Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Pierwsze jabłkowe
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Wycisnąłem właśnie sokowirówką około 8,5 litra soku który wlałem do 10L balona. Jabłka soczyste słodko kwaśne, twarde bardzo dobre. Sok na tą chwilę ma piękny pastelowo różowy kolor, ciekawe jak długo..:) Na wierzchu korzuch z piany a na dole dość spora warstwa gęstego osadu zastanawiam się co z tym później zrobić.. Miało być 10L tymczasem jest jakieś 8,5 i jak jeszcze to porządnie odciągne to zostanie raptem połowa:(
Do balona wsypałem ok 0,7g piro oraz 1ml pektoenzymu. Nastaw postoi tak co najmniej 24h a dopiero po tym upływie dodam pierwszą porcję cukru wraz z drożdżami oraz pożywką rozpuszczone w soku bez dodatku wody.
Pomiar słodkości soku wskazuje 13blg zastanawiam się czy dodawać w ogóle kwasek cytrynowy?

Całkowity cukier jaki dodam w 2 porcjach to 1200g (myślę że w 2 porcjach) wino chciałbym półsłodkie ok 15% vol.

Panowie co o tym sądzicie? Czy wszystko robię jak trzeba a może gdzieś popełniłem lub popełnię błąd..?
Proszę o Waszą opinię.
Nie dodawaj kwasku.
Zrób 11-12 % alkoholu.
Reszta ok :)
OK czyli cukru zmniejszyć trochę? Może wsypać równe 1000g?
Jeżeli cukromierz wskazuje 13blg, to poziom cukru wynosi 9 blg (-4blg na niecukry). 8,5 l moszczu o blg 9 daje 0,765 kg cukru. Razem będziesz więc miał 1,765kg cukru w 9,1l nastawu - daje to blg na poziomie około 19,5. Po przerobienu całego cukru powinieneś więc otrzymać wino wytrawne o mocy około 12%.

Ja osobiscie robię na 13% ale po raz pierwszy i nie wiem jak to wyjdzie. Dziwi mnie jedna rzecz, wiele osób mówi, że po użyciu sokowirówki powstaje gruby osad na dnie. U mnie po przerobieniu w sokowirówce 60kg jabłek uzyskałem około 30l czystego soku bez najmniejszego osadu na dnie. Gruba piana oczywiście była na wierzchu. Sok stał w chłodnym miejscu przez 24h i dalej żaden osad się nie wytrącił. Podejrzewam, że jest to kwestia stosowanej sokowirówki, bo chyba nie rodzaju jabłek. Ja wyciskałem sok przy pomocy starej zelmerowskiej sokowirówki, która ma pewnie ze 20 lat.
Mój ma sporo więcej niż 20 lat to produkt firmy PREDOM.
Wszystko fajnie tylko to ma być wino raczej dla kobiety i zażyczyła sobie słodkie.. (myślę że możemy stanąć na półsłodkim) Dodam w takim wypadku tak jak w pierwszej wersji około 1200g.
Warto wspomnieć, że to ile cukru teraz dodasz nie świadczy o słodkości gotowego trunku. Najpierw sypiesz tyle cukru ile wyszło z wyliczeń na dany procent. Później czekasz aż się sklaruje i na koniec dodajesz piro i cukier do smaku.

Pozdrawiam
Dzięki, aktualnie nastaw od wczoraj otrzymał drożdże, pożywkę i porcje cukru jednak nie ruszył zbyt wartko.. Cukier z 13 wskoczył na 16 ale to chyba i tak za mało o ile pamiętam pisaliście coś o 22-24 na start tylko, że musiałbym chyba wsypać wszystko na raz..? Jak to pogodzić..?
Z tego co zrozumiałem, to jeśli dasz 1000g cukru, będziesz miał 1765g czyli 19,5°Blg. Czyli po dodaniu 4°Blg na niecukry odczyt będzie 23,5°Blg.
Ponieważ dajesz w dwóch porcjach, tzn. nie wsypałeś 1000g tylko mniej. Dlatego teraz masz odczyt 16°Blg.
Mijają właśnie 2 tygodnie od startu nastawu. Cukier dodałem już cały w 3 porcjach łącznie 1300g, ostatnia porcja 3 dni temu kiedy to na winiomierzu było 4blg a Co2 prawie ustało. Niestety pomimo dodania tej ostatniej porcji od tych 3 dni nic się nie dzieje, blg dziś wynosi 6, nastaw nie produkuje Co2 co z tym zrobić? W smaku wyczuwalny alkohol dość wytrawne lekko kwaskowe i co dalej..? Aha cukier nie przekraczał 25blg na winiomierzu podczas dawkowania.. Tak sobie myślę, że może dodać nową porcję pożywki..?
dni mijają a wino cały czas stoi poradźcie coś konkretnego.. Undecided
Hmmm, no jeżeli nie dodawałeś wody przy dodawaniu cukru, to wino ma jakieś 9%, jeśli blg wogóle się nie zmienia to chyba tylko restart pozostaje.
:) Dobry roczek na tego typu wino aromatyczne ale szybkie do degustacji ..:diabelek:




---------------------
www.winiarze.pl
---------------------
Panowie a ja mam takie pytanie troche poza konkursem, po jakim czasie można spożywać młode wino tak żeby to było bezpieczne. Nie chodzi mi tu oczywiście żeby przesadzać, ale jest jakaś granica aby się nie zatruć młodym winem. Czy takie wino które ma 6 tygodni i oczywiscie proces fermentacji zakończony nadaje się do normalnego spożycia? Czy to z czego jest zrobione wino ma jakieś znacznei w tej kwestii? W zeszłym roku robiłem z samych winogron. udało się bardzo dobrze. W tym robie z samego soku z jabłek. i proces trwa.
Nie wody nie dodawałem, 9% troszke mało ale zaobserwowałem coś dziwnego.. Wino na rurce niby nie pracuje praktycznie w ogóle nie ma ruchu Co2 a cukier powolutku ubywa.. Przy zatrzymaniu było 6, później mierzyłem 4 a nawet poniżej.. Jak to możliwe mimo, że nie widać ruchu w rurce a połączenia dokładnie zalakowałem świecą.. Balon nie jest w pełni napełniony to niby 10L jest około 8 w tej chwili może 8,5 nastawu a myślę że pod korek weszły by jeszcze ze 3 litry czyli szyjka musi mieć zapas a ogólnie patrząc na nastaw wydaje się, że pusta przestrzeń jest dość znaczna może to ma jakiś negatywny wpływ na cały proces..?

Czyli co robić..? Dodać nowe drożdże i pożywkę czy jeszcze poczekać z 2 tygodnie i zobaczyć co dalej z tym cukrem?
Możesz mieć jakąś nieszczelność i gazy boczkiem uchodzą . Nic nie dodawaj na razie, sprawdż za kilka dni cukier.