Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: czy można robić wino w baniaku który jest zbyt duży?
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Witam

To mój pierwszy post na tym forum więc grzecznie witam wszystkich forumowiczów. Przejdę do sprawy. Słowem wstępu opiszę skąd wynikł problem. Nastawiłem pierwszy raz wino. Jest to wino z ciemnych winogron. Problem w tym, że robiłem to wg receptury mojego ojca która zakłada ładowanie do butli pogniecionych owoców a nie samego odciśniętego moszczu (jak zdołałem się w międzyczasie już doszkolić na tym forum prawidłowe jest to drugie rowiązanie). Posiadam butlę 50l. Minęło około 11dni od nastawienia i wczoraj po zlaniu soku i odciśnięciu owoców pozostało mi około 35l moszczu/soku/młodego wina (nie wiem jak to nazwać) które wlałem z powrotem do posiadanej butli 50l. Jest tego dobre 3/4 butli. Ale ponieważ tych zabranych owoców było około 10l teraz w butli mam sporo wolnego miejsca. Nadal ładnie pracuje (na drożdżach Bayanus 995). martwi mnie natomiast to powietrze w butli... teoretycznie jest tam CO2 więc chyba nie jest to szkodliwe dla wina? Powinienem się martwić czy może tak zostać? Prawdę mówiąc nie mogę obecnie zakupić baniaka 35l (to byłoby idealne rozwiązanie). Mam tylko 2 pomysły... zostawiam tak jak jest (ale po kolejnym obciągu, tym razem znad osadu będzie jeszcze mniej wina a więcej powietrza) albo do tego co mam dorwać winogron, nastawić w wiadrze z pectopolem na tydzień i pognieciony sok wlać do butli co uzupełni stan do pełna... nie wiem tylko czy to nie zakłóci procesu fermentacji... która opcja byłaby lepsza?
Jeśli nie masz tyle butelek aby potem wszystko zlać do nich to moim zdaniem obydwie opcje są podobne ale druga jest lepsza bo będziesz miał więcej wina.

Co z tego jak dolejesz soku jeśli i tak nie masz co z tym dalej zrobić? Bo co będziesz trzymał w butli 50L i nie ruszał(ulewał aby pić)? Najlepiej jak po pierwszym ściągnięciu wina z nad osadu wino będzie w takim balonie aby było pod korek(na styk alby nie wyleciało przez rurkę). A potem jak sie wyklaruje i po leżakuje przelejesz do małych butelek.

Wiec moim zdaniem czy to zostawisz czy dolejesz soku, to nie ma to znaczenia. I tak w pewnym momencie wino będzie stało zajmując polowe baniaka- chyba ze sie mylę.
(21-10-2013, 07:08)pierwek napisał(a): [ -> ]...wino z ciemnych winogron. (...) robiłem to wg receptury (...) która zakłada ładowanie do butli pogniecionych owoców a nie samego odciśniętego moszczu (jak zdołałem się w międzyczasie już doszkolić na tym forum prawidłowe jest to drugie rowiązanie)...
To drugie rozwiązanie to dla win z białych winogron, dla czerwonych fermentacja w miazdze jest jak najbardziej OK. Zrób to tak jak opisujesz dla opcji drugiej, tzn. zrób w fermentatorze nastaw o objetości ok. 15 - 20 litrów, po odciśnięciu akurat będzie do dopełnienia dużego baniaka i będzie :spoko:. A jak nadmiar zostawisz w jakimś baniaczku na dolewki po zlewaniu znad osadu, to już będzie :1miejsce: Niemniej - tak jak pisze 87cogito - zakup mniejszego baniaka będzie na pewnym etapie nieunikniony.
Pozdrawiam Jacek.
Dziękuję za wsparcie

W takim razie dorobię jeszcze moszczu - jak najszybciej mogę go dodać po zmiękczeniu pektopolem i oczywiście odciśnięciu (tak żeby pektopol swoje zrobił)? Lepiej żeby miazga z pektopolem stała w ciepłym (około 24oC) czy może chłodniejszym (16-18oC) miejscu?

tak po prawdzie to mam balonik 35l ale jest zapełniony prawie po korek innym nastawem i widzę, że wypadałoby mieć jeszcze kilka baniaków o różnej pojemności...
Witam.
Niech stoi w tej samej temperaturze co główny nastaw. Pamiętaj aby nastaw w fermentatorze zaszczepić tymi samymi drożdżami które użyłeś do pierwszej części. Jeżeli takich samych nie masz, to po prostu wlej około dwóch litrów fermentującego nastawu z balona do fermentatora.
Pozdrawiam Jacek.
EDIT:
(21-10-2013, 07:08)pierwek w pierwszym poście napisał(a): [ -> ]...Nastawiłem pierwszy raz wino...
(21-10-2013, 10:28)pierwek w drugim poście napisał(a): [ -> ]...tak po prawdzie to mam balonik 35l ale jest zapełniony prawie po korek innym nastawem...
Oj kłamczuszku, kłamczuszku:fajka: Nie ma się co wstydzić, spokojnie możesz się przyznać do wszystkiego co nastawiłeś:tancze:
Dziękuję za uwagę o zaszczepieniu miazgi...

no niezupełnie kłamczuszku... oba balony zostały nastawione w odstępie około 10 dni. :)

Początkowo nastawiłem balon 50l (z miazgą) i po 10dniach ściągnąłem sok do balonu 35l (który w międzyczasie zakupiłem) ale z kolei żal mi się zrobiło pustego balonu 50l ;) więc zapełniłem go ponownie winogronem (którego mam chwilowo w sporych ilościach z działki od ojca).

Problemem nie jest kasa na kolejny balon 35l a raczej reakcja szanownej małżonki na kolejny balonik którego nie da się ukryć :) . Mam nadzieję, że jak pokosztuję moich wyrobów to i nie będzie krzywo patrzeć na kolejne wydatki ;) - ale jak na razie jest sceptycznie nastawiona do mojej produkcji ponieważ jak twierdzi "domowe wino jej nie smakuje"... pożyjemy-zobaczymy - jak mi dopisze szczęście z obecnymi nastawami mam nadzieję, że się to zmieni :)
(21-10-2013, 11:06)pierwek napisał(a): [ -> ]..."domowe wino jej nie smakuje"...
Musisz jej zacytować drugą część z mojej stopki.
Pozdrawiam Jacek.