Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: gorzki trójniak
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Historia nastawu:
z początku planowany był jako prawie że dwójniak, tj. 5l miodu na 11l balon. Robiony na bayanusach, niesycony, pożywka i kwasek zgodnie z informacjami z tegoż forum. Pracowało w porządku aż doszło do ok 8% alkoholu, po czym stanęło ma amen. Restart się nie udał więc doszłem do wniosku iż zrobię z tego trójniak w 15l balonie. Tak więc rozrobiłem 2l nastawu z 4l wody, dodałem drożdże i nastaw ruszył. Dalej odpowiednio jak zwalniał dodałem po trochu starego nastawu. Na koniec z powodu wyjazdu po dodaniu ostatniej porcji nastaw pozostał sam sobie na 5 tygodni. Dzisiaj zlałem go znad osadu i o ile moc osiągnął docelową (ok 16%) i posiada wciąż piękny aromat, to już w smaku poza miodem czuć też gorycz, psującą całość.
Tu pojawia się me pytanie, cóż począć? Czy leżakowanie przez te 10 miesięcy zneutralizuje ten problem czy powinienem jakoś zareagować?
Nic nie napisałeś jaki to miód i jakie ewentualnie dodatki.
Niemniej goryczka w młodych miodach jest zjawiskiem częstym i z reguły zanika w okresie dojrzewania/leżakowania.
3l miodu gryczanego, 2l spadziowy. Bez dodatków.
No to gorycz dla tych miodów jest normalką, że tak powiem. Za rok, dwa będzie dobry.
Dzięki za odpowiedź, uspokoiłeś mnie :)