Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Klarovin
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Jestem nowicjuszem i zadaję czasem głupie pytania :) Szukałem na forum i nic na ten temat nie znalazłem.

Co sądzicie na temat tego preparatu? Jakie są Wasze opinie czy warto używać, czy nie? Czy ma wpływ na smak wina i zdrowie pijącego?
Dziwne, mnie przy użyciu forumowej wyszukiwarki wyskoczyło 15 wyników wyczerpujących temat dla hasła "klarowin", 6 dla "klarovin" + kilka stron dla "bentonit". Widocznie słabo szukałeś.
Nie wiem czemu mi mało wyszukało za pierwszym razem, uczę sie dopiero 4 dzień jestem na forum :)...dzięki za podpowiedź. Klarovinu nie kupię i nie użyję. Czy samo klarowanie (naturalne - grawitacyjne) wina ma na celu tylko estetykę trunku, czy ma też jakieś względy praktyczne?
W skład osadów wchodzą głównie cząstki owoców (których pozbywamy się w dużej mierze już w pierwszych obciągach) oraz obumarłe komórki drożdży, które brzydko wyglądają (względy estetyczne) oraz, co najważniejsze negatywnie wpływają na smak wina. Ponadto, wino zbyt długo przetrzymywane nad osadem drożdżowym może na trwałe zmienić smak.
Ok, czyli temu służy kilkukrotne zlewanie znad osadu. A jeśli wino z racji dużego pragnienia (mojego i gości) długo nie będzie stało to takie mętnawe można pić? Nie potrujemy się :) Pytam czysto teoretycznie :) Ale jakby się nie wypiło to jak już będzie przezroczyste to nadaje się do butelkowania?
Możesz ale to nie eleganckie, możesz zamiast tego podać kompot pomieszany z wódą:D Tak na zdrowy rozsądek czy podasz gościom to czego sam byś nie wypił? Jeżeli to słabe wino to ok, alkohol się w miarę szybko ułoży, w miarę szybko będzie sklarowane. W winie powiedzmy 11-12% jest różnica jak wypijesz po 1,3,6,10 miesiącach, wierz mi albo sam próbuj.
Co do zawiesiny to nie przeszkadza, może cię delikatnie przeczyścić (drożdże i te sprawy) ale to nie problem:D Jak Ci się spieszy rób cydr, za 1-2 miechy będzie do picia.
Nie, spoko poczekam :) Choć nie wiem czy części nie uszczuplę w miarę czekania :) W winiarstwie jak widzę najtrudniejszy jest pierwszy rok :)
(12-09-2013, 17:36)bigmisiu napisał(a): [ -> ]Tak na zdrowy rozsądek czy podasz gościom to czego sam byś nie wypił?
Raczej chcesz się nawalić czy delektować?

(12-09-2013, 18:53)Carphunter napisał(a): [ -> ]Nie, spoko poczekam :) Choć nie wiem czy części nie uszczuplę w miarę czekania :)
Przynajmniej dowiesz się jak z czasem wino się zmienia.

(12-09-2013, 18:53)Carphunter napisał(a): [ -> ]W winiarstwie jak widzę najtrudniejszy jest pierwszy rok :)
Tak, bo nie ma czego pić :-D
No właśnie, to tak ja z pierwszą wypłatą i to płatną do dziesiątego przyszłego miesiąca :)
Cześć,moje pierwsze winko z węgierki było specjalnie robione na 18stkę. Nastawione około 2 miesiące przed imprezą.

Kilka dni przed urodzinami w rurce przestało pykać osad opadł na dno, no to pomyśleliśmy że winko gotowe. Zlaliśmy do takich fajnych buteleczek i na stół :) Impreza jak się domyślacie udana,wszyscy chodzili po ścianach i cały czas kibel był zajęty. Teraz trochę szkoda mi tego winka że go wydoiliśmy jak jeszcze pracowało bo miałoby już kilkanaście lat :)



Nie wiem czy można uznać imprezę za udaną gdy wszyscy - zamiast się dobrze bawić - to latali do kibla i to jeszcze ciągle zajętego:lol: