Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Rodzynkowe- kwaśne?
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Witam!
17.11.2112 nastawiłem wino rodzynkowe wg przepisu dobrego znajomego:
2,8 kg rodzynek
14 l wody
4,1 kg cukru
40 g kwasku cytrynowego
250 ml mocnego wywaru z herbaty
drożdże aktywne BIOWINU + pożywka
Rodzynki przepłukane wrzątkiem, zmielone i wrzucone do butli z 13 l wody i 1,5 kg cukru plus drożdże, pożywka i kwasek cytrynowy (40 g) + wywar.
Nastaw pracuje jak trzeba.

Dzisiaj tj. 7 dnia dodałem kolejną porcję cukru (1,5 kg + 1 l wody) -pozostałą część rozpuszczę już w winie

Podczas zlania odrobiny wina dla spr. blg poczułem że płyn jest kwaśny (prawdopodobnie za dużo kwasku) . I tu pojawia się moje pytanie- Czy na tym etapie powinienem się martwić o kwas w nastawie?,
Czy podczas dalszej fermentacji poziom kwasu spadnie?
Jeżeli nie, to czy i jak mogę go obniżyć ?
Czy powinienem usunąć owoce z nastawu ?
I po co ta herbata? ( z ciekawości )

Bardzo proszę o odpowiedzi
Wino oceniaj po roku (no, może po pół roku wstępną ocenę zrób).
40g kwasku jak moje kaprawe oko to mało nie jest, ponadto tylko 2.8 kg rodzynek (ja bym dał lekko 4 kg). Są to jednak sugestywne moje odczucia.
Twoim subiektywnym odczuciem jest kwaśność nastawu być może potęgowana brakiem cukru.
Na przyszłość kwasek dodawaj już po sklarowaniu winka niewielkimi porcjami próbując smaki, ponieważ nie ma identycznych partii owoców (nawet rodzynek).
Winko jest ... jakie winko? Toć to nastaw dopiero. Na tym etapie bym radził prowadzić spokojnie fermentację (rozumiem, iż znajomy podał przepis sprawdzony) natomiast o odkwaszaniu czy o dodawaniu herbaty na forum sobie poczytaj.
Bardzo dziękuję za odpowiedź !
Wino z przepisu znajomego miałem przyjemność pić.
Byłem bardzo zdziwiony kiedy powiedział mi że mam do czynienia z winem rodzynkowym. Bardzo smaczne.