Witam wszystkich
Jaką odmianę czerwoną na wino poleciło by szanowne koleżeństwo dla okolic wawy?
Kilka szczegółów dotyczacych planowanej uprawy:
miejsce - wzdłuż południowej sciany budynku gosp.12m.
tak sobie wykombinowałem ze bedzie jej tam cieplutko.
Tylko czy nie za ciepło wiosną, wczesniejszy start wegetacji-problem z przymrozkami? no ale w ostateczności mogę te pare dni je okrywac włukniną, w końcu to bedzie tylko cos koło 15 sztuk
Gleba w miarę dobra, pH 6-6,5(tu zawsze mogę troszkę zmienić, jeśli trzeba)
Nie zależy mi na odmianie super łatwej w uprawie, zawodowo zajmuje sie roslinami wiec z winoroślą powinienem sobie dać radę, środkami ochrony, nawozami i innymi specyfikami dysponuje w znacznych ilościach

Jeśli całkiem prosto i bez problemów, to np. Marechal Foch. Jakość wina akceptowalna, uprawa - bezproblemowa.
Wariant pośredni, również bez większych problemów- np. Rondo czy Regent - jakość wina wyraźnie lepsza. Rondo czułe na przymrozki wiosenne, wcześnie startuje z wegetacją.
No i ryzykowny wariant dla wymagajcych - jakość wina potencjalnie najlepsza, jednak ryzyko w uprawie - znaczne - to vinifery, np. Pinot Noir (można PN precoce - znacznie wcześniejszy).
Na dobór odmian, poza warunkami w jakich będziesz je uprawiał, wpływ muszą mieć Twoje upodobania - jakiego typu wina lubisz.
Cytat:Wysłane przez Maciej
No i ryzykowny wariant dla wymagajcych - jakość wina potencjalnie najlepsza, jednak ryzyko w uprawie - znaczne - to vinifery, np. Pinot Noir (można PN precoce - znacznie wcześniejszy).
Czy mogł byś sprecyzować co rozumiesz w tym wypadku pod pojęciem ryzyko. Większa wrażliwość na choroby, czy może wyższe wymagania co do temp. długości okresu wegetacji, etc?
A co do wina to lubie przedewszystkim dobre

, wytrawne do pół wytrawnych
Ps. pytanie poza tematem: czy na tym forum piętnujecie niewłasciwe używanie słowa hodowla zamiast uprawa? Na forum dotyczaacej innej rosliny (której nazwy nie mogę wymienic) bardzo o to dbamy

Ja staram sie używać w odniesieniu do roślin słowa "uprawa". Ale jakoś nie piętnujemy "hodowli" winorośli. Może dlatego, że to forum tylko w małym stopniu zajmuje się winoroślą, w większym - winem.
W uprawie wymagających odmian vitis vinifera ryzyka są różnorakie:
- mają niską do średniej odporność na niskie temperatury (najbardziej odporne ok. -20-22C);
- zazwyczaj mają niską odporność na choroby, szczególnie grzybowe - bez systematycznych oprysków - zapomnij;
- no i plenność: na krzaku takiego Pinot Noir czy Gris, albo Traminera urośnie 1-1,5kg owoców. Na krzewie Regenta w tym samym wieku rośnie ze 3kg i to już po wycięciu sporej części zawiązków. Są i takie mieszańce, na których już w drugim roku wisi owoców cała masa (choćby Seyval Blanc);
Co do okresu wegetacyjnego, to i wśród mieszańców i vinifer są odmiany wczesne, są i późne. Taki Siegerrebe (vivifera) właśnie dojrzewa u mojego przyjaciela pod Suwałkami, a na PN czy Traminera u mnie trzeba jeszcze poczekać ze dwa tygodnie.
Dzieki za info
pozdrawiam
Witam
Chciałbym założyc na wiosnę mała winnicę, składającą się na początek z 12 krzaczków winorośli.
1. Kiedy kupic sadzonki, teraz i przechowac je w domu lub piwnicy(temp.ok. 12st.C, piwnica ciemna) czy może poczekac z zakupami do wiosny?
2. jakie sadzonki wybrac?
Mieszkam w linii prostej od morza ok.50km, miasto Świdwin, woj. zachodniopomorskie
Interesuja mnie winogrona przerobowe(połowa jasnych i połowa ciemnych,granatowych nadających winie piękny czerwony kolor) ewentualnie 2 krzaczki deserowe (kolor obojętny ważny smak)
Chciałbym uprawiac je z dolnym prowadzeniem, uprawa altanowa odpada
Proszę o pomoc, co wybrac dla mojego regionu, kiedy i od kogo (czy aukcja na allegro wchodzi w grę - może macie kogoś sprawdzonego w tej dziedzinie i wartego polecenia)
Pozdrawiam
Dzięki za pomoc
mam nadzieję że znajdę tam odpowiedź na moje pytania
W przerobówkach nie siedzę, ale z deserowych polecam Arkadię (jasne) i Nero (ciemne). Dość odporne efektowne winograna - niestety możesz być zmuszony do okrywania na zimę (ale przy 2 krzakach co to za problem :-)))).
Pozdrawiam
MILBAS
Allegro wybij sobie z głowy- to losowanie z szansą trafienia, jak w Totku.
Skrzych i Milbas dobrze prawią. Spośród deserów można by dołożyć sporo innych (choćby V25/20, Kodrianka, Nadieżda AZOS), ale Arkadia i Nero to bardzo dobry wybór, nie tylko na początek.
e-sadzonka to sprawdzony dostawca i doradca - im więcej im powiesz o swojej lokalizacji, oczekiwaniach co do jakości wina i możliwościach uprawy, tym lepiej dobiorą Ci odmiany. Zamówienie teraz - zakup na wiosnę.
I jedna jedyna uwaga: 12 krzewów przerobówek to niewiele na jedną odmianę. Posadź albo 12 szt. jednej, albo po 10 dwóch. 10 krzewów to jakieś minimalne minimum dla jednej odmiany przerobówek.
No i pamiętaj o prostej zależności - Im bardziej odporne winogrona tym gorsze wino, im lepsze wino tym winogrona wymagają większej ochrony - mrozy, przymrozki, choroby etc.
(23-11-2010, 11:39)Canin napisał(a): [ -> ]No i pamiętaj o prostej zależności - Im bardziej odporne winogrona tym gorsze wino, im lepsze wino tym winogrona wymagają większej ochrony - mrozy, przymrozki, choroby etc.
Od tej zasady, jak pewnie od każdej innej, są odstępstwa. Wyjątkowo dobre wina, przy zupełnie przyzwoitej odporności "na wszystko" dają np Regent i Solaris. Inne - np. Rondo, Cabernet Cortis, Johanniter są już bardziej dyskusyjne, choć też godne polecenia.
Witam
dzięki wszystkim za zainteresowanie i pomoc.
Więc allegro odpada, tak też myślałem.
Pracy się nie boję przy winoroślach, uważam wręcz że bez wkładu i poświęcenia raczej mizerne będą wyniki.
Wracając do ilości krzaczków to dlatego tak mało, bo terenu pod uprawę mam niewiele. Może za jakiś czas ten fakt ulegnie zmianie, ale muszę byc cierpliwy.
jeszcze raz serdeczne dzięki za wskazówki.
Pozdrawiam
Maciej - ja przedstawiłem uproszczoną generalną zasadę, jak słusznie zauważywszy są odmiany dobrze zbalansowane pomiędzy odpornością a jakością - można to też nazwać wyjątkami.
(23-11-2010, 19:08)raku1982 napisał(a): [ -> ]Pracy się nie boję przy winoroślach, uważam wręcz że bez wkładu i poświęcenia raczej mizerne będą wyniki.
Ale też liczy się doświadczenie, nie warto rzucać się na głęboką wodę... bo można się zniechęcić. Można naczytać się książek, ale jak nie zobaczysz jak wybije pąk zimowy to nie będziesz wiedział czym się rożni od pasierba

A z ciekawości - co wyciąłeś? a co nasadziłeś?
Wprawdzie ja nie Maciej, ale spróbuje zgadnąć :
do wyciecia od RM:
Bianka, Sibera MO,Seyval B, Jutrzenka, Hibernal, LM, MF, Cascade
Nasadzenia to różnej maści vv.
Bardzo sie pomyliłem ?
Pozdrawiam, Ricci.

To ja się podłączę, jak dla północnej Polski wygląda sprawa z wielkoowocowymi deserówkami? Zastanawiałem się nad Aloszenkinem i Wiktorią 5.
Witam
Aloszenkina mam 5 lat ale nie polecam - delikatny ,wrażliwy na mączniaka rzekomego , martwicę szypułek , zrzuca kwiatostany gdy jest mokro . Jestem zadowolony z Timura a przyjemnie mnie zaskoczył Talizman - prawie dojrzał a jagody miał jak z supermarketu .
Wacek
(27-11-2010, 16:00)Ricci napisał(a): [ -> ]...spróbuje zgadnąć :
do wyciecia od RM:
Bianka, Sibera MO,Seyval B, Jutrzenka, Hibernal, LM, MF, Cascade
Nasadzenia to różnej maści vv. 
Bardzo sie pomyliłem ?
Prawie wcale. Bianka, Seyval, Hibernal, Medina (okazała się czym innym), Wiszniowyj Rannij i jakieś coś chyba jeszcze. Sibery czy Cascade już nie sadziłem. A Jutrzenki jeszcze chyba nie było wcale.
Posadziłem trochę vinifer, ale też dosadziłem Rondo, Regenta, Cortisa.
Zbyszek1B napisał(a):Ale Rondo od p.Romana jest lepsze od Ronda p.Helmuta...
Oj tak, dużo lepsze, bo nielegalne. Poza tym moje Rondo od Pana Romana jakoś niechętnie owocuje.
Tego rodzaju opowieści można snuć raczej tylko nie mając pojęcia, jak wygląda, ile wiedzy, sprzętu, nadzoru fitosanitarnego i w ogóle jakich warunków wymaga profesjonalna produkcja materiału nasadzeniowego.
Rozumiem że Priora nikt nie ma i nikt nie zna tej odmiany ? A propo tematu : Rondo jest plenne , lepszy jednak jest Regent . [ Nie do końca to prawda ] . W tym roku [ fatalnym ] lepiej dojrzał Dornfelder od Regenta . Próbuje dokoptować czwartego do tej trójki . Zbyszek
(01-12-2010, 09:43)Maciej napisał(a): [ -> ]Cortisa testowałeś?
Ja go testowałem i już wyrwałem. Kto nie dojrzewa Pinota, nie dojrzeje też Cortisa. Była kiedyś ciekawa dyskusja na ten temat na winogrona.org. Widzę teraz, że wyszło na moje, tzn. Szwajcarzy mieli rację, że cortis nie jest wcześniejszy od Pinota - cukier co prawda szybko wali do góry ale taniny zostają w tyle. Klasyczny przykład różnic między dojrzałością fizjologiczną i technologiczną. Dodatkowo, cortis jest podatny na szarą pleśń oraz lubi wymarznąć przy -20stC (Heniek). Wszystko razem wzięte - lepiej zasadzić Pinota, przynajmniej nie będzie w winie diglukozydów.
(01-12-2010, 18:34)DW1 napisał(a): [ -> ] (01-12-2010, 09:43)Maciej napisał(a): [ -> ]Cortisa testowałeś?
Ja go testowałem i już wyrwałem.
Ja jeszcze nie

Pinota dojrzewam, jednak różnice w plenności są bardzo znaczne. Pinot fajny jest, ale nie wystarczyło by mi wina do obiadu.