w tym przypadku należy poobcinać 2 boczne pędy i zostawić środkowy najsilniejszy, czy zostawić to w spokoju?
Jak zauważyłem, wszystkie 3 pędy mają zawiązane kwiatostany.

[attachment=15476]
Zostawiasz jeden najsilniejszy...
Często na pędzie będą też 3-4 grona...
Zostawiasz tylko dwa dolne.
Taki urok Rondo :)
Oznacza to, że wybiły pąki śpiące?
Bo Regent, choć jeszcze w fazie pękania pąków, to na razie puszcza tylko po jednym, a Rondo 2-3.
Czyli będę musiał polatać trochę po winniczce i powyłamywać 2 boczne pąki.
Nie zaszkodzi to roślinom?
Pozdrawiam
Chcę kilka krzewów Ronda puścić sobie po takiej konstrukcji pod którą można przechodzić, czyli ogólnie będą te krzewy niewiele przyciane.
Czy owoce z tych krzewów mogę przeznaczyć na wino gronowe, pilnując optymalnego obciążenia krzewów owocami?
Raczej trudno będzie dopilnować optymalnego obciążenia, gdyż Rondo jest plenną odmianą. Poza tym nie wieżę, że ptaki Ci nie zjedzą wszystkiego zanim te grona będą tak naprawdę dojrzałe.
W tym roku ptaki odpuściły, zapewne miały wiele innych dobrych owoców pod dostatkiem.
Zresztą zazwyczaj dopuszczam kilka % owoców na straty (osy, ptaki).
Rondo jest taką odmianą, gdzie redukując biomasę o około 80%, kilka miesięcy później można mieć niezły gąszcz.

W sumie to z tych owoców mogę zrobić jakieś winogronowego sikacza, lub prawie gronowe buraczane półsłodkie :P

Czy sensownie jest puścić szpaler winorośli (Regent), w miejscu, gdzie do godziny 16.30-17.00 latem świeci słońce, zaś potem drzewa dają cień?
Chętnie pozbyłbym się tego drzewa, ale jest to dąb o średnicy pnia około 60 cm, więc wielki to jest kaban.
A teraz ile godzin jest tam słońce? Jeśli miejsce jest nasłonecznione min. 7 godzin w okresie równonocy (21.03 i 21.09) to ja bym sadził Regenta. Jesli krócej - to raczej coś wcześniejszego.
Jest powyżej 7 godzin, bo praktycznie od wschodu (świeci w to miejsce od około 8 rano), bo wiadomo słońce o wschodzie świeci słabo, więc nie liczę.
A w okresie równonocy słońce wschodzi około 6 rano, i tak mniej więcej do 16 (latem dłużej).

Edit:
Zamiast Regenta wezmę posadzę Rondo, prędzej dojrzewa. Regenta gdzieś wcisnę w miejsce gdzie od rana do wieczora jest słońce. Po co ryzykować, bo razie goreszego roku, Regent może nie zdążyć.
Mam pytanie odnośnie prowadzenia krzewów.
Mam 5 letnie krzewy Rondo, z tym, że przycinanie ich było dość przypadkowe, zaś teraz chcę wyprowadzić wilki z rośliny, możliwie najbliżej gruntu, a po wyprowadzeniu wilków (Pojedynczy sznur Guyota), odciąć starą część krzewu i zacząć formowanie od zera.

Czy tegoroczny wilk, który zdąży zdrewnieć, na jesień skrócić na żądaną wysokość (0,6-0,8 metra) i z dwóch najwyższych pąków mogę w przyszłym roku wyprowadzić:
1) czopek zastępczy,
2) łozę owoconośną,
tak, że owocowanie na ramieniu (łozie) krzewy rozpoczną za 2 lata???

Czy muszę prowadzić krzew jakbym sadził ze sztobrów, czyli owocowanie po 3 latach po posadzeniu?

Dodam, że krzewy mają 5 lat i mają solidną podstawę :)
Stron: 1 2 3 4 5 6 7