Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Trójniak 2011
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Witam,
Jestem świeżak na forum dlatego na początek wszystkich pozdrawiam.
Ale do brzegu...
Nastawiłem miód,w proporcji 2:1 (dosłownie) było to w lipcu 2011 z miodu wielokwiatowego (mam swoją pasiekę)
Brzeczka sycona, do tego wsypałem 1g kwasu cytrynowego.
MD Tokaj (poduszka) blg nie mierzone na starcie, bez pożywki.
Po 2 tygodniach burzliwa fermentacja ustała, zaczęło się spokojne" pykanie". I tak do dzisiaj.
Aktualnie:
- powoli , bardzo powoli ale pracuje.
- blg 24
- alk. 7%
Chcę je wystartować bo jest dużo za słodkie, prawdopodobnie dałem ciała z drożdżami które nie dają rad przy tym blg.

Proszę o radę co mam zrobić by je wystartować (jakie drożdże itp.)?

Pozdrawiam

Chyba najważniejszy wątek na forum:D http://wino.org.pl/forum/showthread.php?tid=8430
Najlepsze będą aktywne bayanusy - albo fermivin pdm albo g995.
Bayanusy jak najbardziej. Możesz też dać miodowe od Zamojskiego. Podaję Ci przepis jak dobrze zrobić MD.

Matkę drożdżową przygotowuje się w następujący sposób:
do buteleczki o pojemności 0,25 1 z przegotowaną i wystudzoną do temp.
24-28° wodą wsypuje się zawartość pudełeczka (torebki), zatyka czopkiem z waty i stawia w ciepłym, zaciemnionym miejscu. Po 24 godzinach
dodajemy łyżeczkę cukru. Gdy po 1-4 dniach na powierzchni płynu
pojawi się pianka (rys. 27), jest to dowód, że drożdże „ożyły” i zaczynają
pracować. Należy wówczas przelać zawartość buteleczki do 1-litrowej
butelki i dodać jeszcze 0,5 1 przegotowanego i ostudzonego roztworu
miodu. Następnego dnia powinna się pojawić na powierzchni obfita
piana, wskazująca na dobre rozmnażanie się drożdży. Otrzymaną w ten
sposób matką drożdżową można zaszczepić 20-30 1 brzeczki.
Inny sposób:
Szklankę przegotowanej, ostudzonej wody wlewamy do półtoralitrowej butelki i wsypujemy paczkę drożdży winnych. Zatykamy korkiem z waty i odstawiamy w ciepłym miejscu do następnego dnia. Wtedy dodajemy łyżeczkę cukru i znów odstawiamy. Po 3-4 dniach pojawi się piana świadcząca o początku fermentacji. Zawartość butelki przelewamy do większej, dolewamy pół litra przegotowanego i ostudzonego roztworu miodu (proporcje zależne od tego, jaki typ miodu chcemy uzyskać). Obfita piana, która powinna się pojawić następnego dnia, świadczy o prawidłowej fermentacji. Otrzymana matką możemy zaszczepić nawet 25 l brzeczki.

Nastawiłeś trójniaka, to w zasadzie już powinien być bdb. Jeżeli będziesz restartował to pamiętaj o temperaturze.

Doświadczenia wykazały, że im wyższa temperatura fermentacji, tym niższą zawartość alkoholu uzyskuje się
w miodach pitnych i winach. Wraz ze wzrostem temperatury wzmaga się bowiem toksyczność alkoholu w stosunku do drożdży. Ilustracją tego może być zestawienie wyników, które otrzymał Miiller-Thorgau po
od fermentowaniu moszczu o początkowej zawartości 30% cukru w różnych temperaturach:
przy 9°C zawartość alkoholu stanowiła 17,3% objętości płynu
przy 18°C „ „ „ 15,1%
przy 27°C „ „ „ 12,2%
przy 36°C „ „ „ 8,8%
Niezależnie od tego wyższa temperatura fermentacji powoduje utratę
aromatycznych substancji zawartych w miodzie.

Mój miód naturalny fermentuje w piwnicy w temp. 14 st. C

To wszystko, co mogłem pomóc.

Pozdrawiam Janusz

O pH zapomniałeś Janusz:D
Masz rację zapomniałem. Zawsze troszeczkę zakwaszam, ale nie dużo. W nadmiarze wszystko drożdżom szkodzi.

Pozdrawiam Janusz
(20-10-2013, 09:33)noplus napisał(a): [ -> ]Po 2 tygodniach burzliwa fermentacja ustała, zaczęło się spokojne" pykanie". I tak do dzisiaj.

Jeżeli przez te ponad dwa lata nie zlewałeś znad osadu, to raczej nie ma sensu ratować tego nastawu, zapach padłych drożdży będzie dominujący.
zlewałem znad osadu jak fermentacja się ustabilizowała. Dziś nastawiam MD. O wynikach będę informował.
Wczoraj tj. 20.10.13 rozrobiłem z wodą FERMIVIN PMD, po kilku godzinach dodałem łyżeczkę cukru.
Dziś o 18.00 dodałem świeżej brzeczki niesyconej o,25 l w stosunku 2:1 do drożdży plus szczypta pożywki zwykłej.
o 21.00 wyrobiona była już obfita piana dlatego postanowiłem dolać 0,30 l mojego trójniaka. Całość trzymam w słoiku 1l przy piecu w temp. 25 C

Czekam...

Ponad dwa lata pracuje i ma jeszcze 24 blg??
(21-10-2013, 20:30)noplus napisał(a): [ -> ]Całość trzymam w słoiku 1l przy piecu w temp. 25 C

Za ciepło. Temperatura 18-20 st. C jest uznawana za optymalną.
Co 8-12 godz. sprawdzaj wartość blg - zagłodzenie drożdży podczas restartu to ewidentny błąd.
Gdy wartość blg spadnie w okolice 5 jednostek - dodaj kolejną porcję miodu (1/2 aktualnej objętości).
Powodzenia.
Noplus - nie musisz trzymać MD przy piecu, bez przesady. Jak temp. będzie 20 st.C to nic przykrego się nie stanie. Jeżeli pokaże się obfita piana to wlewaj do swojego miodu i nie zapomnij dodać pożywki, i dotlenić drożdże. Miód wynieś do pomieszczenia, gdzie temperatura jest w granicach 16 - 18 st. C.

Pozdrawiam Janusz
Noplus, wiesz dlaczego zaleca się często mieszać fermentujący miód? CO2 ma tendencje zakwaszające nastaw, trzeba go trochę upuścić, pamiętaj o tym. Pobierz załącznik z tego posta: http://wino.org.pl/forum/showthread.php?...#pid274455
Ale hola, hola .... możesz mnie wytłumaczyć proporcję 2:1 ? Czy chodzi o 2 części miodu i 1 wody czy odwrotnie? Jeżeli nastawiłeś 2 miodu i 1 wody to wszystko jest w najlepszym porządku i nie powinieneś dodawać nowej MD bo to półtorak ale sprecyzuj proporcje proszę.
MD już wlane, pożywka dodana. Po 2 godzinach całość ładnie pracuje. Miód przeniosłem do pomieszczenia o 19 C
Dziś wyjeżdżam w delegacje, wracam w czwartek wieczorem.


Ps. znalazłem wczoraj 8 słoików z kompotami gruszkowymi. Nastawiłem dziś balonik z rana. Ciekawe co z tego wyjdzie... .
Jak wrócisz z delegacji i pójdziesz zobaczyć jak miód pracuje, to pamiętaj, poruszaj balonem. Bigmisiu podał Ci dobry namiar.

Pozdrawiam Janusz
Balonik napowietrzony wczoraj w nocy jak tylko wróciłem. Wyciągnąłem korek, do środka włożyłem rurkę i 3 min napowietrzania. Dziś po pracy 16.00 miodzik dalej pracuje dość żwawo.
Jak często go napowietrzać?
Jeżeli napowietrzasz rurką, to aż za dobrze. Wystarczy poruszać balonem, wyjąć na chwilę korek, po czym ponownie zatkać. Jak zrobisz tak co parę dni to będzie dobrze. Jak drożdże znacznie zwolnią to możesz dodać trochę pożywki.

Pozdrawiam Janusz
Dziś wstałem za szybko albo ktoś mi zegarki poprzestawiał :chytry:
no cóż mając godzinkę więcej czasu po śniadaniu napowietrzyłem miodzik i zmierzyłem blg - wynik 19 jednostek.

Ciągle ładnie pracuje :fajka:


(25-10-2013, 16:39)noplus napisał(a): [ -> ]Jak często go napowietrzać?

Napowietrza (natlenia) się nastaw raz - najlepiej tuż po zaszczepieniu.
Drugim momentem natlenienia powinien być moment spadku gęstości nastawu
o 8-10 jednostek blg.
Obecnie drugie natlenianie nie jest zalecane - zastępuje się je suplementacją pożywek.
Dawno nie pisałem, to dlatego, że miód ciągle pracuje. Dziś zamierzam dodać trochę pożywki i zmierzyć blg.