Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Używany pigwowiec, co dalej ?????????
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Witam,

zebraliśmy ok 7 kg owoców pigwowca już po pozbyciu się pestek.
Zasypaliśmy cukrem 1:1. Sok zlaliśmy (trochę zostało) i zasypaliśmy jeszcze 1 kg cukru. Niestety (albo stety) zaczęło fermentować w słoju.

znaleźliśmy taki przepis:


Składniki:

- 2 kg owoców Pigwowca;

- 10l wody;

- 2kg cukru;

- drożdże do białych słabych win.
Przygotowanie:

- owoce po dokładnym umyciu sparzyć, starannie usunąć gniazda nasienne oraz białą, wewnętrzną część skórki (albedo);

- wodę wymieszać z połową cukru i zalać nią owoce oraz dodać drożdże;

- po upływie dwóch tygodniu dodać pozostałą część cukru;

- o upływie kolejnych dwóch tygodni zlać wino znad owoców;


postanowiliśmy na oko określić ile tego może być.

więc: założyliśmy że jest 4 kg owocu (ponieważ został wyciśnięty sok)<a wrzuciliśmy 7 kg>, dolaliśmy 20 l wody i jeszcze 0,5 kilo cukru (no bo było dosypane wcześniej kilo + to co w owocach zostało~) dorzuciliśmy drożdże ENOVINI saccharomyces cerevisiae (do win owocowych czerwonych i białych) biowinu.


Nasze pytanie brzmi czy przejmować się przepisem, czy coś zmienić. Tam napisane jest żeby 2 KG cukru za 2 tygodnie dodać ? Wino "pyka" 17 razy na minute.

pozdrawiamy i z góry dziękujemy

P&S
Ciekawa jestem ,co z twoim winkiem ,ponieważ mnie również zostały te plasterki ,zasypałam ich jednocentymetrowa warstwą cukru i stoją w lodówce .Mam jeszcze dwa słoiki ,które po zasypaniu cukrem puściły sok [zlałam] a pozostałość zalałam wódką.Dzisiaj po m-cu zlałam wodkę - wyszła pyszna wódka pigwowa i zostały znowu te plasterki.Trochę szkoda wyrzucić...
Pozostałości po nalewce, a robię ją corocznie już od jakiegoś czasu, ja osobiście przesmażam na patelni teflonowej z dodatkiem cukru.

Przesmażona masa wspaniale nadaje się do deserów, wypieków, lub można zjeść na kanapce.

Konfiturę musimy jednak wysmażyć do miękkości tak by osiągnąć szklistą konsystecje, można według uznania dodać cynamon, imbir mielony, lub goździki.
Może to dobry pomysł ,tylko częśc z nich zalałam wódką -takie też się nadają do przesmażenia?
Jakie proporcje cukru stosujesz w stosunku do tych pozostałości? Czy dolewasz wody ? Ile czasu smażysz?
Intryguje mnie jednak to wino,moze się odezwie hcn i napisze co mu z tych resztek wyszło?
(25-11-2013, 11:59)betiglo napisał(a): [ -> ]Może to dobry pomysł ,tylko częśc z nich zalałam wódką -takie też się nadają do przesmażenia?

Tak koleżanko takie się nadają, ja nie robię wina a nalewkę pigwową, w trakcie smażenia alkohol odparowuje do zera.

(25-11-2013, 11:59)betiglo napisał(a): [ -> ]Jakie proporcje cukru stosujesz w stosunku do tych pozostałości? Czy dolewasz wody ? Ile czasu smażysz?

Jeśli chodzi o ilość cukru dodawanego do wysmażania to ja dodaję według własnego uznania, nie lubię zbyt słodkiej konfitury. Wody dodaję bardzo nie wiele,(kilka łyżek) tak by się cukier nie przypalał a owoce nie stwardniały w trakcie smażenia - muszą się zeszklić, nie trwa to dłużej jak 10-15 min.