Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: MOJA WINNICA w Podkarpackiem - Winnica Kamienna
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5
Mam zamiar założyć własną winnicę.

Przeczytałem sporo informacji. Jest tego dużo na forum. Szukałem i czytałem, ale chciałbym zasięgnąć bezpośrednio opinii.

Na początek, życzenia mamy; mamusia zażyczyła sobie jakąś dobrą odmianę deserową. Najlepsze by były dwie, jedna biała a druga ciemna.

W moim przypadku, jeszcze nie jestem zdecydowany co do odmian ale jeżeli chodzi o formę prowadzenia, będzie to prawdopodobnie Goyot jedno lub dwu ramienny po jednym krzewie każdej odmiany.
Mam również do zagospodarowania kawałek ogrodzenia po którym mógłbym "puścić" jakąś dobrą w smaku pnącą się odmianę tak żeby nie trzeba było dużo ciąć, a żeby rosła sama sobie.
Napisz czy chcesz te winorośle okrywać czy nie. czy masz zamiar pryskać czy nie.
vanKlomp jak zwykle na posterunku :D
Okrywać mogę, przynajmniej w pierwszych latach. Zresztą nie będzie to problemem przy okazji okrywania innych krzewów. Od opryskiwania wolałbym się jednak powstrzymać. Chyba, że już naprawdę będzie taka potrzeba i stanie się to nieuniknione.
Myślałem o dwóch odmianach Muskat Letni i Perła Zali
Muskat Letni mnie smakuje i posiadam, ale są osoby co nie znoszą tego smaku, bo za bardzo muszkatowy.
Proponowałbym może Arkadię i V25/20. Te odmiany to typowe deserowce i większości ludziom smakują.
Nie są zbyt kłopotliwe w uprawie, na zimę trzeba by było okrywać.
(04-04-2013, 14:09)PerukA napisał(a): [ -> ]Myślałem o dwóch odmianach Muskat Letni i Perła Zali

Jedna jasna, druga też nie ciemna. :). Nie sadz ani tej, ani tej. Perła wg mojej oceny: podatna na mączniaka prawdziwego, o niskiej mrozoodporności i smaku trawy. Muskat Letni trzeba lubić-kocie siki.
Moje propozycje do wyboru:
Ciemne: Iliczewskij Rannij, Nero ze wskazaniem na Iliczewskiego
Jasne: Seneca, Kristaly ze wskazaniem na Kristaly.
Dzięki za propozycje :)
Kristaly będę sadzić z zamiarem poczynienia wina. To również odmiana przerobowa, tak? Czy się mylę?
Jeszcze tak zapytam dla formalności: sadzić oczywiście w drugiej połowie maja?
PerukA jeżeli wpiszesz w Google nazwę odmiany z dopiskiem "winorośl" czyli na przykład:
"Kristaly winorośl" lub "Iliczewskij Rannij winorośl",
zwykle na pierwszym miejscu pokaże Ci się dokładny opis danej odmiany pod linkiem zatytułowanym:
Kristaly – Winogrona.org lub Iliczewskij Rannij - Winogrona.org.

To szybki sposób by dowiedzieć wszystkiego o danej odmianie. Często z niego korzystam...

Akurat Kristaly wg. ich informacji to odmiana deserowo-przerobowa. Tylko jeżeli się na nią zdecydujesz, będziesz miał problem...
Mianowicie, zastanów się czy na pewno będziesz patrzył z RADOŚCIĄ jak mama zjada Ci winogrona, z których ewentualnie mógłbyś zrobić... wino. No ale czego się nie robi dla mamy!

Znam to z autopsji, w zeszłym roku odwiedził mnie teść. Na trzy dni przed zbiorem. Zerwał jedno z moich OŚMIU gron Pinot Noir i... BARDZO mu smakowało...
No cóż, uśmiechałem się... Teść to jednak teść.
Całe szczęście nie miał ochoty na następne...
Właśnie chyba na winogronach przeczytałem, że to odmiana deserowo-przerobowa. Chciałem się upewnić :)
Ze zjadaniem gron przeznaczonych na wino faktycznie może być problem hehe ale jakoś damy radę :)
(04-04-2013, 22:14)PerukA napisał(a): [ -> ]Jeszcze tak zapytam dla formalności: sadzić oczywiście w drugiej połowie maja?

Winorośl można sadzić przez cały rok. Druga połowa maja jest równie dobra jak druga połowa listopada. Ważne żeby sadzący miał świadomość co robi, gdyż inaczej sadzimy w okresie wczesno wiosennym, inaczej późno wiosennym i letnim, a jeszcze inaczej w jesiennym i zimowym. Inaczej sadzonki młode w okresie ukorzeniania nieco inaczej drugoroczne. Różnice są w szczegółach, ale są.
Miałem na myśli że teoretycznie po połowie maja nie ma już przymrozków. Czyż przymrozki np. w kwietniu nie będą przeszkadzać sadzonce? Oczywiście gdy nie będziemy jej okrywać.
W kwietniu możesz przecież mieć sadzonkę usypaną kopcem z ziemi i wtedy nic jej nie grozi. W maju zaś , gdy już będzie dosyć ciepło odkryjesz. Pomimo tego i tak na zimną Zośkę musisz czymś zabezpieczyć.
Właśnie chodzi o to żeby posadzić już po ogrodnikach :) i nie przejmować się przymrozkiem. A jaka różnica jest pomiędzy trzymaniem sadzonki np. w ciemnej piwnicy a wsadzeniem do ziemi i usypaniem kopczyka. Przecież tak czy siak winorośl nie bardzo się rozwija.
Możesz sadzonki przechowywać do 15 maja pod warunkiem że będziesz miał w piwnicy chłodno. Temperatura nie więcej jak 4-6*C, no i oczywiście zabezpieczenie przed wysychaniem, w mokrym piachu.
(06-04-2013, 12:00)jawormcz napisał(a): [ -> ]Możesz sadzonki przechowywać do 15 maja pod warunkiem że będziesz miał w piwnicy chłodno. Temperatura nie więcej jak 4-6*C, no i oczywiście zabezpieczenie przed wysychaniem, w mokrym piachu.

Za dużo tych warunków i mało prawdopodobne żeby się udało. Chyba nie wiele osób ma takie lochy? Sprawdziłeś, że tak się da?
Ale np. w tamtym roku nic nie przeszkodziło sadzonkom gdy przez luty-kwiecień stały w doniczkach na parapecie w domu a potem trafiły do ziemi na zewnątrz. Jeśli w ciepłych krajach okres wegetacji jest dłuższy niż u nas to nie ma żadnego problemu aby w sztuczny sposób przedłużyć ten okres u nas.
Podałem jakie w przybliżeniu powinny być aby przechować do 15 maja. Nie wiem jakie warunki posiada kolega PerukA
(04-04-2013, 22:14)PerukA napisał(a): [ -> ]sadzić oczywiście w drugiej połowie maja?

Peruka, chyba trochę pomieszałeś... Sprecyzuj o jaki rodzaj sadzonki pytasz.

Jeżeli kupisz sadzonkę w doniczce z ziemią to możesz trzymać na parapecie lub sadzić, chociaż ja bym sadził i zakopczykował. No chyba, że masz jeszcze zmarzniętą ziemię.

Jeżeli masz sadzonkę z ukorzenionych sztobrów w doniczce z ziemią z listkami, czekał bym do końca maja, a nawet do czerwca.

Jeżeli mówimy o sadzonkach gołokorzennych to należy sadzić jak najszybciej po zakupie i bezwzględnie zakopczykować.
Nie bez powodu sprzedaż i wysyłka profesjonalnych sadzonek gołokorzennych ma miejsce w kwietniu.
No to przyszedł czas żeby pochwalić się swoimi wyczynami :)
Wiem, że nie wszystko jest książkowo i mogłoby być lepiej ale staram się wszystko robić z głową i przede wszystkim z sercem :)
Marne sadzonki (jak ta na jednym zdjęciu) też sadziłem. Nie było ich znowu jakoś wiele, dwie może trzy. Zobaczymy czy dadzą sobie radę, jeśli nie to w przyszłym roku je wymienię.

Za wszelkie uwagi będę bardzo wdzięczny :)


[attachment=16903] [attachment=16904] [attachment=16905] [attachment=16906] [attachment=16907] [attachment=16908] [attachment=16909]
Doskwiera Ci niekiedy susza na ogródku?

Masz większe odstępy (dość duże) między kolejnymi sadzonkami w rzędach niż między rzędami. Czy zamierzasz budować coś w poprzek pola? ;)
Czasem może i doskwiera. Jeszcze nie miałem okazji tego doświadczyć hehe :)
Odstępy nie są takie śmieszne, może tak widać. Odstępy między rzędami są co 2 metry, a odstępy między sadzonkami po 1,2m i 70cm. Trochę na siłę bo chciałem zmieścić po 4 sadzonki w rzędzie.
Ale przy stawianiu rusztowania w następnym roku planuję sobie zabrać jeszcze jakiś kawałek (jak jeszcze ziemniaki nie będą posadzone hehe). O ile w ogóle w przyszłym roku się nie okaże, że całe pole będę miał do dyspozycji.
Co masz na myśli pytając czy zamierzam coś budować w poprzek pola?
A nie lepiej było Ci sadzić/robić rzędy wzdłuż ziemniaków ?
A ze sznurka i centymetra to Ty nie chyba korzystałeś...
Wzdłuż ziemniaków nie, bo one się skończą w ciągu najbliższych kilku lat i będę mógł wydłużyć rzędy. A tak jak teraz jest są idealnie zorientowane północ-południe.
Ze sznurka i centymetra korzystałem :P Nie mówię, że wszystko jest idealnie, ale będzie lepiej i równiej wyglądać z rusztowaniem w tle :)
Trzy miesiące temu wysadziłem sadzonki do gruntu. Przeczytałem ostatnio że przed końcem sezonu można skracać latorośle żeby lepiej zdrewniały.
Przed końcem sezonu to znaczy pod koniec sierpnia.

Pytanie do kolegów: jakie opinie? Czy skracać, kiedy i na jaką długość?
Skracamy w drugiej połowie sierpnia. Nie ma specjalnych zaleceń na jaką długość. Ja skracam za ostatnim drutem a młode sadzonki po prostu uszczykuję.
Stron: 1 2 3 4 5