Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Problem z cydrem
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
Witam,dokładnie 6 dni temu nastawiłem cydr do 5 litrowej butelki.4 l soku jablkowego,drożdże winiarskie(20ml,drożdże w załączniku) i rurka.Przez 5 dni normalnie bulgotało jednak nie wytwarzała się piana,dzisiaj bulgotanie całkowicie ustało i nie wiem co robić.Jest już gotowy ? Może dodałem za dużo drożdży ?
Jakie BLG ? dałeś coś cukru ?
do plastikowej butelki 5 litrow wlałem tylko 4 litry soku jabłkowego riviva i drożdże,zakręciłęm,rureczka i to wszystko.Przez 5 dni było wszystko w porządku,martwił mnie tylko brak piany,a zamiast tego gaz ? Taki jak w piwie :) Cukru nic nie dodawałem,a blg to nie wiem nawet co to jest :/
Pewnie cydr z 5 sposobów na...
Gaz to co2 który wytworzyły drożdze. Podejrzewam że nie mają cukru i dlatego nie pracują.

BLG
http://wino.org.pl/forum/showthread.php?tid=562
Tak jest,z 5 sposobów
Co mogę w takim razie teraz zrobić,da się go jeszcze uratować ?
Poczytaj sobie ogólne zasady wyrobu wina, kilka przepisów na cydr. Jeżeli chcesz aby cydr zaczął ponownie pracować dodaj cukru (o ile to jest przyczyną zatrzymania fermentacji).
Dzięki wielkie,spróbuje
ile dodać tego cukru ? Z 5 łyżeczek ?
Jak dodasz cukru to uzyskasz wino a nie cydr.
Cydr przestał pracować prawdopodobnie ze względu na brak cukru w nastawie, czyli drożdże zrobiły to co zrobić miały.
Drożdży za dużo nie można dać, za mało owszem.
Poczytaj podstawy technologii.
Akurat Twój tok postępowania był zupełnie prawidłowy(poza brakiem pomiarów)aczkolwiek cydr to najprostszy trunek z możliwych do uzyskania.
Teraz musisz go dosłodzić dla nagazowania i dosłodzić do smaku, jeśli nie wiesz na czym to polega to tym bardziej polecam zagłębić się w tematy dla początkujących :)
dodałem z 70g cukru i zaczęło pracować,dzięki i pozdrawiam ;)
Ale, że po co dawałeś teraz ten cukier? Czytałeś jakieś wątki dotyczące wyrobu cydru?
Jak zakończyła się fermentacja to trzeba było poczekać dzień, dwa na opadnięcie osadu i butelkować dodając 8g/l cukru do nagazowania i ewentualnie jakiś słodzik do dosłodzenia.
Jak przerobi te 70 gramów cukru to postępuj zgodnie z informacjami z powyższego zdania.
(15-12-2014, 19:35)lukihah napisał(a): [ -> ]Ale, że po co dawałeś teraz ten cukier?

Przecież dostał radę od Gogera żeby dodać więc dodał.

Goger .....jeśli czegoś nie jesteś pewien to lepiej mądrze milczeć niż głupio gadać.
NIe chcę otwierać nowego tematu ale po nastawieniu dwóch butli, zadaniu tej samej ilości składników - jedna butla pracuje normalnie - w drugiej cisza.

Pierwszy raz coś takiego widzę?
Co mogło się stać?
Czy ktoś z Was miał już taki przypadek?
O to co się mogło stać to by trza drożdży się zapytać :D

Może trefne opakowanie drożdży Ci się trafiło? W każdym razie drożdżaków albo nie ma, albo (co bardziej prawdopodobne) jest mało i jeszcze się namnażają. Proponuję zaczerpnąć nieco z nastawu pracującego i zaszczepić tym umarlaka. Im większą ilością zaszczepisz tym szybciej umarlak się podniesie.

A jakie Ty tam składniki zapodałeś? Więcej niż dwa?
(03-08-2015, 00:18)Winter napisał(a): [ -> ]O to co się mogło stać to by trza drożdży się zapytać :D

Może trefne opakowanie drożdży Ci się trafiło? W każdym razie drożdżaków albo nie ma, albo (co bardziej prawdopodobne) jest mało i jeszcze się namnażają. Proponuję zaczerpnąć nieco z nastawu pracującego i zaszczepić tym umarlaka. Im większą ilością zaszczepisz tym szybciej umarlak się podniesie.

A jakie Ty tam składniki zapodałeś? Więcej niż dwa?
ta sama ilość:
-soku
-drożdże
-pożywka
czyli już masz więcej niz 2... tylko chyba błąd popełniłem ,że podzieliłem drożdże i pozywkę!?
Drożdży i pożywki nie powinno się przecież dzielić ale miałem je do 25L nastawu a te 2x butle są o wiele mniejsze

Ale zrobię na przód jak mi radzisz.
Dzięki.
Sprawdź też dla 100% pewności czy nie masz rozszczelnionego czegoś, bo bardzo trudno uwierzyć, że dokładnie takie same składniki tak się mogą różnić w wykonaniu trunku.
Wszystko jest szczelne a korki zalakowane.
Postąpiłem jak wyżej ,jak mi doradził Winter.

Sok był z jabłek opadówek - część odmiany słodkej część bardziej kwaskowata tak 50/50.
Ponieważ uzyskałem ok.7L soku z sokow. dolałem jeszcze tu i tam soku z kartonu - 2L.
A wczoraj ,do tej "uśpionej" butli , dodatkowo wlałem też cukru ale w dalszym ciągu cisza!
Niemożliwe, jakaś napromieniowana ta butla. Czasu mało i szkoda jabłek na eksperymenty. Zrób tak, odlej sobie jakieś 0,7l tego soczku co nie rusza. Zapodaj do tego bayanusów w/g instrukcji, oczywiście nie trzeba całej torebki. Jak się namnożą w 0,7 (pojawi się piana) to wlej zawartość butelki do truposza. Taka butla powinna rozruszać nastaw.
A dodawałeś pirosiarczynu do soczku? Może ta druga butla zaciągnęła więcej piro, bo n.p. do niej trafiło to co przy dnie było a tam mogło być nierozpuszczone piro.
Cukru nie dawaj bo wino wyjdzie a i drożdżom to nie pomoże.
(04-08-2015, 22:26)Winter napisał(a): [ -> ]Niemożliwe, jakaś napromieniowana ta butla. Czasu mało i szkoda jabłek na eksperymenty. Zrób tak, odlej sobie jakieś 0,7l tego soczku co nie rusza. Zapodaj do tego bayanusów w/g instrukcji, oczywiście nie trzeba całej torebki. Jak się namnożą w 0,7 (pojawi się piana) to wlej zawartość butelki do truposza. Taka butla powinna rozruszać nastaw.(...)
Nastaw zrobiłem na noc 7 dni temu. Fermentacja mogła być krótka w tej uśpionej butli np 1-dniowa albo źle ją wymyłem!?
Czy nie lepiej zadać tych samych drożdży? Pożywka została dodana jak pisałem wcześniej.

Obecnie w obu butlach brak życia - fermentacja ustała. Osad opadł pod wpływem nocnej temp. która wahała się w granicach 20*C - nie potrzebowałem lodówki lub temp. piwnicznych - też dziwne. W/g mnie nastaw nadaje się do klarowania.
Jabłka miałem darmowe z własnej działki (przetwarzam tylko swoje owoce lub sprawdzone przez znajomych).
Sprawdź BLG w takim razie to będziesz wiedział czy przefermentowało. Ten osad to pewnie głównie miąższ z jabłek. Generalnie osad drożdżowy zawsze się pojawia niezależnie czy ciepło czy zimno. Zimno ponoć przyśpiesza klarowanie, ale mi się zawsze dobrze cyderek klaruje.
Wezmę troche tego "na ząb". Dzięki.
(06-08-2015, 00:16)Winter napisał(a): [ -> ](...)Generalnie osad drożdżowy zawsze się pojawia niezależnie czy ciepło czy zimno. Zimno ponoć przyśpiesza klarowanie, ale mi się zawsze dobrze cyderek klaruje.
Generalnie to masz rację ale ,że samo klarowanie u ciebie następuje to mi się nie chce wierzyć.
Zawsze albo obniżam temp. o którą w tym roku bardzo trudno bo i piwniczna u mnie waha się ok.20* (a powinna być do 12-tu) lub dodaje klarowniki.

BLG na razie nie zmierzyłem bo jak na zawołanie obie butle ponownie "ruszyły".
Myśle też ,że na samym początku zawiodła mnie rutyna - butle nie stały w stałej temp. jak dla zadanych drożdży czyli w temp. 20-25*C + nieszczelność.
Teraz to zauważyłem - pod wpływem wysokiej temp. część lakowa puściła a rurka poszła w dół.
No masz rację. Klaruje mi się cyderek robiony z kartonika bo takie ostatnio tylko wytwarzam. Z owoców miałem mętny i się z tym godziłem, nie klarowałem w żaden sposób.
To żeśmy się dogadali.
Gdyby tylko mój wyszedł w stopniu zadawalającym to będę go mieć tak za 1,5zł/L.
Czyli biorąc cenę twojego i np lubelskiego w sklepie ( u mnie po 8-12złL - straszne ceny!) to będę do przodu przynajmniej z cenami!?
Ale dolicz sobie jeszcze roboczogodziny :) . Wyciskałem pieluchą tetrową uprzednio zblenderowane jabłka więc wiem jaka to praca. Po porównaniu smaku z kartonikowym stwierdziłem, że nie będę się bawił (kartonikowe wyszło lepsze w smaku). Obecnie tylko kartoniki otwieram, uprzednio namnożonych drożdży dodaję, pożywkę (ten temat muszę jeszcze obadać, jaka co daje) i tyle. A jak na promocję trafisz to kartoniki będą po 1,68 zł.
wszedłem tutaj co prawda z innymi zamiarami, ale korzystając z okazji poruszę sprawę swojego cydru.
Niestety z racji warunków mieszkaniowych cydr stoi w kuchni gdzie w dzień jest gorąco a na noc z racji otwartego okna praktycznie najchłodniej.. podejrzewam różnica temperatur może sięgać 8stopni... Cydr nastawiłem na drożdżach BIOwinu do wytrawnego.
Póki co ok 8litrów soku od soboty stoi wieczór stoi w butli po mineralnej 18,9l Sok z jabłek ogrodowych - papierówki - ze 3kg i jeszcze 2jakieś inne odmiany (8kg wagi po wykrojeniu gniazd nasiennych i robaków) wyciskany sokowirówką, niesiarkowany.

Ogólnie wszystko wygląda ok - jest piana (na oko jakieś 1-3cm chociaż chyba pomału opada) bąbelki ... jedyne czego brakuje to bulgotania w rurce.. I to mimo że korek jest szczelnie oklejony srebrną taśmą naprawczą (powertape)
Pomysłałbym, że przyczyną jest duża pusta przestrzeń ale miałem jakiś czas temu tylko nieco więcej wina (jakieś 10l) w takiej butli i to nie młodego tylko takiego 'restartującego" (zmieszałem przesłodzone głogowe z wytrwaną DR) i tam bąblowanie pojawiło się..

Więc tak się zastanawiam.. może te drożdze produkują jakiś inny gaz niż CO2 albo o co może chodzić?
Stron: 1 2