Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Trójniak z kumkwatem
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
W pobliskim markecie promocja była.
Kumkwat poniżej 5 zł za kg. Nalewkę a właściwie likier już z tych owoców robiłem.
Dobry był to kupiłem więcej.
Trójniaczka nastawię.
Trochę soku z słodkich hiszpańskich pomarańczy,
może kilka bananów dorzucę.
Jakaś zaraza cytrusowa mnie opanowała czy coś.

Jacek
Jak już skomponujesz nastaw - to napisz co i w jakich proporcjach dałeś.
Będziesz obierał czy zemlesz? Ze skórką czy obierzesz? Ciekaw jestem efektu!! Skórka jest taka charakterystyczna i lekko gorzkawa. Może być całkiem ale to całkiem smaczne. Jaki miód?
Kumkwat to owoc który na surowo spożywa się wraz ze skórką.
Skórka jest słodka ! Sok w owocach kwaśny ale jest go niewiele.
Gorycz jeżeli jest to w pestkach, które należy odrzucić.
Kumkwat (650 gram) pokroiłem w plasterki grubości 1-2 mm nożem ostrym jak brzytwa.
1,5 kg pięknych słodkich hiszpańskich pomarańczy wyszorowałem, obmyłem wrzątkiem. Po osuszeniu obrałem cienko, cieniuśko, skórkę.
Obrałem albedo (bardzo grube, da się to zrobić palcami), podzieliłem na cząstki i wytłoczyłem z nich sok. Ok 0,9 litra.
Pestki z kumkwatu oraz albedo i wytłoczyny z pomarańczy wyrzuciłem.
Wiosenny jasny wielokwiat z dużą domieszką rzepaku - 3 litry
Woda 5,1 litra
Sok pomarańczowy 0,9 l
Skórki pomarańczowe, sok i plasterki kumkwatów.
Wymieszałem razem.
Blg startowy - 35
Dodałem:
Płaską łyżeczkę DAF'u i wymieszałem
Płaską łyżeczkę ACTIWIT'u i wymieszałem
Płaską łyżeczkę (4 g) drożdży Bayanus G 995 uwodnionych zgodnie z instrukcją i wymieszałem.
W tej kolejności jak piszę. Basta !
Było to 6 stycnia 2013 r o godzinie 22 53
Nazajutrz o 6 00 miód fermentował raźnie o 16 00 wyniosłem do lochu o temperaturze 15 stopni C.
W chwili gdy to piszę Blg wynosi 19.
W zależności jaki będzie Blg końcowy po burzliwej fermentacji nastaw uzupełnię do 10 l brzeczką o odpowiednim stężeniu na miodzie gryczanym.
Być może wtedy też dodam banany (jeśli dostanę odpowiednio dojrzałe) ewentualnie przyprawy (badian, kardamon, gożdziki).
Się okaże, się napisze.

Jacek


Brzmi ciekawie, ale zastanawia mnie ten sok pomarańczowy. Jak trochę czytałem forum, to większość po jednym razie stwierdzała, że to będzie ostatni raz. Z ciekawością będę się przyglądał efektom.
Jeżeli potrzeba dodania 2-3 kropli pektoenzymu i odfiltrowanie soku to problem. Przyznaję o tm nie napisałem.
Jacek
Nie rozumiem - czyli Ty filtrujesz sok pomarańczowy po dodaniu pektoenzymu? Wtedy sok nadaje smak i aromat? Nie psuje trunku? Czy sprawdzałeś ten sposób kiedyś, czy to eksperyment?
Przepraszam, że tak dopytuję, ale sam owoc pomarańczy ma świetny smak i aromat - przynajmniej mi bardzo odpowiada. Już od pewnego czasu chodziło mi to po głowie, ale zawsze odwodziły mnie od podjęcia decyzji niezbyt pochlebne opinie. Może się to w końcu zmieni.

Dodaję temat do ulubionych i czekam na relacje z najważniejszych etapów produkcji.
@bobek310 Pektoenym dodaję gdy zachodzi taka potrzeba.
Sok po wyciśnięciu prasą zżelował się, te dwie kropelki enzymu pozwoliły mi galaretę upłynnić.
Mętny był to przez filtr przepuściłem.
Zbędnych śmieci w nastawie nie lubię.
Dziś zmierzyłem Blg wynosi 9.
Kumkwat i skórki odłowiłem.
Od jutra będę czarował z doprawianiem.:diabelek:

Jacek
Jacuś, i jak tam ten kumkwatowniak?
Ostatnio miałem okazje i kupiłem troszkę kumkwata.
Skonsumowałem jednego kumkwata ze skórką, wrażenia mieszane :D
Opłaca się coś miodowego z tego robić?
Kumkwatowy trójniaczek ma się dobrze.
Przypominam że nie sam kumkwat go dosmaczał.

Jacek
Jacek,
mi czasu brakło, kumkwat na razie trafił do zamrażarki, bo zaczynał za bardzo wysychać.
Kupiłem limonke i chyba z nią go zrobię.
Na razie nie wiem kiedy ;)

Myślę sobie zrobić go z miodem gniazdowym z akcji Plecionki.
Co Ty na to, będą cytrusy komponować się z gryką?
Sprawdzałem, gryki nie dodawałem.
Miałem taki pomysł ale odpuściłem.
Jak dobrze wychodzi to nie ma co psuć.

Jacek
To wracamy z czeluści :lol:
Minęło trochę czasu, ale udało się dzisiaj nastawić.
Mały nastawik na razie lekko ponad 5l (docelowo eksperymentalne 5l):
- mało kumkwata (z 10 owocków, bez pestek), przemrożony z zamrażarki, pokrojony w małe plasterki, ze skórką
- 1 limonka, przechowywana i obrobiona jak owocki powyżej
- wody
- i miodu kole trójniaka (na oko, raczej ciut mniej, czuję że będę domiadzał)
- miód gniazdowy Plecionki sprzed 2 albo 3 lat (gryka wyczuwalna do dziś ;) )
- dróżdż bajobongus Gcośtam - 5.5g
- pożywka DAF
- pożywka enigma (prezentowy dodatek, ale zapach jak pożywka)
- pożywka Actiwit
(pożywki razem około 7g)
Wszystko w wiaderku 10l.
Jutro obserwować będę po południu, czy wszystko żyje.

Liczę, że po wymoczeniu cytrusy oddadzą trochę więcej aromatów niż obecnie. Nawiasem, myślę, żę z cytrusami trzeba uważać, żeby nie przesadzić.
Zleję po tygodniu, a może nawet dwóch.

[edit 4.04.br] wszystko pięknie pracuje :D
pożywka enigma okazała się jednak pożywką (chyba coś koło DAF, ale strasznie rozdrobnionego) :uff:

[edit 18.04.br] zapowiada się fajny miodek.
Owoców nie było za dużo, więc cały czas je moczę.
Smakuje i pachnie bardzo fajnie, nawet klarować się zaczyna :D

[edit 28.05.br] zlałem do balonika.
Długo owocki się moczyły.
Zapowiada się na prawdę fajny miodek i klaruje się pięknie.
W smaku grykę przebiły nuty cytrusowe (jak myślałem zresztą), ciekawe jak będzie po dłuższym czasie.
Chyba szkoda, że nastaw taki malutki.
Wczoraj zlewałem kumkwata.
Troszkę osadu zrzucił.
Cytrusy zanikły, właściwie wyrównały się z gryką fajny delikatny miodek zapowiada się.
Czas robi swoje :)