Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Wino z ananasów i pomarańczy - pomocy.
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Witam

20 grudnia nastawiłem winko ananasowo-pomarańczowe. Dodam, że nie wyciskałem soku bo nie doszła mi prasa przed świętami.

Skład:
Pokrojone drobno świeże ananasy +- 20 sztuk, które ładnie puszczały sok
Sok ananasowy 100% 1 litr
Sok pomarańczowy 100% 2litry
Sok z wyciśniętych pomarańczy ok 2 litry
4-5 litrów wody + 4 kg cukru.
Drożdże Sherry + pożywka

Dodam jeszcze,że nie mierzyłem cukru na początku bo nie miałem cukromierza.

Winko ładnie fermentowało od początku, przez kilka dni co 2-5 sekund potem słabiej, po 9 dniach co 15-20 sekund jedno bulknięcie, dodam że na początku piana poszła przez rurkę.

Dzisiaj przelałem winko przez sitko w celu usunięcia owoców, resztę owoców wycisnąłem w prasie i jest jakieś 20 litrów w balonie.

Wino na cukromierzu biowin pokazuje 0 blg a nawet mniej, w smaku jest mocne i wytrawne.

Po mierzeniu na alkoholomierzu biowin wychodzi ok 16% alkoholu, ale na opakowaniu alkoholomierza było napisane, że słuzy do pomiarów alkoholi bez cukru. Nie jestem pewien tego pomiaru ale wino jest mocne w smaku.

Pytanie:
1.Czy mogę używać takiego alkoholomierza w przypadku gdy cukier jest już przerobiony i jest poniżej 0blg? Jak inaczej zmierzyć poziom alkoholu?


2.Ile cukru moge dodać, żeby sprawdzić czy będzie dalej fermentowało, ale nie zepsuć wina, bo jeśli ma już te 16 % to dalej nie będzie fermentować?

3. Czy możliwe że w 9 dni wino ma już 16% ?

4. Co najlepiej teraz mam zrobić z winem?


pozdrawiam


1. Moc obliczas z bilansu cukru. Teraz tylko szkoda, że nie miałeś startowego BLG. Możesz potrudzic się przyjmując jakieś tam ilości cukru w sikach, ale czy warto. Oceń na własny smak czy odpowidnie i tyle. Następne już zaplanujesz porządnie.
2. Po co cukier skoro piszesz, że mocne w smaku. Teraz trudno obliczyć moc więc weź "na smak" i zdecyduj czy wzmocnić (dodasz cukier), czy zostawić (zabić drożdże) dosłodzić do smaku i klarować. Jak dodasz cukier (staraj się nie przekraczać kilku BLG lub żeby nie było słodsze niż oczekujesz) to jak na mój gust drożdże jeszcze coś tam przerobią. Inna sprawa czy takie winko zbyt mocne będzie smaczne.
3. W dobrych warunkach drożdże potrafią "zaszaleć"
4. Twoje winko więc i Twoja decyzja. Na chwilę obecną masz bezproblemowy nastaw.
Dzięki za odpowiedź.

Dodałem 1 kg cukru z małą ilością wody dla sprawdzenia i podniosło się na 1,5 blg. Takie już zostawie winko i poczeka do zlania znad osadu jak drożdże padną. Winko powoli jeszcze bulka.

Twierdzisz że mam teraz bezproblemowy nastaw, czyli teraz jak jest 1,5Blg i moc OK, drożdże strawią minimalną ilość cukru i padną same czy mam dodać piro po zlaniu znad osadu i za ile czasu mniej więcej wykonać następny ruch skoro winko tak szybko sfermentowało?
Fermentację zatrzymujesz na pożądanej mocy wina.
Robisz to ubijając drożdże pirosiarczynem.

Same to one nie padną chyba że najczęściej:
- zabije je zbyt wysoka temperatura,
- powstrzyma nie tolerowana przez nie moc (zawartość alkoholu),
- nie pozwoli zacząć pracować zbyt duże stężenie cukru,
- winiarz rozprawi się z nimi np. pirosiarczynem.

Po ubiciu drożdży dosładzasz do smaku.

W Twoim przypadku najlepiej moc wina ocenić językiem i albo dać pofermentować mu jeszcze albo ubić drożdże i dosłodzić do smaku po czym klarować.