Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Wino bananowo-rodzynkowe - klarowanie
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Witajcie,
Mam do Was pytanie - jako do doświadczonych winiarzy. Zrobiłam wino bananowo-rodzynkowe. I niestety muszę stwierdzić, że nie chce mi się wyklarować. To już jest moje drugie wino. Pierwsze było nastawione z samych bananów i pięknie się wyklarowało po 2 miesiącach:fajka:. Natomiast bananowo-rodzynkowe stoi już 5 miesiąc i nic:glowa_w_mur:. Proszę o pomoc i ewentualne wskazówki, co robić.:pomocy:
Osobiście zaczynam od pectopolu. Jeszcze chyba nigdy nie zaszkodził, a przynajmniej sobie nie przypominam, a pomaga w większości przypadków.
Pectopolu nie miałam więc użyłam Klarowinu. Narazie efektów nie ma - za wcześnie chyba. Poczekam jeszcze z miesiąc i zobaczę wtedy jego klarowność. Mam nadzieję, że będę mogła przelać do butelek. Wiem, że to szybko, ale potrzebuję balony na świeże owoce i kwiatowe:D
Pektopol to nie to samo co klarowin... Klarowin niekiedy niekorzystnie zmienia smak wina, dlatego jest on raczej ostatecznością.
Z butelkami się nie spiesz, nawet jeśli wino będzie wyglądało na klarowne, to może zrzucać osad, a jeśli pojawi się on w butelkach to dość słabo to wygląda.
Poczekam jeszcze miesiąc... Jeśli to nic nie da to spróbuję zakupu pectopolu...
Lepiej skombinuj kilka nowych balonów, choćby po wodzie oligoceńskiej. Takich 19sto litrowych.
Bo luki ma rację.
A buteleczkę pectopolu zawsze warto mieć w lodówce. Zawsze dodaję parę kropel jak nastawiam z czegoś, co jest przewidywalnie trudne do klarowania.
Ja jestem na etapie uczenia się. I to jest pierwsze moje winko, które nie było robione ściśle wg przepisu.
Niestety muszę uznać wyższość doświadczenia i dokupić balony.... oby do wypłaty ehhh :)
(22-05-2013, 21:47)Megana napisał(a): [ -> ]A buteleczkę pectopolu zawsze warto mieć w lodówce. Zawsze dodaję parę kropel jak nastawiam z czegoś, co jest przewidywalnie trudne do klarowania.

Czy w celach klarujących jakie ilości go dodajesz? - dawkę taką jak do wydobycia soku, czy inne?