Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Wypełnianie niepełnych balonów gaśnicami z CO2
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Nie znalazłem nic na forum związanego z gaśnicami dlatego zakładam nowy temat.
W związku z tym tak jak wyżej: jakie macie zdanie i ewentualne doświadczenia związane z dopełnianiem niepełnych balonów CO2 z gaśnicy?
Widziałem chyba nawet coś takiego na jakimś filmiku na youtubie, tylko tam wpuszczali CO2 na powierzchnię moszczu, albo fermentującej miazgi do dużych fermentatorów a nie do małych balonów.
Po co tak kombinować. Masz dojście do tanich gaśnic? Jeśli nie to lepiej zwykłej butli CO2 używać. Gaśnica ma rurkę do dna, więc żeby leciał CO2 trzeba ją odwrócić inaczej poleci śnieg. Poza tym nie masz możliwości regulacji ciśnienia.
A nie lepiej skorzystać z innego, pracującego nastawu?
Gaśnice nie są aż takie drogie. 1kg wystarczy. No ale z tym śniegiem to faktycznie nie za bardzo. Nie chcę kombinować :) tak mi tylko przyszło do głowy takie rozwiązanie więc chciałem się podzielić :)
Brutus gdzie tu widzisz zastosowanie dla pracującego nastawu?
Podczas fermentacji wydziela się CO2. I zamiast puszczać go w rurkę szklana łączymy jeden korek z drugim rurką i Co2 zamiast w powietrze przechodzi do drugiego balona.
A w ten sposób kombinujecie :D
Już rozumiem :)
Sposób z odzyskiem CO2 jest całkiem fajny.
Jeśli chodzi o gaz zawarty w gaśnicach to jest on bardzo mocno zanieczyszczony i śmierdzi min. olejem ,tak więc zdecydowanie odradzam.
Inaczej ma się sprawa z butlami z CO2 spożywczymi gdzie gaz jest czysty a butla nie posiada rurki syfonowej i wyposażona jest w zawór pokrętny (łatwiejsze dawkowanie nawet bez reduktora) a nie szybkootwieralny.
Łatwiejszym i niedrogim sposobem jest użycie http://tnij.org/ulug

Pozdrawiam Maciej
Bardzo ciekawa rzecz :)
Powinna się znaleźć w sklepach dla domowych winiarzy :)
(12-02-2013, 23:22)Matheo_39 napisał(a): [ -> ]Jeśli chodzi o gaz zawarty w gaśnicach to jest on bardzo mocno zanieczyszczony i śmierdzi min. olejem ,tak więc zdecydowanie odradzam.
Inaczej ma się sprawa z butlami z CO2 spożywczymi gdzie gaz jest czysty
Skąd masz takie informacje. Ze 3 lata używam gazu z gaśnic i nie ma w nich żadnego oleju i niczym nie pachnie. Nie ma spożywczego CO2. Chyba jakaś nazwa marketingowa, żeby wziąć więcej kasy.
Maciejowi chodzi chyba o taki CO2 jak był kiedyś w dużych butlach np do saturatorów z wodą sodową.
nie lepiej zamieszać nastawem?
Zgadzam się z Tobą kilis ,że nie ma CO2 technicznego i spożywczego ale:
kilkanaście lat zajmowałem się zbiornikami ciśnieniowymi i widziałem jaką stosowano filtrację podczas przetłaczania gazu w zwykłe gaśnice (te z rurkami syfonowymi) a butle dostosowane do celów spożywczych,widziałem co zostaje na filtrach jak również to co znajduje się wewnątrz rozciętej (rozerwanej) butli 2kg i 6 kg CO2 a czego nie ma w tej spożywczej.
Naprawdę jest wielka różnica, bo powiedzieć i napisać można wszystko ale praktyka wygląda często inaczej, pewnie tak jak z wędlinami.
Ja w każdym razie wolę CO2 uzyskany metodą naturalną,wszystko jest kwestią wyboru.

Pozdrawiam Maciej