Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Idac za ciosem - sliwka [fotorelacja]
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Po przegladzie wolnych dymionow, idac za ciosem, ze i tak mam bajzel w lazience bo stoi miazga z winogron, bedac na gieldzie rolnej nabylem za cale 20zl - 20kg sliwki odmiany nieznanej za to soczystej slodkiej i na moj smak niezbyt kwasnej ;)

Sliwki byly dosc duze - ktos rozpoznaje odmiane ?:
[attachment=17399]

Dlatego zostaly wydrylowane i pociete na mniejsze kawalki
[attachment=17400]

Niestety nie zmiescily sie do pojemnika fermentacyjnego (bylem przekonany ze mam 33l a nie 20l :/) wiec uzylem blendera ktory rozdrobnil je troszke bardziej - efekt taki ze staly sie bardziej plynne a i 20l wystarczylo do zalania pektopolem - fermentowac chyba jednak bede w 2 wiadrach.

Na zdjeciu - poczatki rozdrabniania.

[attachment=17401]

Przyszedl czas na pomiar zawartosci cukru. Sok odcisniety ale ciezko przy takim owocu pozbyc sie farfocli. Ale obydwa cukromierze, ktore posiadam wskazaly w okolicach 14-15 BLG


[attachment=17402]
oraz
[attachment=17403]

Pomiar kwasowosci to jakas porazka ;] Na moje oko miedzy 10.4 a 12 g/l
Na zdjeciach sok rozcienczony w stosunku 1:8 czyli 1ml soku 7ml wody tak aby dopelnic do wskaznika J (wchodzi tam 8,5ml ale i tak ten pomiar jest zgrubny).

Rozcienczony sok
[attachment=17404]

"Kilka kropli BBT" - pierwsze zmienienie koloru - 8g/l
[attachment=17405]

Kolejne krople BBT - tu juz chyba kolor zmienil sie dosc znacznie ? 10,4g/l
[attachment=17406]

Kolor teroetycznie wskazywal by na 16g/l
[attachment=17407]

Pozniej robilem testy przy rozcienczeniu czterokrotnym 2ml soku, 6ml wody i wtedy wyszlo gdzies kolo 12g/l

Srednio chyba bedzie wiec 11,2 g/l ;)

Rozdrobniona miazga zajela ponad 3/4 20 litrowego pojemnika fermentacyjnego do ktorego dolalem 2 litry goracej wody. Calosc wymieszalem a nastepnie dodalem 2g piro, ponownie wymieszalem.
Po odczekaniu dodalem 4ml pektopolu i ponownie calosc zostala wymieszana.

Miazga poszla w cieple miejsce aby pektopol zaczal dzialac.

Zdjecie miazgi po wszystkim wkleje jutro bo dzis juz sil brakuje ;D

Co dalej ? Celowal bym z tym winem w polslodkie, mocne wino. Sliwka wytrawna bedzie mi sie kojarzyc ze sliwowica a łackiej mam już dosyc ;P

Mam zrobiona matke na Bordeaux z Biowinu, ktora sobie chodzi od niedzieli (miala byc do wina z winogron ale w koncu dodalem Fermivin za rada DarkaRZ) Wyciagne 16% na tych drozdzach ? Jesli nie, mam Uniwersalne z Biowinu ktore ponoc mocno alkoholizuja. Mam tez dostep do Fermivinu PDM, Fermicru LS2 + typowych plynnych Biowinowskich.
Kwasowosc zmierzona jest realna ? Jak poprowadzilibyscie dalej to wino tak aby osiagnac zalozone cele ?





Martwiłbym się raczej sklarowanie zblenderowanego śliwkowego wina :diabelek:
16% to realna wartość dla większości drożdzy. Jak używałem fermivin pdm i nie wiem tak te czerwone ale z tych pdm jestem bardzo zawiedzionny - wolno fementują i nie polecam na mocne bo potrafią wcześniej stanąć.Polecam zamojskie do mocnego wina a nieco mocniejszego g995.
Te wodne biovinu też używałem lepsze od pdm w mojej ocenie ale nie urzekły mnie do ich stosowania,choć fermentacja przebiegła prawidłowo to jestem fanem zamojskich.

Po zblenderowaniu zastanowiłbym się nad sensem użycia pektopolu a raczej nad jego działaniem, jedynie co to użyłbym go raczej do klarowania jeśli coś da.

Co dalej ? - dodawać cukru w 2-3 ratach.

Ben
(12-09-2013, 00:28)VDR napisał(a): [ -> ]Pomiar kwasowosci to jakas porazka ;] Na moje oko miedzy 10.4 a 12 g/l
Na zdjeciach sok rozcienczony w stosunku 1:8 czyli 1ml soku 7ml wody tak aby dopelnic do wskaznika J (wchodzi tam 8,5ml ale i tak ten pomiar jest zgrubny).

Rozcienczony sok


"Kilka kropli BBT" - pierwsze zmienienie koloru - 8g/l


Kolejne krople BBT - tu juz chyba kolor zmienil sie dosc znacznie ? 10,4g/l


Kolor teroetycznie wskazywal by na 16g/l


Pozniej robilem testy przy rozcienczeniu czterokrotnym 2ml soku, 6ml wody i wtedy wyszlo gdzies kolo 12g/l

Srednio chyba bedzie wiec 11,2 g/l ;)

Nie porażka, tylko nie wiesz "o co loto" i zaczynasz jakieś filozofije tworzyć.
Miareczkuje się do pierwszej trwałej zmiany barwy- czyli w Twoim
przypadku kwasowość miareczkowa wynosi 8g/dm3

(12-09-2013, 00:28)VDR napisał(a): [ -> ]Co dalej ?

Po 24 godz. dodać drożdże - Fermivin PDM, Fermicru LS2 będą odpowiednie.
Fermentować w miazdze ok. 5-6 dni.
Można do tej miazgi dodać wstępnie trochę cukru ok. 1 kg i 2 litry wody,
bo te drożdże to prawdziwe głodomory.
Jak drożdże przerobią cukier miazgę odcisnąć, odciek przelać do dymiona
uzupełnić wodą z cukrem (to będzie zależało od tego ile z tej miazgi wyciśniesz).
Teraz jeszcze za wcześnie by pisać takie eseje.
(12-09-2013, 06:53)inblue napisał(a): [ -> ]Nie porażka, tylko nie wiesz "o co loto" i zaczynasz jakieś filozofije tworzyć.
Miareczkuje się do pierwszej trwałej zmiany barwy- czyli w Twoim
przypadku kwasowość miareczkowa wynosi 8g/dm3

Widzisz, postepuje zgodnie z instrukcja, a tam jak byk jest napisane:
"Dodawaj po kropli blekitny wskaznik (za kazdym razem mieszajac), az roztwor zmieni barwe, poprzez zielonkawą do niebieskiej." Z miareczkowaniem jestem obyty, w domu stoi 300 litrow slonej wody i co kilka dni miareczkuje Ca, Mg, kH, PH, NO3, PO4 ;) ;) I tam jest sprawa prosta bo w instrukcji jest napisane np. az do zmiany barwy na np szara lub niebieska (ktory kolor pojawi sie pierwszy) w przypadku np. Mg czy "clear blue" czyli czystego niebieskiego w przypadku np. Ca.
Ot po prostu postepuje z instrukcja tego badziewia z Biowinu (skala sie sciera przy byle dotknieciu, tandeta gorsza od chinskich tenisowek).



(12-09-2013, 00:28)VDR napisał(a): [ -> ]Co dalej ?

Po 24 godz. dodać drożdże - Fermivin PDM, Fermicru LS2 będą odpowiednie.
Fermentować w miazdze ok. 5-6 dni.
Można do tej miazgi dodać wstępnie trochę cukru ok. 1 kg i 2 litry wody,
bo te drożdże to prawdziwe głodomory.
Jak drożdże przerobią cukier miazgę odcisnąć, odciek przelać do dymiona
uzupełnić wodą z cukrem (to będzie zależało od tego ile z tej miazgi wyciśniesz).
Teraz jeszcze za wcześnie by pisać takie eseje.[/quote]

Bardziej mi chodzilo wlasnie ile cukru dodac teraz - bo w sumie 14 BLG to jest bez poprawki co widac na zdjeciach czyli w owocach jest po poprawce na niecukry 10BLG a to pozarte zostanie szybko.

Odpowiadajac poprzednikowi - pektopol aby bylo pozniej latwiej sok wyciskac, prasy nie mam a chce jak najwiecej soku wycisnac. Co do klarowania - mi sie nie spieszy - moze sie klarowac i 5 lat - cierpliwy jestem :D :D Do zamojskich nie mam dostepu, sklep w ktorym je kupowalem juz nie istnieje i gdzie ich szukac nie mam pojecia. Przez internet zamawianie jest bez sensu bo koszty przesylki przewyzszaja czesto koszty samych drozdzy ;P
Też nastawiłem , tyle że fermentuję w miazdze - tłoczył będę jak się skończy fermentacja .;)
(12-09-2013, 08:47)VDR napisał(a): [ -> ]Widzisz, postepuje zgodnie z instrukcja, a tam jak byk jest napisane:
"Dodawaj po kropli blekitny wskaznik (za kazdym razem mieszajac), az roztwor zmieni barwe, poprzez zielonkawą do niebieskiej." Z miareczkowaniem jestem obyty, w domu stoi 300 litrow slonej wody i co kilka dni miareczkuje Ca, Mg, kH, PH, NO3, PO4 ;) ;) I tam jest sprawa prosta bo w instrukcji jest napisane np. az do zmiany barwy na np szara lub niebieska (ktory kolor pojawi sie pierwszy) w przypadku np. Mg czy "clear blue" czyli czystego niebieskiego w przypadku np. Ca.
Ot po prostu postepuje z instrukcja tego badziewia z Biowinu (skala sie sciera przy byle dotknieciu, tandeta gorsza od chinskich tenisowek).
To jest przykład jak coś co jest proste można maksymalnie skomplikować.
(12-09-2013, 10:38)inblue napisał(a): [ -> ]
(12-09-2013, 08:47)VDR napisał(a): [ -> ]Widzisz, postepuje zgodnie z instrukcja, a tam jak byk jest napisane:
"Dodawaj po kropli blekitny wskaznik (za kazdym razem mieszajac), az roztwor zmieni barwe, poprzez zielonkawą do niebieskiej." Z miareczkowaniem jestem obyty, w domu stoi 300 litrow slonej wody i co kilka dni miareczkuje Ca, Mg, kH, PH, NO3, PO4 ;) ;) I tam jest sprawa prosta bo w instrukcji jest napisane np. az do zmiany barwy na np szara lub niebieska (ktory kolor pojawi sie pierwszy) w przypadku np. Mg czy "clear blue" czyli czystego niebieskiego w przypadku np. Ca.
Ot po prostu postepuje z instrukcja tego badziewia z Biowinu (skala sie sciera przy byle dotknieciu, tandeta gorsza od chinskich tenisowek).
To jest przykład jak coś co jest proste można maksymalnie skomplikować.

Coz niektorzy maja analityczny umysl. Jesli by pisalo do pierwszej zmiany koloru to przekaz bylby jasny. Ale w instrukcji jest wyraznie napisane - do niebieskiego. A u mnie jak do niebieskiego to do niebieskiego. Zielony od niebieskiego jeszcze rozrozniam ;) ;) A testow w zyciu sie narobilem co niemiara bo akwarium slodkie czy morskie mam od ....prawie zawsze ;]

Dzieki inblue za wskazowke - w takim razie bedzie do pierwszej zmiany koloru.

Wacek - z wiekszosci przepisow ktore czytalem zaleca sie sliwki w miazdze fermentowac do 6-8 dni i pozniej niezaleznie czy fermentacja dalej burzliwa czy nie wycisnac moszcz i dac do balonu i dalsza fermentacje przeprowadzic w dymionie. Ponoc dzieki temu bukiet ma byc trwalszy jak i samo wino lepsze. Ale ile w tym prawdy nie wiem ;)
Cyt
Odpowiadajac poprzednikowi - pektopol aby bylo pozniej latwiej sok wyciskac, prasy nie mam a chce jak najwiecej soku wycisnac. Co do klarowania - mi sie nie spieszy.


Co do wyciskania to nie polecam wyciskać zwlaszcza śliwki i rodzynki, niech samo obcieknie.Papka wcale w tym nie ułatwia a owoc zmasakrowany.
Czytając forum niektórzy też odradzali takich zabiegów zwłaszcza przy tych owocach.
Po zblenderowaniu wystarczą 2-3 doby, a wino jest i tak natlenione że sobie poradzi od początku z rurką.

Nie spieszy ci się to ok, niektórzy klarują od 2006-2007r i dalej mają mętne masz cierpliwość, niektórym sprawdzała się żelatyna gdy klarowin zawiódł, ale były też cuda ze sklarowaniem choć w mniejszości tutaj.Powodzenia.

A i odstaw saliferta to nieco mniej skomplikowany proces.
Możesz używać osmozy jak ja (owoce dowartościują wodę) - bardzo dużo ludzi w stanach jej używa, u nas niepopularne.
Infekcja praktycznie zerowa.

Co do PDM do Inblue trochę ludzi się wypowiadało,nie tylko po swoim doświadczeniu jestem zawiedziony a troszkę przetestowałem być może trafiła się słaba partia nie wiem, drożdże hartowałem zgodnie ze sztuką odpisaną przez Boulii.
Co prawda to był półdwójniak nastaw 4l ale wiem jak pracowały zamojskie czy bayanusy po dodaniu całej ilości cukru.Minęło już pół roku a drożdże z obserwacji stoją a miód niskoprocentowy kwiczy więc nie przesadzałbym z tym głodowaniem drożdży.

(12-09-2013, 15:29)fanta87 napisał(a): [ -> ]Co do PDM do Inblue trochę ludzi się wypowiadało,nie tylko po swoim doświadczeniu jestem zawiedziony a troszkę przetestowałem być może trafiła się słaba partia nie wiem, drożdże hartowałem zgodnie ze sztuką odpisaną przez Boulii.
Co prawda to był półdwójniak nastaw 4l ale wiem jak pracowały zamojskie czy bayanusy po dodaniu całej ilości cukru.Minęło już pół roku a drożdże z obserwacji stoją a miód niskoprocentowy kwiczy więc nie przesadzałbym z tym głodowaniem drożdży.
Bo te drożdże (Fermivin PDM) średnio nadają się do restartów i do wysokoekstraktowych nastawów.
Za to dobrze pracują, gdy stopniowo się je 'pasie'.
Piszę z własnej autopsji i skromnego dość doświadczenia w kontaktach z tym szczepem,
gdyż używałem je aż/tylko 4 razy i za każdym razem dociągały do zakładanych procent bez żadnych nieprzyjemnych niespodzianek.
W 3-cim i 4-tym dniu miałem spadek blg o 5 jednostek na dobę, a pełne odfermentowanie czwórniaka - w 2 tygodnie.

Prawdopodobnie są one wrażliwe na większe ciśnienia osmotyczne.
Co być może częściowo tłumaczy Twoje perypetie z miodem.
Bez wdawania się w szczegóły napiszę tylko, że 1dm3 miodu
(ok. 1 kg cukrów prostych) wywiera ok 2x większe ciśnienie osmotyczne niż 1 kg cukru (sacharoza),
więc dodanie cukru lub miodu będzie mieć zupełnie inny wpływ.

VDR - Do pierwszej trwałej.
(13-09-2013, 07:52)inblue napisał(a): [ -> ]VDR - Do pierwszej trwałej.

To sie rozumie przez sie ;) No i warto naprawde porzadnie mieszac bo ten barwnik niezbyt dobrze sie miesza z sokiem i powstaja warstwy przy zbyt slabym mieszaniu :D

Fanta87 - Saliferta powiadasz ;) Lepsze sa RedSea - szczegolnie patent z menzurka do mieszania i zakraplania ;] Z drugiej strony to robiac ten test z Biowinu idzie sie zamiareczkowac na smierc ;) 10ml plynu po "kropelce" ;) Masakra. Cos czuje, ze nastepnym razem kupie 1kg NaOH (12zl za c.z.d.a) i BBT + jakas menzurke bo skala na Biowinowskiej zyje wlasnym zyciem :P

A wracajac do glownego tematu - miazgi sliwkowej jest 18l, BLG 14 (po poprawce 10), kwasowosc 8g/l. Dzisiaj rozpuszcze 1kg cukru prosto w zestawie aby podniesc troche BLG. Natomiast ile wody ? Jaka kwasowosc powinno miec na koniec takie wino ? Bo jak patrze na przepisy to srednio wychodzi stosunek soku do wody 1:2

Wracam z powrotem z moim sliwkowym. "Odpalilem" ta miazge na drozdzach Fermicru LS2 i ruszyla machina drozdzowa w ekspresowym tempie. Na drugi dzien utworzyla sie czapa a CO2 niezle dawalo po nozdrzach ;)

Wyglądało to tak:

[attachment=17465]

i zblizonko na ta miazge:

[attachment=17467]

natomiast pod spodem ukryl sie krwistoczerwony sok:

[attachment=17468]

a po zamieszaniu widac bylo ze miazga pieni sie jak mentos w Coli ;P

[attachment=17469]

Jako, ze sam sok mial okolo 14-15 BLG wiec po odjeciu poprawki na niecukry wychodzi okolo 10BLG co dla drozdzy nie jest jakos szczegolnie duza iloscia ;) Do miazgi bylo dodane 2l wody aby polepszyc dzialanie pektopolu wiec nie chcac bardziej rozwadniac soku sliwkowego dodalem bezposrednio w nastawie 1kg cukru co dalo 18BLG. Po kilku 4 dniach BLG bylo 3-4. Dodalem kolejny 1kg BLG wzroslo do 7.

Po 6 dniach burzliwej nadszedl dzien pozbycia sie jak najwiekszej ilosci czesci stalych i uzyskanie moszczu z tej ćtapy wodno-śliwkowej.
Użyłem do tego celu worka do wyciskania moszczu w prasie co zaowocowalo dosc szybkim obrobieniem tematu.

[attachment=17470]

To co zostalo po wycisnieciu bylo nawet dosc suche by pobawic sie w teatrzyk ;)

Byc albo nie byc - o to jest pytanie:
[attachment=17471]

Przepraszam, że nie zrobiłem z tej pulpy sliwkowej pieknego rekwizytu w postaci czaszki ale czas mnie gonil ;P

W wiadrze zostala ciecz o dosc ciekawej barwie buraczano-krwisto podobnej:

[attachment=17472]

Koniec zdjec teraz troche matematyki:

Po odcisnieciu miazgi otrzymalem 17,5 l moszczu w ktorym bylo 2 litry wody dodanej na poczatku oraz 2kg cukru dodane w trakcie fermentacji miazgi.

Czyli 2litry + 2x0,62 cukru = 2+1,24 = 3,24 l syropu cukrowego

17,5 – 3,24 = 14,26 litra moszczu ~ 14,3 l moszczu owocowego ze sliwek

W sliwkach bylo 14 BLG bez poprawki – czyli 10BLG po poprawce czyli 100g cukru w 1kg moszczu

1000g-100g = 900 g wody w kilogramie moszczu

900g to 900ml, a 100g cukru to 100 * 0,62 = 62ml

Czyli 1kg moszczu to 962ml

To ile jest cukru w litrze ?
(100*1000)/962 = 103,95g/l ~104g/l

Planujemy 16% wino czyli 16x17=272g/l
Aktualnie mamy 104g/l czyli brakuje nam 272-104= 168g/l

Poniewaz moszczu mielismy 14,3 litra i dodalismy 2 litry wody to mamy 16,3 litra nastawu w ktorym mamy tylko cukier ze sliwek.
To ile brakuje nam cukru aby osiagnac 16% ?
16.3litra *168g = 2738,4g aby osiagnac wino wytrawne 16%


Poniewaz dodalismy 2000g cukru w czasie fermentacji to = 2738,4 – 2000g = 738,4 czyli powinienem dodac jeszcze 740g cukru aby uzyskac 16% wino wytrawne.

I tu teraz bledne kolo ?


Rodzace się pytania i niejasności :)

1) Czy nie powinienem brac poprawki ze w sumie cukier zwieksza nastaw i rozciencza alkohol ?
W koncu 2738,4 g powiekszy nam nastaw o dodatkowe prawie 1,7litra czyli bedzie brakowalo 1,7*168=285g cukru a ta ilosc cukru juz bedzie pomijalna przy nastawie… Czy dodac w sumie 740+285=1025g ~1kg cukru. Czy pomija sie, że dodawany cukier zwiększa nam objętość nastawu ?

2) W wielu przepisach widze ze dodawane jest mnostwo wody do nastawu. W moim przypadku na 14,3l jest tylko 2 litry wody czyli stosunek 1:7. Kwasowosc 8g/l co przy winie polslodkim bedzie dodatkowo zamaskowane. Wode dodaje się z jakiegoś innego powodu niz np. duza ilosc kwasow w sliwkach ?

Z gory dziekuje za wyjasnienia i ukierunkowanie w tym temacie.
Odpowiem sam sobie na Ad1 - powinno się brać poprawkę na fakt że cukier zwiększa nastaw - dodałem więc ostatecznie 1kg cukru.

Natomiast nadal szukam odpowiedzi na punkt 2) Jest ktoś kto jest w stanie podjąć się odpowiedzi ?
Ad. 2 - tak- wodę w dużych ilościach do nastawu dodaje się z chciwości. Serio - niektóre śliwki, szczególnie typu węgierki, mają goryczkę w skórce. Bardzo ekstraktywne wina z tych owoców muszą być słodkie aby ta goryczka nie przeszkadzała, lub rozwodnione gdy mają być półwytrawne, półsłodkie.
Z doświadczenia wiem, że goryczk znacznie łagodnieje w mocno dojrzałych węgierkach - a i kwasy spadają znacznie - no i potwierdza się stare prawo winiarskie: "Nie uczynisz prima wina, gdy w gąsiorze zielenina" :D:lol:
Ja dodam, że goryczka może częściowo zniknąć, po co najmniej roku leżakowania.
Jeszcze jedno, nie jest prawdą, że śliwka źle się klaruje.
Przekonałem się o tym 2 razy, za 3cim coś nie wyszło i renkloda nadal nie klarowna, ale w butelkach.
Do pieczenia mięsa się nadaje ;)
He he, chciwy nie jestem ;) Z drugiej strony tyle wody w winie, aż tak spragniony nie jestem :P Wino piję dla smaku a jak pić mi sie będzie chciało to sięgne po Sprite by ugasić pragnienie ;P hi hi hi

A tak serio, to śliwki byly mega dojrzale - przynajmniej jak na moj jezyk ;P Ciezko bylo je pokroic mimo, że były w miare twarde, sok doslownie lal sie po palcach podczas drylowania :D Ale nie byly to takie ćtapy rozpadajace sie w palcach ;) Zresztą widać to na zdjęciach. Tej goryczki poki co nie czułem ;P A wyglada to tak:

Dymion 5 litrów:

[attachment=17527]

Dymion 15 litrow:

[attachment=17529]

Troche sie przeliczylem bo myslalem ze te 15 tki to 10tki (w sumie mam 3) ;P Ale jak tylko cicha fermentacja ustanie zleje do klarowania pod korek do 15tki a reszte do szklanej butli 2,5l do ktorej mam spasowany korek :D

Tylko ze na razie jeszcze calkiem niezle "bulka" ;) ;)
Ciekawy kolor - jestem ciekaw jak będzie się klarować.

Pozdrawiam i życzę zadowalającego efektu końcowego.

FiFek
Zazdrość chwyta jak na ten kolor się patrzy, niestety przegapiłem śliwki i tylko DR mi pływa w butlach...

Ps. Ciekaw jestem finalnego koloru i smaku
A propos koloru, to chciałem się upewnić - wino z węgierek klasyfikujemy jako białe?
jak to białe? przecież jest czerwone. Ja wczoraj zlewałem, bo mi się trochę kożuch robił. Przez miesiąc zrzuciło niewiele osadu. Dodałem piro 1g/10l i czekam na reakcje. Młode jest, niech stoi może coś z niego będzie.
Pozory czasami mogą mylić, bo jest to bardziej odcień brązu niż czerwieni. Pytanie jest dosyć ważne od strony formalnej, bo zamierzam wysłać "węgrzyna" z węgierek na konkurs do Łodzi i szkoda by było, żeby przepadł na błędnej klasyfikacji.
no w sumie masz rację, moje jeszcze się nie sklarowało, więc nie wiem jak będzie dokładnie wyglądać. Fakt, brązowy odcień jest dość wyraźny już teraz, mimo zawiesiny.