Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: MOJA WINNICA w Lubuskiem - Winnica Teresin
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9
(31-07-2013, 20:39)Zbyszek T napisał(a): [ -> ]Ja bym sadził do gruntu i na zimę zrobił kopczyk nad sadzonką.

Też tak uważam. W gruncie zawsze będą miały lepiej niż w doniczce. Dodatkowo sądzę, że porządnie zakopczykowane będą miały większe szanse na przetrwanie zimy niż w piwnicy. Choćby z powodu trudności w zapewnieniu odpowiedniej wilgotności.
Tak tak chodziło mi oczywiście o wilki wyrastające ze starego drewna przy szyjce korzeniowej, lub nieco powyżej.
Sorry, długo mnie tu nie było, Rumunia i te sprawy. Tak więc jak przyjechałem, to największe wilki leżały na ziemii (deszcze, wiatry w końcówce czerwca zrobiły swoje). Na szczęście Regenty są kochane i powypuszczały nowe wilki, które luźno przywiązałem do innych pni i latorośli. To jest tak delikatne, że przy przywiązywaniu kilka się poluzowało i oderwało.
Mam nadzieję, że drewnienie nasad pozwoli uniknąć jakiś dalszych strat, choć nadal coś tam się ułamie podczas silnych podmuchów wiatru.

Jeszcze odnośnie pogody w ostatnich dniach czerwca, to po tych opadach pojawił się mączniak prawdziwy na Rondzie. Popryskałem Topsinem, choroba się nie cofa ani nie rozwija dalej. Być może dlatego, że ostatnie 2 -3 tygodnie były słoneczne i suche.
Poniedziałkowe nocne burze (na szczęście bez gradu), dały mi 46 mm deszczu, więc znowu jest mokro. :)
Zrobię tak jak radzicie:) do gruntu z nimi... jeszcze dzisiaj postaram się to zrobić.
(01-08-2013, 11:01)Madzialena napisał(a): [ -> ]Zrobię tak jak radzicie:) do gruntu z nimi... jeszcze dzisiaj postaram się to zrobić.

No pewnie. Tak zrób.
(01-08-2013, 11:01)Madzialena napisał(a): [ -> ]Zrobię tak jak radzicie:) do gruntu z nimi... jeszcze dzisiaj postaram się to zrobić.
Można i tak. Trzeba im dać szansę:). Miejmy nadzieję, że się ukorzenią. Tylko przy tej suszy i wysokiej temperaturze trzeba podlewać. Ja przez tydzień ostatni nie podlałem i dwie sadzonki tegoroczne mi uschły.
Będę pamiętać o podlewaniu:) choć u mnie wczoraj padało więc gleba powinna byc przygotowana... Mam nadzieję, że wszystko pójdzie w odpowiednim kierunku...

Mam jeszcze jedno pytanie: Winorośl powinnam od razu palikować?? Narazie nie są potrzebne dlatego pytam.
Palikujemy od razu a podwiązujemy w razie potrzeby.
(01-08-2013, 11:18)vanKlomp napisał(a): [ -> ]
(01-08-2013, 11:01)Madzialena napisał(a): [ -> ]Zrobię tak jak radzicie:) do gruntu z nimi... jeszcze dzisiaj postaram się to zrobić.
Można i tak. Trzeba im dać szansę:). Miejmy nadzieję, że się ukorzenią. Tylko przy tej suszy i wysokiej temperaturze trzeba podlewać. Ja przez tydzień ostatni nie podlałem i dwie sadzonki tegoroczne mi uschły.

Ja nie podlewam sadzonek wysadzonych do gruntu. Dostają tylko wodę w chwili wysadzenia, kiedy to w dołek zalewam wodę, kiedy wsiąknie wkopuje winorośl i od tej chwili musi sobie radzić sama. Jak do tej pory żadna nie uschła. pod powierzchnią ziemi mimo, że jest susza i tak ziemia jest wilgotna, a winorośl musi sobie sama radzić szukając mokrych warstw. Im korzenie głębiej tym mniejsza szansa na ich przemarznięcie.
To zależy jaką masz ziemię. Jak jest glina to trzyma wilgoć a u mnie na 30cm jest już piach i niestety dwie tegoroczne sadzonki uschły. Co prawda były to te najbardziej cherlawe ale jednak.
Witam ponownie, przerzucam zdjęcia z uprawy:

https://plus.google.com/photos/106214853...2599478241

Roślinki przeżyły burze, deszcze, wiatry i grad (co objawiło się obficie szarą pleśnią), a także ślimaki, przędziorki i sobie spokojnie wegetują, choć wiele liści wygląda po prostu nieładnie. 4-5 sztuk przekroczyło teraz przyrost 1,80m, inne siedzą nisko, różnie to się rozbiło (np. rondo, które 2-krotnie w ciągu miesiąca straciło przyrosty na rzecz nieprzyjaznych czynników). ;)

Przy okazji przygotowuję sobie kolejny rząd do nasadzeń.


Czas też pomyśleć o rusztowaniu.

[attachment=17301]
Nie uwierzysz. Dzisiaj jak kładłem kafelki w łazience na budowie, pomyślałem: "ciekawe kiedy PoulCraft się odezwie i napisze o swoich sadzonkach". No i masz. Prekognicja...
Ładnie rosną. Może liście trochę żółte. Pisałeś o szarej, na zdjęciach raczej nie widać...
Masz nosa. ;) Życzę, żeby wszystko z górki szło, bo wiadomo, jak to bywa z budowaniem. :P

Nie mam aparatu, pstrykam telefonem, to i nie widać zbyt dobrze. Liście są podziurawione - drobniutko lub poszarpane - duże dziury lub po prostu porwane, pleśń na obrzeżach (oraz tych dziurkach) powychodziła, dużo sobie zajęła na dolnych liściach przy ziemi.

A liście żółtawe, bo dopiero po powrocie prysnąłem nawozem dolistnie, tak stały prawie 2 m-ce bez dodatkowego wsparcia - w pierwszym dodałem siarki, w drugim miedzi - do tej pory nie było widać oznak mączniaków i raczej się nie pojawią.

Mógłbyś napisać, co jest potrzebne, w Twojej koncepcji rusztowania, do urządzenia jednego rzędu?
Kotwa - linka na odciąg - śruba z uchem (lewa) + śruba rzymska z uchem - drut, drut, drut, drut - rzymska z uchem - (środek) + odciąg - kotwa?
Do czego używałeś sprężyn? :)


/
Jak łatwo można zauważyć, ptaki mi coś nawożą te winorośle. :P

No i już poskracałem pasierby, teraz stopniowo będę ogławiał, jak już kolejne będę przerastać paliki.
(23-08-2013, 22:59)PaulCraft napisał(a): [ -> ]Kotwa - linka na odciąg - śruba z uchem (lewa) + śruba rzymska z uchem - drut, drut, drut, drut - rzymska z uchem - (środek) + odciąg - kotwa?
Do czego używałeś sprężyn? :)
Dokonałeś jakiegoś niesamowitego "skrótu myślowego" i szczerze mówiąc trochę nie nadążam...

Tu masz fotki z albumu "Rusztowanie - konstrukcja"
https://picasaweb.google.com/11536956903...5987343890
Jest tam schemat rusztowania od PiotraSz.

Sprężyny są po to by nie trzeba było regulować naciągu zima-lato. Ale jak sądzę, można je zastosować jedynie w przypadku linek. Z drutem to rozwiązanie raczej się nie uda.
Nie mam odciągów. Zastosowałem stężenia - górna listwa T. W przypadku drutów, także za słabe. Mi chodziło o efekty wizualne.
Aaa, Ty użyłeś kauszy + ósemki (?). I bez odciągów. Musiało mi się coś pomylić, z kimś innym. ;)

Chodziło mi o układ: obciążenie na kotwę -> linka do odciągu -> śruba z uchem do słupa -> słup -> rzymska z uchem -> drut/para -> śruba z uchem i kolejny/ostatni słup -> odciąg.

No tak, przy ogrodzeniu, ładnie, zgrabnie.

Czym różni się linka od drutu?

A schemat muszę dostosować do tego, jakie w końcu będą formy prowadzenia, bo mam mieszane rzędy i trzeba wszystko zgrać. ;)

Dziękuję i pozdrawiam.
Obejrzałem zdjęcia i też nie widzę jakiś istotnych objawów chorób grzybowych. Widzę (chyba) ślady ochrony, więc raczej nic im nie grozi? Niepokoi mnie natomiast coś innego. Jak chcesz, żeby lepiej rosły to przynajmniej przez pierwsze 3 lata powinieneś utrzymywać w sąsiedztwie sadzonek większy obszar "czarnego ugoru". Winorośl jest rośliną ciepłolubną, system korzeniowy również. Odpowiednie ogrzanie gleby, szczególnie w pierwszych latach wzrostu sadzonek ma istotny wpływ na ich rozwój. Niektórzy uprawiają na czarnych matach i jak to obserwuję, osiągają lepsze efekty.
Tak, to ślady po siarkolu, nie padało od ponad 10 dni i takie zacieki zostały.

Co do maty - tak - już wcześniej o tym myślałem, teraz - jesienią - zakupię, a rozłożę wiosną, po rozpoczęciu wegetacji, coby jej nadmiernie nie przyspieszać.
Nawet zgapiłem pomysł montażu, chyba u kolegi Peruki (choć nie pamiętam, dawno było), tj. 2 pasy agrotkaniny (40/60 cm) po lewej i prawej stronie rzędu, spięte ze sobą, rozwarte nieco przy sadzonkach. Dziękuję za przypomnienie. ;)

A później, po skończeniu żywotności mat, ładny trawnik. Ale do tego jeszcze trochę zejdzie, bo roślinki muszą podrosnąć, pnie muszą się nieco podnieść, muszę porównać teren itd.
(24-08-2013, 02:23)PaulCraft napisał(a): [ -> ]Czym różni się linka od drutu
Przede wszystkim ceną... Tak jak kiedyś liczyłem, cena drutu to połowa ceny linki.
Ja zdecydowałem się na linkę i jestem zadowolony. Przy większych ilościach zastosował bym jednak drut, tylko ze względu na cenę.
Tak to są kausze. Rozmiar dobiera się do grubości linki.
A jak głęboko je sadziłeś?
Ja tak zawsze kopie (świdrem dużo łatwiej) dołek na 30-35 cm i tak sadze, nawet krótkie sadzonki.
I co teraz - rusztowanie będziesz robił czy jeszcze rok na tyczkach?
Dołki pierwotnie miały 50-60 cm, ale jeszcze doszło zaprawienie, tzn. trochę kurzego obornika, wapna, na to bogatszej ziemi - w ten sposób sobie czekały stanowiska kilka miesięcy.
Teraz to generalnie i tak jeszcze podsypywałem nieco, żeby przyrosty były co najmniej na równi z terenem, zależnie od długości sadzonki.
Wcześniejsze okazały się jednak zbyt głęboko, bo ostatecznie zrezygnowałem z oddarniania i bez tych kilku ściągniętych cm z wierzchu misy zostaną. Na rzecz czarnej agrotkaniny - drożej, ale duuuużo mniej roboty, tylko kwestia rozłożenia, zamocowania i zwinięcia na zimę.

Miałem czas, kopałem sobie szpadlem spokojnie, codziennie tam troszkę, łącznie z dołami na słupy.

Rusztowanie miałem w planie stawiać już tej jesieni, mam wszystko oprócz samego drewna na słupy. Rozmawiałem z tatą i przy okazji tam działki w lesie mi je załatwi, potrzebuję tak 5 rzędów (4 są obsadzone, jeden przyszły) po 3 słupy na rząd (pośrednie 5 x 2,5 + końcowe 4 x 3,0 + 6 x 2,7). No to sobie przeleżą zimę, może coś z nimi zrobię przy okazji, się zobaczy, a wiosną staną w ziemi.
PaulCraft i tak powoli powstaje winnica...
Fajnie masz, ponieważ u Ciebie sporo miejsca. U mnie na razie przestrzeń wykorzystana na maksa.
Przyrosty nie muszą być nad ziemią. Jak są pod ziemią, to na wiosne trzeba odkopać i dać latorośli wyrosnąć do góry.

pośrednie 5 x 2,5 + końcowe 4 x 3,0 + 6 x 2,7
.. Nie rozumiem co to za słupki... tzn. jakie wymiary mają...
No tak, ale jak są na równi z ziemią, to mogę łatwo sobie potem trawę kosić. A jak jest taki dół, to trzeba ostrożnie jechać, żeby nie ściągnęło na sadzonkę. ;D No i będzie łatwiej maty rozłożyć na równym, nie będą się zaginać itp.

To jest w postaci ilość x wysokość, tzn. tak sobie rzędy zaprojektowałem, że będę potrzebował 5x3=15 słupów, w tym 4x3,0m + myślę uwspólnić 11x2,7 albo 2,5m. Średnicy to nie wiem, jeszcze się zobaczy.

No, troszkę miejsca mam. Jeszcze upakuję 1, może 2 (łącznie 6,7 rzędów). Zobaczymy, jak to wszystko wyjdzie. ;)

No to powiem Ci jak ja (źle) zrobiłem.
Skrajne słupki chyba 2,5 m wkopane na 70 cm. Zostaje 1,7 m czy 1,8 m nad ziemią (nie pamiętam).
Przelotowe trochę krótsze i płycej wkopane.

I teraz kilka razy w roku trzeba to przycinać. I wcale nie jest łatwo tak oblecieć winnice z rękami ponad głową. I tnę tak zaraz nad górnymi drutami. A jak patrze, to spokojnie można by ciąć ze 30 cm nad górnymi drutami i też byłoby dobrze. Latorośle i tak ładnie rosną do góry. Także na drugi raz bym zrobił trochę niższe rusztowanie. Taniej i wygodniej.

No chyba że masz 2 m wzrostu :cool:
Hehe, mam gdzieś 1,80 wzrostu. Chyba nie najgorzej. ;)

U mnie najwyższe mają być na 2,0 albo 1,8 m, teraz nie pamiętam - ale to będzie kurtyna, czyli sobie smacznie rosną w dół (LM, MF, Aurora).
Pozostałe, rosnące w górę, to najwyższy drut na 1,6 albo 1,8 (swój projekt i ustalenia rusztowania zostawiłem w domu).

Zobaczymy, jak będą rosły. Deserówki planuję na sznur ukośny, w innych przypadkach pionowo pień+poziomo guyot lub stałe ramię (casenave/royat). W zasadzie tylko nie wiem, co ze szlachetniejszymi odmianami typu PNP, Siegerrebe, Dornfelder, Riesling - czy sznur ukośny czy może na głowę - z pierwsze 2 lata okryję, bo potem je wystawię na próbę - wyjdzie, co trzeba okrywać, co sobie da radę.

Jeśli wkopywałeś skrajne pod kątem, to bardziej prawdopodobne 1,70 nad ziemią. Wiesz, zawsze można ciąć częściej (jak są jeszcze względnie nisko), niektóre prowadzenia będą szły, że tak powiem, już z dołu, więc i za wysoko może nie zawędrują. W zasadzie nic nie tracę, ale dziękuję za wskazówki. ;)

No i ja będę miał teraz ok. 40 sztuk do obskoczenia. Nie wiem, ile Ty tam masz do roboty. ;)

//
Takie pytanko mam: krzewy już okryliście ziemią czy jeszcze czekacie?

Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9