Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Sadzonki winorośli z biedronki
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Witam.
Dzisiaj będąc w biedronce zauważyłem, że mają w sprzedaży sadzonki winorośli. Konkretnie były 3 odmiany:
Bianka
New york Muscat
Kerling

Warto którąś z nich kupić, z przeznaczeniem na wino i ewentualnie do jedzenia? (Ale na wino bardziej) ;) Czy lepiej jak już się w to bawić, to jakieś lepsze, bardziej sprawdzone odmiany?

W "Biedronce" -"rzucane są" dostawy "krótkie, ale w doskonałej jakości".
- To polityka Geronimo Martens - Właściciela tejże.
Hiszpania ma doskonałą logistykę na Eu. środkowo -wschodnią, mimo kryzysu u nich.
Dumping cenowy.
Dotyczy to również zaopatrzenia w zupełnie innym asortymencie - np. wyposażenie DTC*.
- Ja bym zaryzykował i kupił.
Pozdrowienia,
M.
*DTC - Domy Towarowe Centrum - Warszawa.
Geronimo Martens jet firmą portugalską chociaż teraz wynieśli się żeby płacić mniejsze podatki do Holandii.
Gandalf te podeschnięte knotki polecasz do zakupu?
Dwa dni temu też oglądałem te sadzonki (o ile można to coś nazwać sadzonką) w Biedronce i doszedłem do wniosku że szkoda kopać dołek. Nie wziąłbym ich nawet za darmo!
Kernling? To trzeba mieć wyobraźnię, żeby ludziom sprzedawać chorowitą viniferę. U mnie daje radę, ale trzeba sporej wiedzy, żeby kiedykolwiek doczekać się owoców. Sądzę, że po pierwszym sezonie ludziom te "sadzonki" szlag trafi.
(15-05-2013, 18:08)kilis napisał(a): [ -> ]Sądzę, że po pierwszym sezonie ludziom te "sadzonki" szlag trafi.
No to pewnie w przyszłym roku ludziska znowu kupią nowe sadzonki i tak co roku.... a Biedronka będzie biznes kręcić. ;)
Lepiej załatwić sobie za grosze sztobry wartościowszych odmian, bo te krzaczki z Biedronki, to są słabe.
Dostałem 5 lat temu na ślub (zamiast kwiatów), od znajomych, to ci, którzy nie znają się na rzeczy pewnie zakupili takowe krzaczki i co roku przemarza około 95% krzewu.
Dołączając się do dyskusji. Byłem w OBI mają sporo odmian sadzonek i w różnych wielkościach mają nawet takie 150cm albo i więcej i to pień zdrewniały nie jakiś kawałek łozy :) te wielkie po ponad 300zł.
Kupisz sadzonkę za dychu lub więcej, to za 2 lata będziesz mógł sprzedać za 300 zł.
W marketach nie ma co kupować :)
Ja u siebie mam sklep winiarski win-wiecz i tam mają sporo sadzonek winorośli i sprowadzają na zamówienie. Przynajmniej pewne. Ale jak ktoś nie ma pojęcia to i najlepszy krzak będzie do :tylek: :)
U Oli i Pawła (winnica wieczorków) spokojnie możesz kupować. Tematem winorośli zajmują się już parę ładnych lat. Wyposażenie winnic też mają porządne. Druty, słupki systemowe. itp.
Szkoda czasu na kiepskie sadzonki. Przecież nie kupuje się ich na rok.
(16-05-2013, 09:04)Semele napisał(a): [ -> ]Kupisz sadzonkę za dychu lub więcej, to za 2 lata będziesz mógł sprzedać za 300 zł.
W marketach nie ma co kupować :)

Hej! :)
Ja widziałem w OBI te sadzonki po 300zł. To nie były trzy-latki.
Już te po 150zł wyglądały jak 20-letnie winogrono w mojej altanie.
Moim zdaniem szykowane to było raczej na ciekawą formę ozdobną, do wykorzystania w ramach małej architektury, niż pod plantację.
To, co ja widziałem, to były zupełnie dorosłe osobniki, poprzez radykalne wycięcie większości części nadziemnej przygotowane do prowadzenia na balkonie lub werandzie na stanowisku w skrzyni lub worku.

Tyle - w krakowskim OBI w roku ubiegłym.
Być może w innych miastach, bądź w innych latach, inaczej to wyglądało.
Pozdrowienia! :)
@Orwell:
Widziałem je. Podobne były w macro w równie absurdalnej cenie. Strata pieniędzy, gdyż z pewnością są to odmiany nie wychodowane u nas i nie przystosowane do naszego klimatu. Poza tym domyślam się, że w celu upakowania do tej donicy miały skracane korzenie.
Zapytaj ilu kolegów na forum uprawia w naszym klimacie Merlota w formie drzewka albo parasola? ;-)