Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Cos dziwnego na powierzchni - jabłkowe wino
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Witam forumowiczów

3 października nastawiłem wino jabłkowe w dwóch balonach 25l i 5l.
Około tydzień później dodałem drugą porcje syropu cukrowego z tym że jego temp. w momencie wlania wynosiła około 50C (wiem że dodaje się ostudzony, mniejsza o powody ale być może ma to związek z problemem) i w małym balonie chyba następnego dnia zauważyłem coś co najlepiej opisać jako "farfocle" koloru jabłka unoszące się na powierzchni nastawu.
Wspomniane "farfocle" po delikatnym ruszeniu balonem opadały na dno po czym bardzo bardzo powoli wznosiły się znów na powierzchnie.
Kolejnego dnia pojawił sie zapach siarkowodoru, który po dość intensywnym przewietrzeniu wina zniknął i już nie wrócił

Duży balon pracuje bez zarzutów, jedyna różnica w ich składzie poza objętością to to że w 25l dodałem przygotowana wcześniej matke drożdżową natomiast w 5l jakieś drożdże aktywne FERMVIN (wyszło mi więcej soku niż planowałem i skorzystałem z tego co było pod ręką). Poza tym mniejszy balon ruszył z fermentacją około 2 dni później niż duży

Dzisiaj mamy 24 października w międzyczasie dodałem ostatnią porcje syropu cukrowego (dla sprawdzenia wpływu temperatury na problem, do 5l balona wlałem znów ciepły syrop, ale nic ciekawego się nie stało) "farfocle" zniknęły lub osiadły na dnie, a oba wina jeszcze fermentują.

Ktoś spotkał się z czymś takim? Zżera mnie ciekawość co to było (lub jest). Mam swoje przypuszczenia ale to tylko przypuszczenia

Mogę podać bardziej szczegółowe informacje na temat wina jeżeli to coś pomoże

Pozdrawiam:)
Farfocle w jabłku to chyba norma (pod warunkiem, że wyciskałeś lub odwirowałeś sok samodzielnie, a nie z kartonika). Po pierwszym lub drugim zlaniu już żadnych nie powinno być. Zlewałeś już?
Farfocle na dnie. Na początku stawiałem na pływanie z powodu fermentacji czyli że CO2 wypycha je na powierzchnię. A co to? Może faktycznie jabłka. Może pekto pomoże?
Jabłkowa chmurka to chyba norma, jak ubijesz drożdże to po dniu siądzie, pekto też pomaga.
W moim jabłkowo hibiskusowym po siarkowaniu, już po dniu zbiły się na dnie.