Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Zbiory dzikiej róży, mrożona i świeża, różnice?
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Witam wszystkich forumowiczów!

Niestety w tym roku będę musiał wcześniej zebrać DR, caninę. Czy z waszych doświadczeń wynika jakaś różnica miedzy DR zebraną dojrzałą i przemrożoną w lodówce, a przemrożoną na krzaku?

Pozdrawiam,
TK.
Na 100%
(27-09-2013, 12:58)Grze$ napisał(a): [ -> ]Na 100%

A jaśniej? :niewiem:

100% inny smak czy 100% taki sam smak? :niewiem:
Na 100% będzie różnica na niekorzyść mrożonej w zamrażalniku ;)
A to teraz rozumiemy ;)
Przepraszam za skrót myślowy ;)
Grześ nastawiałeś wina na obu DR? Skąd takie doświadczenie. Podziel się szczegółami.

TK.
Wystarczy poczytać forum. Jest tu wiele takich mądrości. DR nie jest jedynym owocem, który lepiej jak przemarznie na krzaku. To samo tarnina.
To forum jest źródłem "dobrej" wiedzy. Ale również jest tu wiele "mądrości". Jeśli zachować identyczne warunki to nie ma żadnej różnicy gdzie to przemrożenie miało miejsce.
Dla pewności: owoce wkłada się do nastawu w całości, czy wydłubuje się środek?
Coś czytałem, że ktoś już po wyglądzie owoców opiniował, że któreś są robaczywe - po czym to poznać jeśli owoce mają iść w całości? - te robaki mogą coś z winem popsuć swoją obecnością? :D
Praktycznie w całej Polsce w weekend w nocy był przymrozek. Więc na krzakach też ją przemroziło.
Nie robiłem eksperymentów, ale tak na zdrowy rozsądek, to jaką różnicę może robić DR zmarznięcie na krzaku czy zamrażalniku?

W zamrażalniku temp. około -20*C, na krzaku przy pierwszych przymrozkach ok. -2*C.
Na pewno czas spędzony w zimnie będzie odgrywał ważniejszą rolę i zapachy przy przechowywaniu.

No właśnie zapachy w zamrażalniku. Zapakowanie w pojedyńczy worek nylonowy, który "oddycha", to gwarantowany posmaczek kurczaka i żeberek, które także mrozimy.
Już kilka lat mrożę grzyby i owoce po sezonie i wiem jak ważna jest izolacja zapachów, polecam i o tym pomyśleć :spoko:
Różnica może być taka że owoc wiszący na krzaku coś "oddaje" temu krzakowi. A taki leżący w zamrażarce już tego może nie oddać.
(03-10-2013, 12:56)mrX napisał(a): [ -> ]ale tak na zdrowy rozsądek, to jaką różnicę może robić DR zmarznięcie na krzaku czy zamrażalniku?
Taką, że na krzaku owoc coś oddaje i odbiera jeszcze od rośliny.
Proponuje mrozić całe krzaki:diabelek:
Rock wypluj te słowa, jeszcze kataklizm jaki sprowadzisz:D Swoją drogą słuchałem ostatnio Tomka Jakubiaka jak gotował konfiturę z jarzębiny. Niby jarzębinę też dobrze po przymrozkach zbierać ale rzeczony Pan powiedział, że mrozi jarzębinę na gałązkach i dopiero po rozmrożeniu obiera. Podobno dawna szkoła:D Może z różą jest podobnie?