Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: MOJA WINNICA w Lubuskiem - Winnica Teresin
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9
Oczywiście, że to czytałem. Poza tym szczepienia są wszędzie powyżej.

Spójrz tutaj: http://www.winogrona.org/forum/uprawa/ma...17-30.html ostatni post na dole.
Po długiej przerwie - zdjęcia winorośli:

https://plus.google.com/photos/106214853...6344414225
No nieźle.
Może dzisiaj dam radę wrzucić swoje.

Widzę, że też opanowałeś serwis zdjęć Google. Chyba jest najlepszy... I najprostszy. I bez reklam...
No tak, szukałem jakiegoś hostingu zdjęć, to wszędzie: zarejestruj się, zapłać, dziękujemy - a tu przez przypadek się ostatnio dostałem i jakoś sobie poradziłem z tym, dość zgrabne wszystko. ;) Czekam na zdjęcia Twoich roślinek, to sobie porównamy.

Ogólnie wszystko teraz leci do przodu, deszcze ustąpiły, ślimaki mi nie jedzą liści (straszny z tym problem był, jednego Regenta to mi tak upośledziły, że ma kilka małych listków i będzie sporo nadrabiał), no trochę dużo mrówków.

W międzyczasie sobie dorzucam coś tam do kompostu, mam jeszcze sporo gnojówki roślinnej, trochę zupek jeszcze porobię w wolnym czasie i wszystko będzie rosło jak należy. ;) Zobaczymy, jak to się dalej rozwinie, póki co - nie narzekam.
Chciałem się dowiedzieć jak zabezpieczyć wilki przed wyłamywaniem?

Chcę podwiązać, to zaraz się wyłamuje z nasady starego drewna. Nie chcę podwiązywać, to pod własnym ciężarem i pod wpływem wiatru leży na ziemi. Co zrobić, bo jak widać te nasady są bardzo delikatne. Rondo jeszcze jako tako jest mocny, ale Regent łamliwy.
Może po prostu zrób takie bardzo luźne podwiązanie, nawet kilka, żeby tych wilków nie ruszyć/nie przygiąć. Takie zabezpieczenie, jakby się chciałby pobujać po prostu. ;) Możesz fotki podrzucić?
To jakie długie masz te wilki? U mnie dopiero jeden, góra trzy liście.
Może prowadzisz latorośle za bardzo w poziomie?

Wyczytałem, jakiś czas temu, że tajemnica tkwi właśnie w pionowym prowadzeniu latorośli.
Chyba pisał o tym Olmek. Nie ma wtedy takiej presji na "produkcję" wilków.
Ja staram się by wszystkie stały "na baczność", przynajmniej dokąd mi rusztowania starcza, w miarę pionowo.

https://picasaweb.google.com/11536956903...7926870578

Edit; 2013 06 24 - chodzi oczywiście o pasierby...
Wy o wilkach czy o pasierbach? Grzegorz- wilki podwiąż luźno do czegoś co jest najbliżej - nawet do innej latorośli, która jest podwiązana czy do pnia, ramienia, łozy. Tylko nie zaciskać na łodydze i nie przyginać - luźna pętelka na wilka i podporę. Jak nasada wilka zacznie drewnieć (w sierpniu) możesz przyginać mocniej.
Ja tam oczywiście o pasierbach...
Źle przeczytałem.
Może dlatego, że nie mam żadnych wilków, a jak gdzieś tam jakiś urośnie to wyłamuję.

Ale coś mi się zdaje, że kol pytał jednak o pasierby...
Darek prawidłowo to ocenił, moim zdaniem. Chodziło o „wilki” wyrastające ze starego drewna .„Wilk” – tegoroczny pęd (latorośl) wyrastający po zbyt silnym cięciu lub innych uszkodzeniach mechanicznych ze śpiących oczek ukrytych głębiej pod korą starego drewna.
Gdy brak uszkodzeń mechanicznych to wilki nie wyrastają, albo wyrastają bardzo nieliczne.
Rosną w każdej pozycji drzewa i krzewu.. Rosną tym silniej im większe uszkodzenia i im silniejszy system korzeniowy rośliny. Dotyczy to wszystkich drzew i krzewów w tym i winorośli.
„Pasierby:” to latorośle wyrastające z pąków przynasadowych liścia tegorocznego pędu.
Siła ich wzrostu zależy od: odmiany, pozycji ułożenia pędu, intensywności nawożenia (zasobności gleby), czasu cięcia wierzchołków pędów (ogławianie), itd.
Zbyt wczesne usuwanie „pasierbów” jest niekorzystne.
(-)
Ależ ja, oczywiście nie neguję tego co napisał Darek. Po prostu, nie dopuszczając do wzrostu wilków (wyłamując je) przyjąłem błędne założenie, że Semele pisze o pasierbach. Dodatkowo jeszcze, myląc nazewnictwo.
Oczywiście w spowodowane to było jedynie tym, że "ustą mówią, nim pomyśli głowa".
Tak czy siak, powiem Ci; wykład iście encyklopedyczny.
W zeszłym roku wyłamywałem pasierby, a jak później poczytałem, to przestałem i tylko uszczykiwałem końcówki.
Wydaje mi się, że na Jutrzence z tego powodu wybiły mi paki zimowe (drugie pasierby, mocne i grube). Teraz widzę, że na tej Jutrzence tegoroczne latorośle mają bardzo mało kwiatostanów. Wydaje mi się, że to dlatego, że owocują z pąków zapasowych, bo zimowe w zeszłym roku wybiły.
Mam takie pytanko - czym jest roślina bardzo przypominająca piołun (podobny kształt, wielkość, zapach, jedynie kolor inny - ciemnozielony)? Po drugie - kiedy najlepiej zbierać ten pierwszy?

Inna sprawa - jak się mają Wasze winorośle po ostatnich deszczach? Ja zauważyłem objawy szarej pleśni na Aurorze, zarówno sadzonkach, jak i starszej oraz pojedynczo na innych - m.in. Regencie.
(01-07-2013, 20:02)PaulCraft napisał(a): [ -> ]jak się mają Wasze winorośle po ostatnich deszczach? Ja zauważyłem objawy szarej pleśni na Aurorze, zarówno sadzonkach, jak i starszej oraz pojedynczo na innych - m.in. Regencie.

Jak na razie po ostatnich opadach nic się u mnie nie pojawiło. No, tylko faktem jest, że u mnie jakoś dziwnie mało pada w tym roku.

Pomiędzy opryskami chemią stosuję ekologiczny nawóz dolistny - Astvit. Znasz go? Pytam bo pamiętam, że jesteś zwolennikiem ekologicznej uprawy. Przynajmniej jeżeli chodzi o chlorozę daje u mnie ciekawe efekty. Po dwóch, trzech dniach od oprysku lekko żółtawe liście robią się zielone. Na wnioski jeszcze za wcześnie. Dokładne zdjęcia porównawcze robione w zeszłym roku mam bowiem z początku sierpnia. Na tych mniej dokładnych (całego krzewu), już teraz widzę istotną różnicę.

Ponieważ jak zauważyłem, podobnie jak ja, także nie lubisz NACHALNOŚCI firm hostingowych napiszę Ci jak ma się sprawa z Serwisem zdjęć Google. Jak zauważyłem ten serwis składa się, jakby z dwóch opcji, połączonych ze sobą; Serwisu Google i Serwisu Picassa. Ja już zlikwidowałem Usługę Gogle i mam zdjęcia jedynie w Picassa ale jednocześnie odinstalowałem program Picassa i zdjęcia przesyłam "ręcznie", po prostu "przeciągając" je z pliku na kompie, do odpowiedniego albumu. Było trochę zachodu ale teraz wrzucenie zdjęć zabiera mi chwilkę. Podobnie edycja podpisu.

Jak już mówimy o "chwilce" wrzuć zdjęcia swoich sadzonek. Ciekawy jestem jak tam u Ciebie. Moje cały czas aktualizuję.
Witaj, sorrki, że taka późna odpowiedź. Zmuszony zostałem do opuszczenia naszej pięknej ojczyzny w celach zarobkowych i wracam ok. 15-20. sierpnia.

Jeśli chodzi o Twój nawóz - nie znam go. Prezentuje się ciekawie, ale 300 zł za 25 kg, czyli ponad 10zł za kilo to trochę jest. Ja mam organiczny nawóz płynny NPK: 4,5% N; 0,3% P2O5; 6% K2O i 0,1% MgO przy dawkowaniu 10l/ha, to wychodzi wg moich obliczeń 1ml/1mk. Dla moich potrzeb to mam nieograniczoną jego ilość, a obecnie ok. 5 l. Jednorazowo używam 50-100 ml, więc starczy na razie.

Mam jeszcze nawóz sypki, taki granulat, ale nei znam dokładnego składu, muszę sprawdzić. 2 razy podsypałem małą garstkę pod krzewy i z wodą/deszczem wchłonął się wgłąb ziemi.

Poza tym nie ma problemu z kompostem - prowadzę sobie stały z różnymi odpadami, zielskiem itd. oraz drugi - wannę z płynną gnojówką, tam wrzucam skrzyp, pokrzywę i ew. inne zioła.

W kwestii Picassy - to do obadania jak już sobie wrócę i będę uzupełniał materiał foto. ;)

Zdjątka mogę wrzucić takie uproszczone, bo winorośl jest obecnie pod opieką rodziny i moim zdalnym nadzorem. ;) Jak będę z powrotem, to wrócę do częstszych relacji. ;) Twoje fotki przeglądam w miarę możliwości.

https://plus.google.com/photos/106214853...8403081025
Jak praca to praca...

Z ta ceną nie jest tak źle. Ja kupuję 5l za 50zł i starcza mi to na dwa miesiące. Jeżeli interwencyjnie, na jeden.

W tej chwili nie mam już chlorozy, wszystkie liście intensywnie zielone. Wykonałem SNL po kwitnieniu i będę już pryskał tylko tym nawozem. Zobaczymy jak długo utrzyma moje krzewy w zdrowotności. Zaryzykuję bo widzę, że działa... Zresztą pogoda sprzyja ekologii...

Twoje sadzonki są większe od moich. Jednak moje przeżyły zmasowany atak roztoczy, na obecną chwilę, mam nadzieję już opanowany...

Powodzenia (dużych pieniędzy) w pracy.
Paul Craft - ziele o które pytałeś to może być Bylica pospolita. Tyle, zę ona bardzo słabo pachnie. Inne ziele, przypominające zapachem piołun (choć z wyglądu to już nie tak bardzo) to Wrotycz.
Darku, dziękuję - to będzie Bylica pospolita. Zapach ma podobny, wygląd podobny, może mi po prostu ręce albo już nos przeszły tym zapachem, jak wąchałem. ;) Właściwości też podobne, tylko nieco słabsze.

W takim razie znalazły się i Bylica piołun, i Bylica pospolita. ;)


Maćku, może na razie starcza Ci taka ilość, ale wyobraź sobie, jak ciągle będziesz powiększał uprawę. Jak dla mnie to ta cena jest zbyt wysoka, nawet jeśli nawóz jest rzeczywiście tak skuteczny. Do rozsądnej uprawy ekologicznej też musimy dojrzeć, bo póki co, to wszędzie ludzie węszą zysk i wyzysk, cóż zrobić. /
Ja też miałem spory problem z przędziorkami i ślimakami (te nadal mi gryzą Aurorę), nadal, choć mniejszy, z mrówkami.

Nawóz stały do odkwaszania, ten granulat, ma taki skład:
51% CaCO3
10% P2O5
7,5% MgO
6% S
Dawkowanie 3-5 dt/ha, czyli 30-50 g/mk, czyli garstka na sadzonkę, a że też mam kilka kilogramów.

Na moje potrzeby to oba nawozy mam za darmo w takiej ilości, no i oba organiczne, ekologiczne, więc nie będę wydawał pieniędzy, kiedy nie muszę. ;)

Dziękuję za ciepłe słowa, również życzę sukcesów we wszystkim i z winoroślą także - żadnych chorób i szkodników dla pięknego zbioru. ;)

Pozdrowienia, Paweł


(09-07-2013, 21:24)PaulCraft napisał(a): [ -> ]może na razie starcza Ci taka ilość, ale wyobraź sobie, jak ciągle będziesz powiększał uprawę. Jak dla mnie to ta cena jest zbyt wysoka, nawet jeśli nawóz jest rzeczywiście tak skuteczny.

Czy ten nawóz jest skuteczny to będę mógł przekonać się dopiero w październiku, podsumowując sezon i ewentualne (mam nadzieję) nie zainfekowanie krzewów. Oraz porównując zdjęcia z poprzedniego roku.

Jeżeli chodzi o cenę i powiększanie uprawy: nie wiem czy doczytałeś, że można samemu robić ten koncentrat z postaci sypkiej i wtedy wychodzi, że z opakowania 9 kg za 140zł, na przykład na moje 50 krzewów, tak na "oko" licząc starczy mi go na cały sezon. Gdyby jego skuteczność potwierdziła się, nie jest to tak drogo...

Ale jak pisałem okaże się to na koniec roku... Porównamy wyniki i będzie wiadomo "o co kaman"
Takie pytanko mam, czy sięgnęła Was też niepogoda ostatnio?

U mnie ostre burze, silny wiatr, nawet grad. Z relacji z domu to liście poszarpane, podziurawione, stożki wzrostu pourywane, przyrosty miejscami się gołe się zrobiły. Zobaczymy, jak roślinki sobie z tym poradzą. No i jeszcze ślimaki pogryzły ładnie znowu.
U mnie zero deszczu. Chmury były potężne i nic. Sucho jak pieprz. W poniedziałek było +39.
A u mnie dla odmiany, jeżeli chodzi o ostatnie dwa miesiące popadało wczoraj i dzisiaj w nocy. Burze były ale lekkie. Wreszcie beczki na wodę mam pełne...
38 stopni miałem w sobotę. Masakra...
A ja mam takie pytanie, jeśli chodzi o winogrona. Pobrałam sztobry winorośli o posadziłam je w doniczkach. Obecnie ładnie rosną. I mam dylemat... Czy wysadzać je do gruntu w tym roku czy to jest za wcześnie?
Powinnaś je wysadzić w czerwcu. Teraz to już trochę późno. Nie zdążą się dobrze ukorzenić. Ja na twoim miejscu zostawił je w doniczkach, jeśli są małe to przesadź w większe. Zimę niech przezimują w piwnicy a wiosną do gruntu.
Ja bym sadził do gruntu i na zimę zrobił kopczyk nad sadzonką. Nie muszą się dobrze ukorzeniać, chodzi głównie o to, żeby przetrwały mrozy. A na drugi rok na pewno super urosną dzięki temu, że już się zakorzenią w docelowym gruncie.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9