Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Czas na mandarynki - trójniak
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Mandarynki lubię ogromnie.
Sezon na te najlepsze właśnie się rozpoczyna a i ceny spadają.
Miód w wiadrach się starzeje, do wyboru, wczesny wielokwiat zarzepaczony, chabrowy, gniazdowy i gryczany.
Może by tak jakiego mandaryna wymodelować ?
Soku wycisnąć, skórek dla aromatu, cytryny trochę żeby czasem mdły nie był.
A może wypróbowanym likierowym szlakiem coś na wzór i podobieństwo Mandarin Ginger Kantorowicza stworzyć.
Tamten temat umarł, jak co dobrego wyjdzie to Spadkobiercy nie powinni się obrazić.
Wszelkie mądre rady mile widziane.

Jacek
Mandarynka, mandarynce nie równa, ale generalnie jest mdła, robiłem nalewkę i jakoś mi nie pasowała.
Nikt na razie nie obiecywał że będzie łatwo a nawet wręcz przeciwnie.
Likier podobno już w trzecim pokoleniu wychodzi dobry.
Ja rok tylko o miodzie myślę, może będę miał szczęście.
Jak nie spróbuję to się nie dowiem.

Jacek
Ja robiłem coś takiego.


12 mandarynek
1 litr spirytusu
syrop cukrowy ( z 1 litra wody i 0,25 dag cukru)


12 mandarynek dokładnie umyć i pokroić w cienkie plasterki. Włożyć do słoja i zalać 1 litrem spirytusu. Szczelnie zamknąć. Postawić w miejscu ciepłym i jasnym na jeden tydzień. Po tym czasie nalewkę zlać. Zrobić syrop z 0,25 dag cukru i 1 litra wody. Syrop gorący dodać do nalewki. Gdy wystygnie przefiltrować. Rozlać do butelek, i szczelnie zakorkować, odstawić w miejsce ciemne i chłodne na trzy miesiące.
(13-12-2012, 22:27)R-Jacek napisał(a): [ -> ]Nikt na razie nie obiecywał że będzie łatwo a nawet wręcz przeciwnie.
Likier podobno już w trzecim pokoleniu wychodzi dobry.
Ja rok tylko o miodzie myślę, może będę miał szczęście.
Jak nie spróbuję to się nie dowiem.

Jacek

Jacku
a nie szkoda Ci miodu na taki wynalazek
:cool:
Zrobiłem mandaryniaka, ale był niedobry.Na szczęście to było tylko 5 litrów.

Ja dawno dawno temu robiłem eksperymenty z pomarańczami.
Jednym z nich był miód gryczany z sokiem tłoczonym z pomarańczy. Opis zamieszczałem na starym forum, może jeszcze się uchował.
Po wysłuchaniu wszystkich za i przeciw, miód nastawiłem.
Drożdżaki ładnie się rozmnożyły, dziś to już nie werbel z rurki a gwizd się wydobywa. Dość tego seksu, muszę gąsiorek do chłodniejszego loszku zataszczyć. Niech sobie chrupią w spokoju bo z tej kotłowaniny wszystkie aromaty uciekną.

Jacek

P.S. O Pomarańczaku chętnie poczytam, będę poszukiwał.
Jakie przyprawy dałeś poza mam darynkami:P ?
Dokładnie jadę po Kantorowiczu.
Mandarynki, imbir, wanilia, cynamon to na razie.
Dalsze korzonki i przyprawy to już ilości mikro, pójdą do cichej fermentacji.

Jacek

Edycja 27.12.2012
Aktualny Balling 6.
Miód oddzieliłem od skórek mandarynkowych, plasterków imbiru i osadu drożdżowego. Cynamon i wanilię pozostawiam.
Dodałem pozostałe przyprawy po gorącej 8 godzinnej kąpieli.
Nastał czas klarowania i "polerowania" smaku.

Jacek
Robiłem kilka razy mandarynkowca/mandarynowca? Raz z samej lipy - wyszedł delikatny, można by powiedzieć "damski". Osobiście wolę jednak wielokwiat + 20% gryki. W tym przypadku miód wychodzi wyrazisty, z charakterem. Do miody dodaję tylko sok i płukankę z wytłoków mandarynki. Kiedyś dodałem musztardowca oraz wanilii i muszę się przyznać, że cały miód podarowałem znajomym. Od tamtej pory robię bez przypraw. Sama gryka stanowi niezłą przyprawę.
A ten musztardowiec to co on za zwierz ?

Jacek
Jacek, mam nadzieję że z tymi skórkami z mandarynek nie przesadziłeś.
Bardzo aromatyczne są, a i goryczka z albedo może się pojawić.
Ja jeszcze czegoś takiego nie robiłem, powodzenia.

ps. muszę zrobić miejsce na tarniniaka,
mojego kiwiaka będę za niedługo butelkował,
dobry materiał jest ;)
Musztardowiec a raczej jego liście lub nasiona. Lekko pikantne, przyjemne w smaku. Dodatek/przyprawa do potraw i napojów.
Miód 17 lutego drugi raz zlany znad osadu.
Ładnie się sklarował.
Kolor, smak i aromat już mnie zadowala.
Jak trochę postarzeje będzie jeszcze lepszy.
Miał kiepełę Kantorowicz jak recepturę na likier Mandarin Ginger tworzył
bo na nim się wzorowałem.

Jacek