Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: MOJA WINNICA w Zach-pom
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Zastanawiam czy to się da , jak nie smakowo to może estetycznie .
Mieszkam nad samym morzem , w lini prostej może max. 20 metrów .
Noszę się z zamiarem posadzenia winogrona .

Tylko czy jest jakaś odmiana co wytrzyma , tak ex-tremalny klimat .

Wilgotność powietrza i odczuwalne zimno jest tu dość znacznym czynnikiem .

Może ktoś podpowiedzieć jakie odmiany można brać pod uwagę ?

A masz często przymrozki? Od kiedy do kiedy trwa wegetacja.
Może Solaris na białe dałby radę.
Dla chcącego nic trudnego :)
Popytaj na forum, ktoś na pewno na jesieni będzie miał sztorby (ja sam powoli będę zaczynał rozglądać się właśnie za solarisem). Spróbować zawsze można. Tym bardziej że nie chcesz zakładać plantacji :)
Może warto by pomyśleć o posadzeniu pod ścianą albo za jakąś osłoną.
Albo uprawa w namiocie odkrywanym na lato (nie wiem czy tak można) po prostu żeby wydłużyć okres wegetacji
Moja rola niedoświadczonego bardziej polega na zagrzewaniu do boju, a więc zagrzewam :)
Nie daleko mnie i praktycznie na ścianie od morza rosły jakieś winogrona .
Budynek był piętnaście metrów od morza i na takiej ścianie rosła winorośl która była bezpośrednio narażona na słony wiatr od morza .
Budynek miał ze 150 lat , a zasadzenia dokonali ludzie zanim pomorze zachodnie wcielono do polski .
Teraz nowe czasy i jest tam wybetonowany plac pod handel .

Czyli teoretycznie jakaś winorośl powinna dać radę .

Co do przymrozków , to nie analizowałem tego , ale wezmę opracowanie dla portu Kołobrzeg i ze stacji meteo - jest w Kołobrzegu taki punkt .
Takie opracowania powinny być miarodajne .
Witam krajana,

Nasz teren jest wyjątkowo wredny pod kątem przymrozków. Analiza dla terenu portu jest miarodajna..... dla terenu portu, kilometr dalej może być zupełnie inaczej.
Mam posadzone powiedzmy xxx krzaków 12km od Kołobrzegu i o ile z przetrwaniem zimy nie ma problemu, to praktycznie co roku w maju jest Hiroszima (małe czarne poskręcane od mrozu łozinki).
W tym roku było zupełne przegięcie pały, przymrozek był 25 maja (pełnia+ładna pogoda=radiacja), na szczęście wysokie prowadzenie pomogło. Wymarzło tylko do około 40cm od gruntu.

Pozdrawiam
Fester

Posadź te winorośle pod jakimś murem, od południowej strony.
W maju niestety trzeba okrywać.
Zimą chyba też raczej. W przypadku jakiegoś pancernika możesz poeksperymentować.

Ciekawi mnie jedno, jak w takim klimacie będą wyglądały mączniaki tj jak sól, jód będzie na nie wpływać...

Nawiasem, fajnie się masz z tym morzem, 20m, super :)
Mam teraz urlop i zastanawiam się co i gdzie kupić aby posadzić , podpowie ktoś ?
1. Zbadaj glebę. KONIECZNIE!!! Jeśli masz silnie zakwaszoną, a może np zasoloną, to zanim nie doprowadzisz jej do porządku, żadne sadzenie nie ma sensu.
2. Kup sadzonki gołokorzeniowe. Np w e-sadzonka.pl - jeśli firma będzie w ogóle zainteresowana detaliczną ilością. Ważne, żebyś sadzonki kupował z pewnego źródła, pewne co do jakości i odmiany. Szkoda tych kilku lat, żeby okazało się, że posadziłeś jakieś g...o.
Sadzonki nie muszą być szczepione, ale z drugiej strony np podkładkę możesz dobrać do gleby.

Z odmianami nie kombinuj za bardzo na początku - na białe Solaris powinien być ok, na czerwone - np Regent. Nie mniej, niż 10 krzewów w odmianie.